Rynki pracy w krajach rozwiniętych tylko częściowo podniosły się po pandemii COVID-19. Powstało na nich o połowę mniej miejsc pracy, niż zniknęło w wyniku lockdownów – wynika z badania OECD.

Z szacunków OECD wynika, że do końca 2020 roku z rynków pracy krajów uprzemysłowionych „wyparowało” około 22 miliony miejsc. Zwiększenie zatrudnienia do poziomu sprzed pandemii potrwa co najmniej do końca przyszłego roku.

Eksperci zwracają uwagę na to, że pandemia wzmocniła i przyśpieszyła negatywne trendy z końca poprzedniej dekady, takie jak wzrost nierówności dochodowych, zwrot rynku pracy w kierunku technicznych kompetencji oraz zmniejszenie się bezpieczeństwa zatrudnienia nisko wykwalifikowanych pracowników.

OECD podkreśliło też wyraźny wzrost długotrwałego bezrobocia i wpływ wprowadzania kolejnych lockdownów na trudności pracowników z powrotem na rynek. Instytucja twierdzi, że zwiększenie się popularności telepracy może doprowadzić w długiej perspektywie do pogłębiania nierówności pomiędzy różnymi grupami społecznymi w warunkach zatrudnienia.

Najbardziej negatywnymi skutkami pandemii zostały dotknięte młode osoby, szczególnie w Hiszpanii.

Źródło: Bloomberg