fbpx
poniedziałek, 17 czerwca, 2024
Strona głównaKultura„Mała syrenka” w nowej odsłonie. Komu przeszkadza ciemny kolor skóry Arielki?

„Mała syrenka” w nowej odsłonie. Komu przeszkadza ciemny kolor skóry Arielki?

Klasyk wytwórni Disneya, czyli „Mała syrenka” z 1989 r., doczekała się nowej odsłony. Jej zarówno światowa, jak i polska premiera miała miejsce 26 maja. Film, choć tym razem w wersji aktorskiej, a nie animowanej, jest kalką historii Arielki sprzed ponad 40 lat. Zmienia się w zasadzie tylko jedno – główną bohaterkę gra aktorka ciemnoskóra.

I tak, gdy prawie pół wieku temu dzieci mogły cieszyć się czerwonowłosą syrenką z głębi oceanów, tak w tym roku morska księżniczka znów do nas przypływa, jednak w trochę innej odsłonie. Bowiem ta poprzednia Arielka była biała, a teraz biała już nie jest. Jednak z tych poważniejszych zmian w filmie to by było na tyle. Bardzo możliwe, że Rob Marschall (reżyser filmu) przestraszył się fali krytyki wywołanej zmianą koloru skóry bohaterki i fabułę postanowił pozostawić nienaruszoną. Tego nie wiemy, ale najwidoczniej amerykańska wytwórnia cierpi na pewien zanik nowych filmowych pomysłów już od paru lat. Ostatnią „nową” księżniczką była bowiem Vaiana z 2016 r.

Historia czerwonowłosej Arielki zawsze cieszyła się ogromną popularnością. „Mała syrenka” to po Królewnie Śnieżce i Kopciuszku jedna z najbardziej rozpoznawalnych bajek Disneya. Syrenka ma długi błyszczący ogon i mieszka w głębinach oceanu. Jako najmłodsza córka króla Trytona jest jego prawdziwym oczkiem w głowie. Ta jednak słynie ze swojej niesforności i niebezpiecznej ciekawości światem ludzkim. Ojciec nie pozwala jej na kontaktowanie się z istotami ludzkimi, gdyż nie chce stracić swojej ukochanej córki. Ariel jednak nie baczy na słowa króla Trytona i wraz ze swoimi przyjaciółmi – Florkiem, Sebastianem i Blagą – stara się poznać ludzki świat. Później jednak fascynację syrenki wykorzystuje jej ciotka, zła ośmiornica Urszula, która przepełniona zawiścią pragnie oszukać Arielkę i w ostatecznym rozrachunku stać się królową oceanu. Młoda i naiwna bohaterka zakochuje się w ludzkim księciu Eryku. Zrobi wszystko, aby raz jeszcze go spotkać, nawet oddając swój magiczny głos Urszuli.

Tak rysuje się fabuła oryginalnej „Małej syrenki” z 1989 r., ale także tej z 2023 r. Pytanie więc, czy burza w internecie, która narastała, gdy okazało się, że nowa Arielka będzie ciemnoskóra, była uzasadniona. Tym bardziej że syrena ma nawet… czerwone dredy. Członkinie rodziny Arielki w nowej wersji wywodzą się z różnych zakątków oceanu, reprezentując odmienne kultury. Mamy dwie Azjatki, bohaterkę z porcelanową cerą i platynowymi włosami, Latynoskę i jeszcze jedną białą dziewczynę z różowymi włosami. Jednak i tak nowej odsłonie „Małej syrenki” „dostało się” na różnych serwisach filmowych za to multi kulti.

Dzień przed premierą na polskim serwisie Filmweb film miał ocenę 1,6/10. Mając na uwadze, jak mało osób do tej pory mogło widzieć film, można założyć, że było to klasyczne „review bombing” – fenomen internetowy, w ramach którego znaczna liczba osób wystawia negatywne recenzje w celu zaszkodzenia sprzedaży bądź popularności danego w tym przypadku filmu. I często nie ma to nic wspólnego z jego jakością i merytoryką. Szkoda. Zresztą wystarczy wejść w sekcję komentarzy internautów na wspomnianym Filmwebie, aby zobaczyć, na co „doświadczeni filmowcy” najbardziej zwracają uwagę. Co druga taka wartościowa opinia zaczyna się od słów „nie jestem rasistą, ale…”.

Zobaczymy, jak krytyka filmu wpłynie na oglądalność. Tym bardziej że młoda Halle Bailey w roli Arielki w oryginalnej odsłonie zachwyca nie tylko urodą, ale także przepięknym głosem. Tak samo jest z Sarą James – polską czternastoletnią piosenkarką o nigeryjskim pochodzeniu, która w polskim dubbingu pożycza syrence swój delikatny głos. I gdy Arielka w obu tych wersjach językowych zaczyna śpiewać, jest naprawdę cudownie.

Barbara Hofman
Barbara Hofman
Studentka dziennikarstwa, a w bliskiej przyszłości lingwistyki stosowanej na Uniwersytecie Warszawskim. Pasjonatka tenisa, amatorka żeglarstwa, entuzjastka dobrego kina i dobrej książki. Za cel stawia sobie opanowanie do perfekcji przynajmniej pięciu języków Starego Kontynentu (najchętniej angielski, hiszpański, włoski, francuski i portugalski). Lubi śledzić działalność wielkich domów aukcyjnych, a przy wszelakiej sposobności do nich wchodzi i na krótką chwilę zawiesza wzrok na dziełach szczególnie twórców międzywojennych – Amadea Modiglianiego czy Mojżesza Kislinga.

INNE Z TEJ KATEGORII

Czym festiwal Millenium filmów dokumentalnych zaskoczy nas w tym roku?

Millenium Docs Against Gravity to największy festiwal filmowy w Polsce. W tym roku wraz z twórcami i bohaterami poszczególnych dokumentów obchodzimy jego 21. edycję. Festiwal trwa od 10 do 19 maja. Hasło tegorocznej edycji to „W relacji ze światem”. Tak uniwersalny temat pozwala na pokazanie szerokiego wachlarzu filmów dokumentalnych.
3 MIN CZYTANIA

„Challengers” i tenisowe szaleństwo na całym globie

Do kin wszedł nowy, uważany za przebój tego roku, film „Challengers”. Obsadzona w roli głównej Zendaya promowała produkcję od marca, paradując w tenisowych strojach. To właśnie ta dyscyplina jest głównym tematem filmu. Czy opowieść o rakietach i piłkach jest na tyle dobra, aby tenis utrzymał się w mainstreamie?
4 MIN CZYTANIA

Czy komiksowa Biblia stanie się hitem również w Polsce?

Twórcy komiksowi pracujący dla Marvela i DC Komiks po sukcesie komiksu „JEZUS” postanowili zilustrować całą Biblię. Komiksowa adaptacja Pisma Świętego podbiła serca fanów w USA. Czy okaże się hitem również nad Wisłą?
2 MIN CZYTANIA

INNE TEGO AUTORA

Czym festiwal Millenium filmów dokumentalnych zaskoczy nas w tym roku?

Millenium Docs Against Gravity to największy festiwal filmowy w Polsce. W tym roku wraz z twórcami i bohaterami poszczególnych dokumentów obchodzimy jego 21. edycję. Festiwal trwa od 10 do 19 maja. Hasło tegorocznej edycji to „W relacji ze światem”. Tak uniwersalny temat pozwala na pokazanie szerokiego wachlarzu filmów dokumentalnych.
3 MIN CZYTANIA

Iga Świątek kroczy od rekordu do rekordu. Czas na kolejne – w Wielkim Szlemie

W miniony weekend Iga Świątek sięgnęła po swój 20. tytuł WTA. W finale turnieju w Madrycie pokonała wiceliderkę rankingu Arynę Sabalenkę. Na tę chwilę Polka wydaje się nie do zatrzymania. Pytanie, czy to wystarczy do triumfu w wielkoszlemowych turniejach w tym roku. Najbliższy, czyli Roland Garros, rozpoczyna się już 26 maja…
4 MIN CZYTANIA

„Challengers” i tenisowe szaleństwo na całym globie

Do kin wszedł nowy, uważany za przebój tego roku, film „Challengers”. Obsadzona w roli głównej Zendaya promowała produkcję od marca, paradując w tenisowych strojach. To właśnie ta dyscyplina jest głównym tematem filmu. Czy opowieść o rakietach i piłkach jest na tyle dobra, aby tenis utrzymał się w mainstreamie?
4 MIN CZYTANIA