W sobotę elektrownie wiatrowe w Polsce wygenerowały najwięcej prądu w historii – wynika z danych Polskiego Stowarzyszenia Energetyki Wiatrowej.

polska energia odnawialna - grafika wpisu
fot. Promakis/Pixabay.com

PSEW poinformowało, że w miniony weekend polskie farmy wiatrowe wyprodukowały w sumie 238,2 GWh energii elektrycznej, co stanowiło niemal 35 proc. dziennej produkcji netto w kraju. To rekord, podobnie jak wynik za cały styczeń, który wyniósł 2,5 TWh. Wszystko dzięki korzystnym ostatnio warunkom atmosferycznym dla tego typu źródła energii. „Tak duża produkcja oznacza, iż energetyka wiatrowa pracowała średnio z mocą blisko 3500 MW, czyli z blisko 50 proc. produktywnością” – zauważa PSEW.

Odnosząc się do rekordowych wyników prezes PSEW Janusz Gajowiecki stwierdził, że polski sektor energetyki wiatrowej ma olbrzymi i ciągle niewykorzystany potencjał.

– Bez zmian w prawie może nie powstać żadna nowa elektrownia wiatrowa. Inwestycje, które dziś wchodzą w fazę budowy, to projekty rozpoczęte jeszcze przed wprowadzeniem wspomnianej zasady 10H. Po wejściu w życie ustawy nie rozpoczęła się praktycznie żadna nowa inwestycja wiatrowa w Polsce – powiedział w komunikacie prasowym Gajowiecki.
– Bez złagodzenia zasady 10H w tym roku, Polska, nasi konsumenci i gospodarka będą mieli ogromne problemy. Niekontrolowane wzrosty cen może powstrzymać jedynie budowa nowych mocy w energetyce wiatrowej na lądzie. W przeciwnym wypadku konsekwencje mogą być dramatyczne, jeżeli chodzi o koszty energii — dodał.

Poprzedni artykułNa ratowaniu Polskiego Ładu fiskus nie straci
Następny artykułDr hab. Magdalena Błaszczyk: sygnaliści będą zgłaszać nieprawidłowości w firmach [WYWIAD]