Floryda wprowadza mandat w wysokości 5 tys. dolarów dla właściciela lokalu, szkoły czy jakiejkolwiek innej instytucji, która wpadnie na pomysł zażyczenia sobie od klienta lub pracownika tzw. „paszportu covidowego” lub negatywnego testu na koronawirusa.

kara za wymaganie paszportu covidowego floryda - grafika wpisu
Gubernator Florydy Ron DeSantis. Fot: PAP/EPA.

Rządzący Florydą cały czas idą pod prąd politycznej poprawności i światowej histerii związanej z pandemią COVID-19. Najpierw nie poddali się terrorowi zamrażania całej gospodarki i całkowicie zrezygnowali z lockdownu. Teraz nie tylko nie opowiadają się przeciwko wprowadzeniu tzw. paszportów szczepionkowych, ale przyjęli prawo, zgodnie z którym na właściciela restauracji, pubu, szkoły czy jakiejkolwiek innej instytucji, która zażyczy sobie od klienta lub pracownika okazania takiego dokumentu lub negatywnego testu na koronawirusa, można nałożyć mandat w wysokości 5 tys. dolarów.

Przeciwnicy tego rozwiązania tłumaczą, że narusza ono prawa właścicieli lokali i może poważnie zaszkodzić branży turystycznej, której przedstawiciele w większości chcą, by turyści byli zaszczepieni na COVID-19. Zwolennicy z kolei wskazują na to, iż zmuszanie ludzi do zaszczepienia się tylko po to, by mogli iść do pracy lub skorzystać z jakiejś usługi, narusza ich wolność i osobiste prawa. Zabraniają również dyskryminowania tych, którzy nie są i nie chcą być zaszczepieni.

Wróćmy do normalności, pamiętając, iż jest to naturalne, że niektórzy są nastawieni sceptycznie wobec szczepionki – argumentuje kongresmen Tom Leek.

Co ciekawe, ubiegłotygodniowa debata na temat tego rozwiązania przekształciła się w swoiste referendum dotyczące tzw. polityki pandemicznej gubernatora Rona DeSantisa. Od  miesięcy otwarcie przemawiał on w mediach przeciwko jakiemukolwiek lockdownowi. Oczywiście zarzucano mu „narażanie życia mieszkańców Florydy”, a teraz zarzuca mu się „krępowanie lokalnych samorządów”, ale DeSantis najwyraźniej ma te zarzuty głęboko w poważaniu. I bardzo dobrze.

Tamtejsi republikanie chwalą DeSantisa za działania, które sprawiły, iż gospodarka Florydy ma się dużo lepiej niż gospodarki pozostałych stanów objętych lockdownem. A liczba zgonów z powodu COVID-19 na 100 tys. mieszkańców wcale nie jest na Florydzie większa niż w innych stanach, które całkowicie zamroziły gospodarkę i całe życie społeczne.