– Pokazywałem tutaj, na czym polega nasz nowy model gospodarczy, jak to się dzieje, że Polska, która w jednym czasie stabilizuje swoją sytuację budżetową, jest w stanie sporo wydawać na politykę społeczną, a jednocześnie wypełniać swoje zobowiązania wobec NATO – czyli 2 proc. środków wydawanych na politykę obronną i w tym samym czasie wydawać sporo na rozwój infrastruktury – powiedział dziennikarzom Morawiecki.

W ocenie premiera, duża część zaproszonych na kongres przedstawicieli niemieckiego biznesu bierze pod uwagę w przyszłości inwestycje w Polsce.

– Nam zależy na tym, by w Polsce pojawiło się jak najwięcej projektów, zwłaszcza zależy nam, by pojawiało się jak najwięcej projektów greenfield, czyli od nowa stawianych fabryk, zależy nam na projektach innowacyjnych. I o tym też była na tym szczycie mowa – mówił Morawiecki.

Premier zaznaczył też, że Polska "jest bardzo mocno włączona w europejskie mechanizmy gospodarcze".

– Stajemy się lokomotywą wzrostu Europy. Ja myślę, że trzeba być skromnym, ale od czasu do czasu trzeba się też pochwalić; ja mogłem pochwalić tutaj polską gospodarkę, bo dzięki polskim przedsiębiorcom i pracownikom jesteśmy na ustach światowego, niemieckiego, europejskiego biznesu jako kraj, który znakomicie godzi cele społeczne z celami rozwojowymi i jednocześnie potrafi zapewnić stabilność fiskalną, ekonomiczną – powiedział premier. W jego ocenie "polska gospodarka potrafi dobrze nawigować pomiędzy rafami i wyzwaniami gospodarczymi całego świata".

Poza premierem Mateuszem Morawieckim, na kongres zostali także zaproszeni m.in. niemiecki wicekanclerz i minister finansów Olaf Scholz, wiceszef Komisji Europejskiej Valdis Dombrovskis, minister gospodarki RFN Peter Altmaier, szef dyplomacji Niemiec Heiko Maas, minister obrony tego kraju Annegret Kramp-Karrenbauer oraz szef monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa Wolfgang Ischinger.

JS/Business Insider Polska