fbpx
piątek, 12 lipca, 2024
Strona głównaInnowacjeMarcin Maliszewski: biznes i mikromobilność idą w parze

Marcin Maliszewski: biznes i mikromobilność idą w parze [WYWIAD]

O roli mikromobilności w funkcjonowaniu dzisiejszych miast i ich mieszkańców opowiada nam założyciel Blinkee.city – Marcin Maliszewski.

Blinkee.city była pierwszą w Polsce i drugą na świecie firmą, która zajęła się wynajmem małych pojazdów elektrycznych – na początku były to skutery. Udostępniacie także polskim miastom elektryczne rowery i hulajnogi. Jesteście firmą polską, bazującą również na własnych opracowaniach z dziedziny elektroniki oraz IT. Jak to się wszystko zaczęło?

Zaczynaliśmy od miejskich skuterów elektrycznych. Firma została założona w 2016 r., a wystartowała 8 marca 2017 r. w stolicy tylko z sześcioma skuterami. Następnie rozszerzyliśmy działalność na Poznań i Trójmiasto, by w 2018 r. być już w 11 miastach Polski i w pięciu innych w krajach europejskich.

To był Pana pomysł?

Tak. Dojeżdżając do pracy zaobserwowałem, że wiele osób robi to w pojedynkę. Wszyscy stoimy w korkach, co jest uciążliwe i stresujące, a także – co tu dużo mówić – nieekologiczne. Wyszedłem więc z założenia, że należy umożliwić ludziom szybsze, a przy tym nieskrępowane docieranie do miejsca docelowego. Miasta żyją różnym rytmem w różne dni tygodnia, a i to potrafi się dynamicznie zmieniać, na co możemy elastycznie reagować. Jedno jest pewne: już wtedy wiedzieliśmy, że ludzie potrzebują niedużych pojazdów służących do przemieszczania się na krótkie odległości, tworzących wygodną alternatywę dla transportu samochodowego. Firmę założyliśmy we trzech: ja, mój brat Paweł i Kamil Klepacki, z którym znam się od czasów studiów. Wiedziałem, że możemy na siebie wzajemnie liczyć i że razem sprawdzimy, czy ten biznes ma sens.

Ma sens?

Ma ogromny sens! Gdybyśmy tego sensu nie widzieli, nie robilibyśmy tego. Od samego początku ważne było to, że mikropojazdy są efektywne energetycznie, ekologiczne, cichsze i zmniejszają niebezpieczny tłok na ulicach. Wzrasta też bezpieczeństwo przechodniów. Po co na kilka kilometrów brać samochód, skoro szybciej i taniej można dojechać skuterem, rowerem elektrycznym, a czasem nawet hulajnogą? Z takim stwierdzeniem zgadza się 83 proc. Polaków! Dzieci i młodzież stają się szybciej samodzielne. Nie liczą tylko na podwózkę przez rodziców, nie uczą się wygodnictwa. Także dorośli mogą swobodnie dojechać do pracy. Przedsiębiorca też nie musi błyszczeć limuzyną – dziś liczy się wygoda manewrowania, zwinność w ruchu oraz zdrowie psychiczne. Samochód dla wielu jest istną kulą u nogi – trzeba szukać miejsca parkingowego, płacić za nie, myć auto, serwisować je itp. Już badania z 2019 r. pokazywały, że dla połowy Polaków posiadanie samochodu nie świadczy o statusie społecznym, a obecna młodzież nie traktuje prawa jazdy jako czegoś niezbędnego do życia. Polska się zmienia i będzie zmieniać. Byłbym szczęśliwy, gdyby za zmianą nawyków Polaków podążał rozwój infrastruktury do poruszania się mikropojazdami oraz dalsza poprawa wygodnej komunikacji zbiorowej. Nasza działalność odciąża publiczną komunikację miejską i ją uzupełnia. I nie jest to tylko moje zdanie, ale opinia samorządowców, z którymi na co dzień współpracujemy.

A sens ekonomiczny?

To jest biznes, musi więc mieć sens ekonomiczny. Na początku działalności wyśmiewano nas. Dziś już chyba nikt się nie śmieje, bo sami ludzie stopniowo zmieniają nawyki. Należy jednak pamiętać, że nasze koszty są stałe, a w mniejszych ośrodkach miejskich ten sam biznes, żeby się opłacił, musi mieć wsparcie z kasy miejskiej. I tak się często dzieje, bo samorządowcy widzą, że ich miasto czy region nie będą smart bez nowoczesnej mikromobilności.

Zamierzacie się rozwijać także w małych miejscowościach?

Tak. Pomagamy mniejszym miastom przejść na bardziej zrównoważony transport. Jesteśmy już w 43 miastach Polski – różnej wielkości. Partycypacja samorządów lokalnych w naszych kosztach jest racjonalna i niezbędna, bo pozwala zmniejszyć cenę przejazdu, by się to opłacało. Warto, by miasta położyły jeszcze większy niż dotychczas nacisk na transport zrównoważony, który przynosi także wymierne oszczędności finansowe np. w naprawie i konserwacji dróg.

Wróciłby Pan do pracy korporacji?

Nie. Mam także pewne poczucie misji społecznej upowszechniania przyjaznych środków transportu i zmieniania pejzażu miast. Proszę spojrzeć na taką Kopenhagę czy na szwedzkie miasta; jak wiele osób korzysta tam z mikromobilnych środków transportu. W naszej działalności biznes oczywiście przeważa. Ale możliwość wpływu na rzeczywistość i czynienia pożytecznych rzeczy są dla mnie nie do przecenienia. Wierzę, że efektem działań jakie prowadzimy z samorządami będzie coraz więcej zadowolonych mieszkańców zielonych, dobrze skomunikowanych miast i gmin.

Rozmawiał Robert Azembski

Robert Azembski
Robert Azembski
Dziennikarz z ponad 30-letnim doświadczeniem; pracował m.in. w „Rzeczpospolitej”, „Wprost” , „Gazecie Bankowej” oraz wielu innych tytułach prasowych i internetowych traktujących o gospodarce, finansach i ekonomii. Chociaż specjalizuje się w finansach, w tym w bankowości, ubezpieczeniach i rynku inwestycyjnym, nieobce są mu problemy przedsiębiorców, przede wszystkim z sektora MŚP. Na łamach magazynu „Forum Polskiej Gospodarki” oraz serwisu FPG24.PL najwięcej miejsca poświęca szeroko pojętej tematyce przedsiębiorczości. W swoich analizach, raportach i recenzjach odnosi się też do zagadnień szerszych – ekonomicznych i gospodarczych uwarunkowań działalności firm.

INNE Z TEJ KATEGORII

Najsilniejsze armie na świecie stawiają na sztuczną inteligencję

USA i Chiny rywalizują w kwestii wykorzystania sztucznej inteligencji (SI) w wojsku. Pentagon przygotował już kilka projektów, a jednym z nich ma być samolot myśliwski całkowicie sterowany przez SI.
3 MIN CZYTANIA

Sygnalizacja świetlna oparta na sztucznej inteligencji nie działa. Co poszło nie tak?

W mieście Hamm w Nadrenii Północnej-Westfalii sztuczna inteligencja (SI) miała pomagać w regulacji ruchu drogowego. W tym celu na jednym z tamtejszych przejść dla pieszych zamontowano sygnalizację świetlną opartą na sztucznej inteligencji. Kierowcy jednak skarżą się, że stale wyświetlane jest dla nich światło czerwone. Co poszło nie tak z tym flagowym projektem?
5 MIN CZYTANIA

Przed nami Nowa Era?

Są wynalazki i przełomy, które zmieniają oblicze cywilizacji. Takim było wynalezienia koła, druku czy maszyny parowej. Dziś mówimy o przełomie związanym ze sztuczną inteligencją. Pytanie, jak bardzo zmieni ona nasz świat? Niektórzy mówią o Nowej Erze Sztucznej Inteligencji, która nastąpi – a w zasadzie już następuje – po Erze Wiary i Erze Rozumu.
5 MIN CZYTANIA

INNE TEGO AUTORA

Jak ożywić martwy parkiet nad Wisłą?

Giełda Papierów Wartościowych w Warszawie nie służy tak naprawdę ani inwestycjom indywidulanym, ani małym i średniej wielkości firmom. Tym pierwszym w założeniu miała dawać okazje do zysków, dla tych drugich zaś być miejscem pozyskiwania kapitału na rozwój. Tymczasem uciekają z niej zarówni mali, jak duzi.
4 MIN CZYTANIA

Jesteś „pod wpływem”? Nie ruszysz autem

Amerykańska Krajowa Administracja ds. Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego (NHTSA) chce wykonać zalecenie Kongresu, by wszystkie nowe auta miały zainstalowaną technologię uniemożliwiającą prowadzenie pod wpływem alkoholu.
< 1 MIN CZYTANIA

Obojętnie, co zrobimy, klimat i tak będzie się zmieniał

Nawet zupełne zaprzestanie emisji CO2 pochodzącego z przemysłu nie wpłynie na zatrzymanie zmian klimatu na Ziemi – przekonuje w zamieszczonym we „Wprost” artykule pt. „Klimat a Człowiek” prof. dr hab. inż. Piotr Wolański, przewodniczący Komitetu Badań Kosmicznych i Satelitarnych PAN.
4 MIN CZYTANIA