Do Polski wróciły z Francji szczątki Maurycego Mochnackiego – uczestnika powstania listopadowego, poety, działacza publicystycznego i myśliciela. Mochnacki uważany jest za teoretyka polskiego romantyzmu, który kulturę i literaturę uważał za spoiwo tożsamości narodu. Doczesne szczątki kronikarza powstania listopadowego spoczną na Cmentarzu Powązkowskim w Warszawie.

Maurycy Mochnacki wyemigrował do Francji po upadku powstania listopadowego. Stan zdrowia Mochnackiego, który w powstaniu, podczas walk z Rosjanami został sześciokrotnie ranny, szybko się na emigracji pogarszał. Trapiony chorobą powstaniec zmarł na francuskiej ziemi na gruźlicę, w 1834 roku, mając zaledwie 31 lat. Pochowany został na cmentarzu w Auxerre, gdzie spoczywał przez 187 lat.

Wczoraj na cmentarzu w Auxerre podczas uroczystości pożegnania Mochnackiego mer Crescent Marault powiedział: „Nasze terytorium jest zaszczycone, że mogło przyjąć Maurycego Mochnackiego mimo tragicznych okoliczności, w jakich się znalazł. Ten wielki myśliciel wiedział, że kultura i literatura są spoiwem tożsamości narodu. Był on człowiekiem zaangażowanym, człowiekiem czynu. Walczył w postaniu listopadowym, wybrał Francję jako swoją drugą ojczyznę i to właśnie tu rozpoczął pisanie swojego wielkiego dzieła: „Powstanie narodu polskiego”. Nasze miasto jest dumne, że może oddać hołd bohaterowi, człowiekowi pracy, odwagi i Europejczykowi. Auxerre to był jego ostatni dom”.

W uroczystościach w Auxerre uczestniczył też minister Jan Dziedziczak, który przybył do Francji z misją sprowadzenia szczątków Maurycego Mochnackiego do Polski. Miejscem ostatecznego spoczynku polskiego patrioty będzie Cmentarz Powązkowski.

Maurycy Mochnacki (ur. w 1803 roku w Bojańcu) przeciwko caratowi zaczął spiskować już na studiach. Miał zaledwie 20 lat, gdy uwięziono go po raz pierwszy – za przynależność do Związku Wolnych Polaków. Po wyjściu z więzienia nie zaprzestał spiskowania – ze swoim bratem Kamilem (słuchaczem Szkoły Podchorążych) brał udział we wszystkich spiskach młodzieży wojskowej skierowanych przeciwko carowi. Należał także do Sprzysiężenia Piotra Wysockiego, które doprowadziło do wybuchu powstania listopadowego.
W czasie powstania należał do grupy przywódców obozu radykalnego. Nie zważając na to, iż naczelny wódz powstania przyznał mu patent oficerski, postanowił zaciągnąć się w szeregi wojska powstańczego jako szeregowiec i jako szeregowiec walczył z Rosjanami w zwycięskiej dla Polaków bitwie pod Olszynką Grochowską, gdzie został dwukrotnie ranny. Po rekonwalescencji dalej walczył (już w stopniu oficera) w szeregu bitew: pod Wawrem, Okuniewem, nad Liwcem, pod Długosiołem oraz w bitwie pod Ostrołęką. W tej ostatniej bitwie został aż czterokrotnie ranny.

Po upadku powstania udał się na emigrację do Francji, gdzie rozpoczął żywą działalność publicystyczną. Był m.in naczelnym publicystą gazety „Pamiętnik Emigracji Polskiej”, na lamach której opublikował słynną rozprawę literacką „O duchu i źródłach poezji w Polszcze”. Innym jego znanym dziełem jest „Powstanie narodu polskiego”, które jest de facto kroniką powstania listopadowego.

Fragment obrazu Marcina Zaleskiego – Cykl Listopadowy, Wzięcie Arsenału, 1830 r.

Maurycy Mochnacki uznawał Rosję za głównego wroga Polski i uważał, że Polacy powinni podjąć z Moskwą czynną walkę. Receptę na spoiwo i istnienie narodu polskiego widział natomiast w kulturze i literaturze. Rosja nie zapomniała o Maurycym Mochnackim – car zaocznie skazał Mochnackiego za udział w powstaniu listopadowym na karę śmierci.

Doskonałym podsumowaniem działalności Mochnackiego są słowa ministra Dziedziczaka wypowiedziane we Francji do Polonii: „Wielki bohater narodowy, bohater powstania listopadowego, ale przede wszystkim jeden z największych ideologów polskiego romantyzmu, idei narodowej – idei, która pozwoliła nam Polakom przetrwać 123 lata bez własnego kraju na mapie, jest przez nas żegnany, po prawie 200 latach. […] Przy okazji pożegnania wielkiego bohatera życzmy sobie, żebyśmy ten testament Maurycego Mochnackiego realizowali w naszym życiu w kraju i w naszym polskim życiu tu na obczyźnie. Trzymajmy się i bądźmy następcami Maurycego Mochnackiego w naszym codziennym życiu”.

Fot. Wikipedia (domena publiczna)

Poprzedni artykułNorweski gaz zastąpi węgiel?
Następny artykułZielona gospodarka priorytetem nowego rządu Niemiec