Skoro publicysta tej miary co Rafał Ziemkiewicz napisał, że „tej książki nie można nie przeczytać”, to tym bardziej nie wypada polemizować. W takim razie dołączamy do grona tych, którzy z czystym sumieniem polecają biografię Stanisława Michalkiewicza.

Bo po pierwsze, to jeden z najwybitniejszych żyjących polskich publicystów, który dotąd swojej biografii się nie dorobił (a zapewne na to zasługuje). A po drugie, napisał ją nasz redakcyjny kolega, publicysta „Forum Polskiej Gospodarki” (i kilku innych zacnych wydawnictw) – Tomasz Cukiernik.

Rzeczona pozycja to pokaźnych rozmiarów… cegła. Autor ze szczegółami opowiada o całym życiu swojego bohatera: od korzeni rodziców, poprzez jego edukację, pierwszą miłość, pierwszą i kolejne prace, życie rodzinne, działalność antykomunistyczną i inwigilację przez SB, w tym także internowanie, działalność polityczną w III RP, walkę o polskie interesy, a przede wszystkim działalność publicystyczną, która trwa do czasów obecnych.

Co ciekawe, mało osób wie, że Stanisław Michalkiewicz, ten wielki zwolennik wolnego rynku, kilkukrotnie prowadził działalność gospodarczą, co kończyło się zwykle niepowodzeniem. W wyniku interwencji państwa – zaznaczmy. Przez wiele lat natomiast z sukcesem prowadził drugoobiegowe wydawnictwo Kurs, które przynosiło mu także zadowalające dochody. Nigdy nie zostało wykryte przez bezpiekę. Symptomatyczne jest to, że wydawnictwo zostało zamknięte dopiero wraz z nadejściem tzw. transformacji ustrojowej.

Odnośnie tych zmian już na początku 1989 r. redaktor Michalkiewicz zauważył dwie sprawy, których mało kto mógł się wtedy domyślać. Mianowicie że Zachodowi zależy wyłącznie na robieniu interesów w Polsce oraz że nasz kraj przepoczwarza się z bolszewizmu w pewnego rodzaju republikę bananową. Na początku obrad okrągłostołowych nie każdy, nawet wyjątkowo przenikliwy obserwator i znawca procesów (geo)politycznych, mógł prawidłowo przepowiedzieć to, co dopiero nadejdzie. Michalkiewicz przewidział też przyznanie Nagrody Nobla Oldze Tokarczuk, bynajmniej nie z uwagi na literackie walory jej „dzieł”.

Przygotowując tę biografię, autor przeprowadził solidną kwerendę. Dogłębnie zbadał archiwa IPN na temat Michalkiewicza, archiwum UPR oraz domowe archiwum Janusza Korwin-Mikkego. W bibliotekach przeglądał też archiwalne numery „Zielonego Sztandaru” i „Najwyższego Czasu!”, w których to pismach Michalkiewicz pracował przez lata. Dotarł nawet do ksiąg parafialnych na Wileńszczyźnie z czasów carskich, gdzie znajduje się informacja o urodzeniu i chrzcie ojca Stanisława – Stefana Michalkiewicza. Kopalnią wiedzy musiały być też wielogodzinne rozmowy nie tylko ze swoim bohaterem, ale także z ponad setką osób, które doskonale znają Michalkiewicza prywatne, z działalności publicystycznej czy politycznej.

Tomasz Cukiernik nie pominął trudnych dla Michalkiewicza tematów. W biografii cytowane są nie tylko osoby zachwycające się publicystycznym talentem redaktora, ale i otwarcie go krytykujące. Książka była autoryzowana przez głównego zainteresowanego, który całe życie zwalczał cenzurę, i również teraz konsekwentnie nie usunął żadnego wątku z tej liczącej 472 strony biografii. Na dodatek cała pozycja w grubej oprawie okraszona jest unikalnymi i w większości nigdzie wcześniej niepublikowanymi, głównie kolorowymi zdjęciami i ilustracjami, których jest aż 223. Nie brakuje też ostrych słów i dosadnych sformułowań.

„Praca jest bardzo luźna i przyjemna w odbiorze, napisana w sposób prosty i zrozumiały, w dodatku dość dynamicznym językiem, który nie nudzi. Wręcz przeciwnie. Miejscami jest bardzo wesoło, co też świetnie pasuje do osobowości bohatera będącego mistrzem sarkazmu oraz niezwykłego spojrzenia na naszą rzeczywistość” – ocenił Radosław Patlewicz, historyk i pisarz.

Książkę Tomasza Cukiernika pt. „Michalkiewicz. Biografia” można kupić poprzez stronę www.BiografiaMichalkiewicza.pl. Polecamy!