Do Rzecznika Praw Obywatelskich wpłynął wniosek Związku Zawodowego Filmowców, w którym zwrócono uwagę na uregulowania norm dotyczących minimalnego czasu wypoczynku osób zatrudnionych na podstawie umów cywilnoprawnych.

Fot. Pixabay

Zdaniem związkowców mamy do czynienia z zaniechaniem ustawodawczym polegającym na niewykonaniu przez ustawodawcę obowiązków wynikających z art. 66 ust. 2 Konstytucji. Artykuł ten mówi, że pracownik ma prawo do określonych w ustawie dni wolnych od pracy i corocznych płatnych urlopów, a maksymalne normy czasu pracy określa ustawa.

Związkowcy postulują wprowadzenie ochrony ustawowej prawa do odpoczynku w zatrudnieniu cywilnoprawnym stosowanym przy produkcji audiowizualnej na poziomie zbliżonym do gwarantowanego pracownikowi. Chodzi o prawo pracownika do minimalnego odpoczynku dobowego, którego czas powinien wynosić co najmniej 11 nieprzerwanych godzin w okresie każdej doby. ZZF uważa, że ten postulat powinien być zrealizowany wobec wszystkich osób wykonujących zatrudnienie cywilnoprawne, znajdujących się w sytuacji podobnej do filmowców.

Zdaniem związkowców mamy do czynienia z niewykonaniem przez ustawodawcę obowiązków wynikających z art. 66 ust. 2 Konstytucji. Związek w swoim wniosku do RPO przytacza bogate orzecznictwo Trybunału Konstytucyjnego i liczne publikacje dotyczące problematyki rozumienia pojęć „praca” i „pracownik”. Zwraca uwagę, że problem sprowadza się do tego, że na poziomie ustawowym przepisy regulujące wypoczynek dotyczą prawie wyłącznie osób świadczących pracę w ramach zatrudnienia pracowniczego. W związku z tym ZZF uważa, że konieczne jest wprowadzenie norm dotyczących odpoczynku np. poprzez regulację maksymalnych norm pracy.

RPO podziela stanowisko, że naruszeniem istoty konstytucyjnego prawa do odpoczynku w przypadku zatrudnienia na podstawie umowy cywilnoprawnej jest brak ochrony prawnej takiej jednostki, która nie ma realnej możliwości kształtowania treści zobowiązania do pracy, a jednocześnie dla której zatrudnienie cywilnoprawne stanowi jedyne dostępne źródło utrzymania. Z tego powodu Marcin Wiącek skierował wystąpienie do minister rodziny i polityki społecznej Marleny Maląg, w którym prosi o stanowisko co do możliwości podjęcia stosownych działań legislacyjnych.

Poprzedni artykułUnia ostrożna wobec ograniczania relacji gospodarczych z Chinami
Następny artykułKonfederacja chce zwiększyć bezpieczeństwo energetyczne Polaków