Opozycja zaalarmowała: podczas posiedzenia komisji polityki społecznej i rodziny PiS złożył poprawkę dotyczącą budżetu państwa. Czyli wyłączenia z tzw. reguły podatkowej wszystkich inwestycji. Specjalnie dla portalu fpg24.pl tłumaczy ten krok minister finansów Tadeusz Kościński: – Musieliśmy działać. Obecna sytuacja gospodarcza wymaga zwiększonej aktywności – powiedział portalowi fpf24.pl minister finansów.

Fot. Ministerstwo Finansów - materiały prasowe

Owszem, rząd planował zmianę zasad reguły wydatkowej, ale mówiło się o tym „na miękko”. Jednak teraz sprawa nabrała tempa. Podczas obrad komisji zgłoszona została poprawka PiS do ustaw tzw. covidowych. Jej treść mówi o tym, aby „w związku z bezprecedensową sytuacją wymaga się od nas działań nadzwyczajnych”: w tym wyłączenia z reguły wydatkowej wszystkich inwestycji.

– Poprawka nie ma nic wspólnego z walką z koronawirusem! To jest zwykła zmiana i to nieprawna budżetu – powiedział nam poseł Platformy Obywatelskiej Piotr Borys.

– Nie było takiej sytuacji w historii nowej Polski, to jest demontaż finansów publicznych – dodała posłanka PO Izabela Leszczyna.

Rozmawialiśmy na ten temat z ministrem finansów Tadeuszem Kościńskim. Powiedział nam, że rząd „musiał działać”, a „obecna sytuacja wymaga zwiększonej aktywności państwa”.

– Musieliśmy działać. Obecna sytuacja gospodarcza spowodowana epidemią wymaga zwiększonej aktywności państwa w obszarze inwestycji. W okresie wychodzenia z recesji. Inwestycje sektora prywatnego mogą okazać się niewystarczające do odbudowy potencjału gospodarczego. Ograniczenia budżetowe wynikające z uwarunkowań stabilizującej reguły podatkowej nie powinny wpływać na obniżanie wydatków inwestycyjnych w okresie przeciwdziałania skutkom pandemii – mówi nam minister Kościński.

Resort finansów w taki sposób uzasadnia działanie: Obecna sytuacja gospodarcza spowodowana stanem epidemii COVID-19 wymaga zwiększonej aktywności państwa w obszarze inwestycji. W okresie wychodzenia z recesji Inwestycje sektora prywatnego mogą się bowiem okazać niewystraczające do odbudowy potencjału gospodarczego polskiej gospodarki. Ograniczenia budżetowe wynikające z uwarunkowań stabilizującej reguły wydatkowej nie powinny wpływać na obniżanie w okresie przeciwdziałania skutkom pandemii wydatków inwestycyjnych.
Również Unia Europejska widząc konieczność przeciwdziałania skutkom pandemii w Krajach Członkowskich wprowadza dodatkowe mechanizmy finansowe i nowe możliwości wykorzystania środków z Perspektywy Finansowej 2014-2020 jak i przyszłej 2021-2027. Zatem zapisy wyłączające wydatki inwestycyjne przeznaczone na realizację programów unijnych zarówno w zakresie finansowania jak i współfinansowania mogą okazać się istotnym kołem zamachowym polskiej gospodarki.
W związku z powyższym zaproponowane przepisy wyłączałyby w 2021r. z limitu wydatków objętych zakresem SRW wydatki inwestycyjne, w tym wydatki związane ze współfinansowaniem programów z wykorzystaniem środków UE.

– Jeśli robi się takie zmiany, rodzi się wątpliwość o stan budżetu. Tego typu zapisy mogą mieć sens, aby wyprowadzić gospodarkę na lepsze tory. Ale że teraz, tak szybko, wprowadza się tę poprawkę, nie wygląda to dobrze. Oczywiście nikt nie przewidywał kryzysu spowodowanego pandemią. Co do kwoty zadłużenia, to na przyszłość mówię, obyśmy nie skończyli jak Grecja. Lepiej pilnujmy limitów zapisanych i w Konstytucji, w ustawie budżetowej i regule wydatków. Powiem obrazowo: każdy z nas ma domowy budżet, wie, ile może pożyczyć, ile musi oddać. I na ile musi np. pożyczkę odrobić, wie, na ile może go stać. Polska nieco może odrobić. Moim zdaniem tak właśnie będzie. jednak wprowadzanie poprawek budżetowych powinno odbywać się inaczej – komentuje ekonomista Marek Zuber.