Coś niedobrego zaczyna się dziać z konkursami, w których mogą brać udział przedsiębiorcy liczący na to, że łatwo i prawnie otrzymają unijne pieniądze na rozwój swoich firm. Dodatkowe 10 milionów na tzw. innowacje w firmach może się okazać nie do wzięcia, bo rząd zakreślił zbyt krótkie ramy czasowe na złożenie wniosków. Na dodatek upiera przy tym, że tak jak jest, jest dobrze.

stevepb/Pixabay

Konkurs na środki na wdrażanie innowacji przez mikro, małe i średnie przedsiębiorstwa w ramach kończącego się Programu Polska Wschodnia 2014-2020 nie powinien już niczym zaskakiwać. Pieniądze z niego mają – w założeniu – wzmocnić małe i średnie firmy, które ewidentnie ucierpiały w wyniku koronakryzysu COVID-19, a teraz przez działania wojenne na Ukrainie.

W ramach konkursu można uzyskać dotację do 10 mln złotych, ale wnioski przedsiębiorcy mogą składać tylko od 12 lipca do 5 sierpnia 2022 r. Czasu na złożenie ich jest więc tak mało, że zauważyli to nawet posłowie podczas obrad Sejmu – przedsiębiorcy będą musieli przecież dołączyć do wniosków wszystkie wymagane decyzje administracyjne, a czas na to ogranicza się do nieco ponad trzech i pół tygodnia. To mało, bo przecież mali i średniej wielkości przedsiębiorcy najczęściej nie korzystają z wyspecjalizowanych w przygotowywaniu wniosków firm – taka usługa kosztuje dodatkowo i ich na to nie stać.

Odpowiedzialnym za organizację rzeczonego programu jest Ministerstwo Funduszy i Polityki Regionalnej.

– Budżet konkursu to co prawda 30 mln złotych, ale biorąc pod uwagę, że jesteśmy na etapie zamykania programu Polska Wschodnia, pojawiają się oszczędności w ramach różnych innych działań i będziemy zwiększać ten budżet. Zakładamy, że nawet drugie tyle środków może się pojawić. Chcemy więc stworzyć też listę rezerwową projektów do dofinansowania – mówiła w sejmie wiceminister Jarosińska-Jedynak, co zacytowała Polska Agencja Prasowa.

Wszystko jest w porządku

Ministerstwo uważa, że wszystko jest w najlepszym porządku. Konkurs został przecież ogłoszony 31 maja br. i już wtedy przedsiębiorcy mieli możliwość zapoznania się z dokumentacją konkursową, wnioskiem aplikacyjnym oraz wymaganymi dokumentami niezbędnymi do przedłożenia wraz z nim. Jest też podobno łatwiej, bo wystarczy udowodnić innowacyjność projektu firmy na skalę przedsiębiorstwa, a nie całego regionu, jak było wcześniej. Według oświadczenia ministerstwa „kwestia związana z uzyskaniem pożyczki na realizację danej inwestycji jest obligatoryjna dopiero w momencie podpisania umowy z wnioskodawcą, a nie złożenia dokumentów (…) i jeśli przedsiębiorcy dobrze przemyślą swoje projekty, zgodnie z założeniami konkursu, to czas na złożenie wniosków jest wystarczający”.

Szkoda, że ministerstwo upiera się „przy swoim” nie wsłuchując się nie tylko w głos przedsiębiorców, ale nawet własnych posłów klubowych, którzy krytykowali w Sejmie sposób przeprowadzania tego konkursu. Takie postawy odbierane są jako arogancja władzy i źle rokują na przyszłość.

Zasady konkursu: https://www.polskawschodnia.gov.pl/

Poprzedni artykułZmieni się próg kradzieży. To ważne w kontekście kar za wykroczenie i przestępstwo
Następny artykułChiny przed Niemcami największymi nabywcami rosyjskich surowców energetycznych