Transformacja energetyczna w Polsce staje się faktem. Spółki z sektora energetyczno-paliwowego coraz szybciej zmierzają w stronę bezemisyjnej produkcji energii. Jednym z filarów nowego systemu stanie się morska energetyka wiatrowa.

Morska energetyka wiatrowa jest jednym z najszybciej rozwijających się sektorów energetyki odnawialnej w Europie. Pierwsza morska farma wiatrowa powstała na Bałtyku (w duńskiej strefie) na początku lat 90. ubiegłego wieku. Od tamtej pory nastąpił dynamiczny rozwój technologii – z roku na rok instalowane są coraz większe i coraz bardziej wydajne turbiny. Obecnie instalacje na różnych akwenach morskich posiada 11 europejskich państw. Eksperci prognozują, że w związku z planami osiągania neutralności klimatycznej w kolejnych dekadach tempo rozwoju morskiej energetyki wiatrowej będzie wzrastać.

Kamień milowy

Budowa morskiej farmy wiatrowej na Bałtyku jest jednym z kluczowych projektów PKN ORLEN wpisującym się w ogłoszoną jeszcze w 2020 roku strategię ORLEN2030. Zakłada inwestycje w nisko- i zeroemisyjne źródła wytwarzania. Prace nad rozwojem morskiej energetyki wiatrowej PKN ORLEN prowadzi poprzez spółkę Baltic Power, która posiada koncesję na budowę morskiej farmy wiatrowej o maksymalnej łącznej mocy do 1,2 GW. Jej obszar, o łącznej powierzchni ok. 131 km2, zlokalizowany jest ok. 23 km na północ od linii brzegowej Morza Bałtyckiego, na wysokości Choczewa i Łeby.

Partnerem branżowym PKN ORLEN przy realizacji projektu morskiej farmy wiatrowej na Bałtyku została kanadyjska firma Northland Power Inc. Przedstawiciele Koncernu zaznaczają, że wybór tej firmy jest kamieniem milowym pionierskiego w skali regionu procesu inwestycyjnego, który pozwoli szybko i efektywnie zrealizować kolejne etapy inwestycji. Przedmiotem partnerstwa ma być wspólna realizacja projektu morskiej farmy wiatrowej Baltic Power. Współpraca obejmuje przygotowanie, budowę i eksploatację farmy, która według założeń inwestycyjnych zostanie objęta 25-letnim systemem wsparcia. Przystępując do projektu kanadyjska grupa obejmie docelowo 49 proc. udziałów w inwestycji, w wyniku serii podwyższeń kapitału spółki Baltic Power. Umowa ma obowiązywać przez 35 lat, a po tym okresie przekształci się w umowę na czas nieokreślony.

Northland Power Inc. to przedsiębiorstwo zaliczane do grona 10 największych na świecie działających w obszarze morskiej energetyki wiatrowej. Jest deweloperem, właścicielem i operatorem morskich elektrowni wiatrowych działających w Europie, a także projektów realizowanych obecnie w Azji. Bezpośrednim wspólnikiem Baltic Power po zawiązaniu umowy joint venture będzie spółka NP Baltic Wind B.V. z siedzibą w Holandii, która pozostaje w 100 proc. pośrednio zależna od notowanej na giełdzie w Toronto spółki Northland Power Inc. (NPI). NP Baltic Wind B.V. jest spółką celową zawiązaną przez Northland Power Inc. dla potrzeb realizacji projektu wspólnie z PKN ORLEN.

Szansa dla Polski

Jak wynika z badania opinii publicznej zleconego przez Polskie Stowarzyszenie Energii Wiatrowej, ponad 80 proc. Polaków uważa, że energia z morskich farm wiatrowych pozytywnie wpłynie na walkę ze zmianami klimatu. Niemal 2/3 ankietowanych wskazało morską energię wiatrową jako preferowany sposób zasilania domu, a przeszło 3/4 uważa, że energia wiatrowa produkowana na morzu to dobry lub najlepszy sposób wytwarzania energii ze społecznego punktu widzenia.

Rzeczywiście, energia wytwarzana przez morskie turbiny wiatrowe ma bardzo dużo zalet. Przede wszystkim stwarza szansę na rozwój dla polskiego przemysłu i całego regionu Pomorza. Potencjał jest ogromny. Do zrealizowania tak ogromnej inwestycji potrzebne będą odpowiednio przystosowany port do obsługi jednostek instalacyjnych oraz porty z przygotowanym zapleczem operacyjno-serwisowym. Projekty tej skali mają szansę zaktywizować cały szereg branż, w tym przede wszystkim portową i stoczniową.

Nowa branża na polskim rynku to także nowe miejsca pracy i to nie tylko w przemyśle, ale i w obszarze usług dodatkowych, m.in. transportowych, noclegowych, gastronomicznych, ubezpieczeniowych, szkoleniowych czy dostaw energii. Powstanie sektora offshore zapewni także dodatkowe wpływy do budżetu państwa pochodzące z podatków. Polskie Stowarzyszenie Energetyki Wiatrowej zidentyfikowało ponad 100 polskich podmiotów, które z powodzeniem mogą zostać włączone w procesy przygotowania, budowy i eksploatacji farm wiatrowych w polskiej części Bałtyku. Przełoży się to wszystko na rozwój innowacyjności całej polskiej gospodarki i konkretne wpływy do budżetu centralnego. Eksperci z McKinsey oszacowali, że dzięki instalacji i eksploatacji morskich farm wiatrowych na Bałtyku, w ciągu dekady może powstać aż 77 tys. nowych miejsc pracy, a wpływy z podatków mogą wynieść nawet 15 mld zł.

Inwestycje w zieloną energię to dla polskich spółek, jeśli mądrze się w ten proces wpiszą, poważna szansa na rozwój i zyski. Ważne jest jednak coś jeszcze: to również okazja na poprawę standardu życia wielu Polaków, na poprawę ich szeroko pojętego bezpieczeństwa energetycznego, a także na podniesienie poziomu bezpieczeństwa całego naszego państwa w układzie geopolitycznym.

Koło zamachowe gospodarki

Zapraszamy do obejrzenia wywiadu z Jarosławem Dybowskim – Dyrektorem Wykonawczym ds. Energetyki PKN ORLEN, na temat perspektyw rozwoju morskiej energetyki wiatrowej w Polsce. Rozmawiamy o tym, dlaczego warto stawiać na morską energetykę wiatrową, jakie korzyści ma ona przynieść zarówno Grupie ORLEN, jak i całej polskiej gospodarce, o kolejnych etapach tej wielomiliardowej inwestycji oraz roli, jaką w tym projekcie mogą odegrać polskie firmy z sektora MŚP.

– Traktujemy energetykę wiatrową jako koło zamachowe całej naszej gospodarki. To najdynamiczniej rozwijająca się obecnie dziedzina energetyki. Jako PKN ORLEN chcemy być liderem tych zmian zarówno w Polsce, jak i w całym naszym regionie – deklaruje Jarosław Dybowski.

I dodaje, że olbrzymim polskim atutem jest w tej kwestii Bałtyk. – Nasze morze to jedna z ciekawszych lokalizacji, jeśli chodzi o inwestycje w morskie farmy wiatrowe. Po pierwsze, nie jest zbyt głębokie, co sprzyja stawianiu wiatraków. Po drugie, co istotniejsze, wietrzność Bałtyku jest bardzo dobra, a jednocześnie w miarę stabilna, jeśli chodzi o prędkość i kierunek wiatru. Doskonale wiemy, że nie występują na nim zjawiska o dużej zmienności, typu huragany czy monsuny. W związku z tym można bardzo optymalnie wykorzystać zainstalowane na nim turbiny wiatrowe – zaznacza Dyrektor Wykonawczy ds. Energetyki PKN ORLEN.

Zachęcamy do obejrzenia całej rozmowy:

MATERIAŁ PRZYGOTOWANY WE WSPÓŁPRACY Z PKN ORLEN