Prawie cała produkcja samochodów w Rosji jest podzielona między Renault, Hyundaia, Volkswagena i Toyotę.

Kolejne sankcje nakładane na Rosję mogą uderzyć w interesy potężnych koncernów motoryzacyjnych.

Renault kontroluje firmę AvtoVAZ, która odpowiada za 39,5 proc. aut produkowanych w tym kraju. Do Hyundaia należy 27,2 proc. tego rynku, Volkswagen ma 12,2 proc., a Toyota 5,5 proc.

W 2019 roku z Rosji wycofał się koncern General Motors.

Rosyjski rynek motoryzacyjny w ostatnich latach systematycznie się kurczył. W rekordowym 2008 roku sprzedano niespełna 3 mln samochodów. W ostatnich trzech latach ta liczba nie przekraczała 1,75 mln aut rocznie (10 razy mniej niż w USA).

Sankcje na Rosję mogą zachwiać jednak globalnymi dostawami palladu. Z tego kraju pochodzi 33 procent tego metalu, który jest wykorzystywany w katalizatorach.

CNBC

Poprzedni artykułChiny gromadzą coraz większe zapasy ropy
Następny artykułKanada wciąż pachnąca przemocą