Chociaż Polska gospodarka wygląda najlepiej w zasadzie od początku transformacji, podmioty takie jak Forum Obywatelskiego Rozwoju nie ustają w pełnych troski przestrogach. Szkoda, że tej organizacji nie było kiedy w latach 1997 – 2000 rządziła koalicja AWS – UW a Leszek Balcerowicz odpowiadał za finanse publiczne. Odpowiadał tak, że w 2001 roku obie partie koalicyjne nie weszły do Sejmu, a przestrach wywoływała tzw. dziura Bauca, czyli potworna wyrwa w finansach publicznych. Bezrobocie hulało jak szalone a ludzie tracili nadzieję na lepsze czasy, co o zgrozo skończyło się powrotem postkomunistów do władzy.

Teraz kiedy wskaźniki mają się zupełnie odwrotnie zatroskane FOR biada nad polską gospodarką. Co za czasy! Dzięki działaniom PiS nasz kraj radzi sobie z niemiecką recesją, skutkami wojny handlowej i brexitu. Dotąd koronnym argumentem oponentów rządu premiera Morawieckiego były teksty w rodzaju „korzystają na światowej koniunkturze, sami nic nie umieją zrobić”. Co teraz powiedzą, jak wytłumaczą, ze Polska ma jeden z najlepszych wyników jeśli chodzi o dynamikę PKB w Unii, a na przyszły rok zaplanowano zrównoważony budżet? Coś się pewnie znajdzie, może to wynik konstelacji gwiazd albo odległości ziemi od słońca? Nie mam pojęcia. Czekam z niecierpliwością na kolejne prognozy, przecież śmiech to zdrowie, prawda? Zjednoczona Prawica pokazała, że przez dekady naszą gospodarką rządzili amatorzy, którzy przybierając piórka ekspertów po Fulbrightach, na które jeździli w czasach PRL nie mieli Polakom nic do zaoferowania. Innymi słowy: można? Można!