Polskie MŚP teoretycznie są eko, albo raczej chętnie takie by były, gdyby nie koszty wdrażania odnawialnych źródeł energii. Przeważają wśród nich ekosceptycy, którzy wprowadzają nowoczesne rozwiązania proekologiczne po to tylko, by nie płacić kar oraz dla świętego spokoju, gdy zmuszają ich do tego przepisy, klienci czy kontrahenci.

Potwierdzają się tezy i wnioski płynące z naszego artykułu o odnawialnych źródłach energii (tutaj czytaj więcej) z jednej strony firmy sektora MŚP chciałyby mieć wizerunek firm ekologicznych, nowoczesnych i dbających o środowisko naturalne, z drugiej zaś na przeszkodzie, by takimi się stać, stoi bariera finansowych możliwości. Z najnowszego raportu „Zielona energia w MŚP. Pod lupą”, przygotowanego przez Europejski Fundusz Leasingowy (EFL) wynika, że spontaniczna znajomość odnawialnych źródeł energii nie przysparza mniejszym firmom żadnych problemów. Niewątpliwie ekoświadomość polskich przedsiębiorców jest wysokim poziomie. Niemal wszyscy (93 procent) twierdzą, że ich branża ma wpływ na środowisko. O fotowoltaice mówi 98 procent zapytanych, o wykorzystaniu energii wodnej – 95, a wiatrowej – 92 procent. Znajomość odnawialnych źródeł energii i ich docenianie nie przekładają się, niestety, na wdrożenia.

Ekoodporni to firmy, które w ogóle nie dbają o środowisko, bo nie widzą w tym żadnego potencjału biznesowego. Tak zwani ekobiznesowi podejmują zielone aktywności do budowania wizerunku. Najmniej jest firm ekoodpowiedzialnych. Tylko 17 procent MŚP realizuje proekologiczne aktywności z poczucia społecznej odpowiedzialności i z przekonania, że tak należy robić.

Ekologiczne auto? Może innym razem

Zdecydowana większość firm sektora MŚP w ogóle nie korzysta z energii odnawialnej, a tylko cztery procent z nich inwestuje w fotowoltaikę. Raport potwierdza naszą tezę, że przed ekoinwestycjami powstrzymują ich przede wszystkim wysokie koszty oraz długi okres zwrotu z zainwestowanych w proekologiczne rozwiązania środków.

Dobrze byłoby mieć auto na prąd, hybrydowe czy nawet na wodór, ale we flotach firmowych królują silniki benzynowe – jest ich aż 68 procent. Hybrydy stanowią tylko... jeden procent aut, którymi jeżdżą właściciele czy pracownicy małych i średnich firm.

Dlaczego tak się dzieje? Jest tu podobnie jak z odnawialnymi źródłami energii. Zakup auta elektrycznego wiąże się ze zbyt wysokim kosztem. Do tego ma ono – zdaniem właścicieli firm – zbyt mały zasięg, a sieć stacji ładowania w Polsce jest jeszcze mocno dziurawa.

Ekosceptycy i ekoodpowiedzialni

Najliczniejszą grupą pośród MŚP są więc ekosceptycy, którzy dbają o środowisko, bo muszą. Stanowią oni 38 procent mikro, małych i średnich firm. Na drugim końcu bieguna znajdują się ekoodpowiedzialni, czyli realizujący proekologiczne aktywności z przekonania, że warto to robić. Jest ich niestety aż dwa razy mniej, niż ekosceptyków (17 procent). Aż co czwarta firma jest ekoodporna i nie troszczy się o klimat wcale.

Polskie MŚP z pewnością są siłą napędową krajowej gospodarki, ale czy tak jest też z (r)ewolucją ekologiczną? Idą w zielone rozwiązania, ale najczęściej wtedy, gdy im się to opłaca lub jest to obowiązkowe – potwierdza Radosław Woźniak, prezes zarządu EFL S.A. i dodaje: Ostatnie miesiące, w których mieszkańcy całego świata mierzą się z pandemią koronawirusa wyraźnie pokazują, że tylko budowanie biznesu zrównoważonego pomoże oprzeć się zawirowaniom i sprostać wyzwaniom współczesnego świata. A jednym z nich jest dążenie do minimalizacji negatywnego wpływu przedsiębiorstw na środowisko.

Tylko, gdy się to opłaca

Zdecydowana więc większość firm z sektora MŚP jest eko tylko wtedy, gdy im się to opłaca, wymagają tego klienci lub regulacje. Dlatego prawie wszystkie z nich segregują śmieci (99 procent) i utylizują odpady (97 procent). Jeśli coś jest proekologiczne ale nie obowiązkowe, robią to o wiele rzadziej. Co czwarte MŚP współpracuje z firmami, które dbają o ekologię, co piąte prowadzi działania związane z lokalną społecznością lub eliminuje plastik z opakowań.

To zielone podejście dalej chcemy propagować wśród mikro, małych i średnich firm, udostępniając im odpowiednie rozwiązania. Takim z pewnością jest leasing aut elektrycznych, a od niedawna również finansowanie paneli fotowoltaicznych, które proponujemy naszym klientom – mówi Wojciech Przybył, członek zarządu EFL S.A.

Modę na praktyczne bycie eko mogłoby zaszczepić w sektorze MŚP państwo, gdyby uruchomiło dodatkowe instrumenty wsparcia. Dobre efekty przyniosłoby właśnie wspomniane przez menadżerów EFL współdziałanie w tym zakresie firm sektora MŚP z dużymi firmami prywatnymi, ale także ze spółkami państwowymi, które realizują coraz więcej inwestycji proekologicznych.