Ferrum i PESA to przykłady dobrze przeprowadzanej restrukturyzacji firm. Polski Fundusz Rozwoju okazał się właścicielem dobrym i cierpliwym. Wsparł te przedsiębiorstwa nie tylko przy wychodzeniu z kłopotów, ale także w zajmowaniu przez nie coraz silniejszej pozycji rynkowej.

Fot. Adam Warżawa/PAP

Pojawienie się PFR zarówno w przeżywającej kłopoty firmie Ferrum, jak i PESA, nie tylko uratowało obie firmy, ale także trwale ustabilizowało w nich sytuację przy – co ważne – poszanowaniu kultury organizacyjnej obu firm i w ścisłej współpracy z ich kierownictwem, a w przypadku Ferrum – także z polskim współwłaścicielem.

Ferrum: od konwersji zadłużenia do nowej produkcji

Trudno powiedzieć, która z firm wymagała większej pomocy, i to pomimo długoletniej tradycji obecności obu marek na rynku. Ferrum miało i ma produkty, na które popyt był i będzie rósł nie tylko w polskiej gospodarce – rury do transmitowania gazu.

Kilka lat temu w wyniku nieudanych działań poprzedniego właściciela banki wypowiedziały firmie umowy kredytowe. Polski Fundusz Rozwoju działając w konsorcjum spółek, razem z inwestorem Markiem Warzechą oraz z CVI Investment, skupił wierzytelności Ferrum za ok. 95 mln zł, konwertując je na akcje spółki i udzielając jej dodatkowo 30 mln zł pożyczki, która z czasem została także zamieniona na akcje. W wyniku porozumienia inwestorów, w którego osiągnięciu mediacyjną i tonizującą rolę odegrał PFR, konsorcjum objęło 82 proc. kapitału akcyjnego Ferrum (sam PFR – 49,2 proc.). Fundusz podkreśla, że restrukturyzacja została dokonana wspólnie, zwłaszcza z dużym zaangażowaniem polskiego przedsiębiorcy Marka Warzechy. Polski Fundusz Rozwoju wszedł do spółki, zapewniając jej nie tylko stabilność finansową i zwiększając wiarygodność wobec wierzycieli, akcjonariuszy i interesariuszy spółki.

PFR nie poprzestał na restrukturyzacji długu. Zapewnił firmie finansowanie działalności bieżącej spółki oraz – co ważne – sfinansował nową linię produkcyjną do produkcji rur spawanych spiralnie, także rur o zwiększonej średnicy (dotychczas importowanych).

Obecnie Ferrum produkuje cały zakres rur przemysłowych, dostarczając swoje produkty firmom przesyłającym gaz, paliwa ropopochodne oraz dla ciepłownictwa i sektora kanalizacyjnego. „Lądowa” część Baltic Pipe w ok. 70 proc. została wykonana właśnie z rur Ferrum. Firma zwiększa zatrudnienie, realizując nowe kontrakty m.in. przy modernizacji sieci przesyłowych. Jej spółka zależna, ZKS Ferrum, produkuje i sprzedaje wielkogabarytowe konstrukcje stalowe do elektrowni atomowych, co otwiera przed Ferrum nowe możliwości generowania przychodów.

PESA: globalne działanie, znakomite perspektywy

Pod koniec 2018 r. PFR zakupił mającego 160-letnią tradycję i wielokrotnie nagradzanego producenta pojazdów szynowych z Bydgoszczy PESA, który popadł w problemy finansowe. Szybki wzrost spółki wyraźnie przekroczył jej zdolności operacyjne. Wejście PFR pozwoliło odzyskać PESIE zdolność kredytową, a konsorcjum banków udzieliło jej kredytu. Po trudnym 2019 r. już w kolejnym firma powróciła do zysków. Jednak proces restrukturyzacji nie został jeszcze zakończony – firma nadal jest w trakcie transformacji.

PESA Bydgoszcz dostarcza swoje produkty globalnie – w tym roku podpisała duży kontrakt na dostarczanie dieslowskich zespołów trakcyjnych do Ghany. Negocjowany jest kontrakt za blisko 2 mld zł do Czech. Firma realizuje również zamówienia do krajów Europy Południowo-Wschodniej, a wkrótce wystartują kolejne przetargi. PESA spogląda już w przyszłość, pracując także nad pojazdami elektryczno-bateriowymi oraz wodorowymi.

W zeszłym roku PESA pokazała pierwszą polską lokomotywę wodorową. Nasz kraj jest drugim na świecie, w którym pojawił się taki sprzęt. W tym roku odbędą się jej testy i homologacja.

PESA to również zakład w Mińsku Mazowieckim. Dostarcza pojazdy dla polskich i zagranicznych kontrahentów, a także świadczy usługi remontowe i modernizacyjne. Oferta firmy jest bardzo szeroka, obejmuje pojazdy tramwajowe, elektryczne oraz spalinowe. Przygotowywane są też pojazdy pod koleje dużych prędkości, zainteresowanie produktami PESY sygnalizują Litwa, Łotwa, Estonia oraz Słowacja. Zagraniczne kontrakty przynoszą już ok. 50 proc. przychodów i zleceń firmy. W swojej strategii 2025+ PESA założyła rozwój także na takich rynkach jak m.in. Włochy, Niemcy, Czechy i Rumunia.

Przez ten czas, w którym Polski Fundusz Rozwoju jest właścicielem PESY, firma wyraźnie poprawiła zarówno jakość pojazdów, jak i terminowość dostaw oraz dokonała skoku technologicznego, robotyzując swoje wyroby i obniżając koszty produkcji. PFR pomaga spółce, zapewniając jej stabilną strukturę finansowania, dostęp do płynności zarówno w bankach państwowych, jak i prywatnych oraz szeroką ofertę usług towarzystw ubezpieczeniowych. Ostatecznym celem PFR jest stworzenie w oparciu o PESĘ, a być może i inne zainteresowane inwestycją w nią podmioty prywatne, niezależnego i liczącego się nie tylko w Polsce producenta nowoczesnych pojazdów szynowych. Potencjał firmy jest ogromny, może ona stać się także atrakcyjnym nabytkiem dla inwestorów mających swoją siedzibę w Polsce.

Państwo bywa czasem właścicielem firm, przede wszystkim jednak może być – jak pokazują opisane przykłady – skutecznym partnerem dla polskich przedsiębiorców. Widać to po działalności Polskiego Funduszu Rozwoju, który w odpowiedzialny sposób wspiera rodzime podmioty nie tylko w bieżącej działalności, ale także wspomagając ich zarządy wiedzą menadżerską oraz doświadczeniem przy poszukiwaniu nowych możliwości rozwoju.

Materiał powstał we współpracy z Polskim Funduszem Rozwoju

Poprzedni artykułSposób na wzmocnienie narodowej kolei [NASZ WYWIAD Z PREZESEM GRUPY PKP]
Następny artykułZdradzać patriotycznie i po bożemu