Przedsiębiorcy mogą otrzymać dotację na pracowników z Ukrainy, ale na tylko autentycznych uchodźców chcących pracować w Polsce legalnie.

difisher/Pixabay

Fundusz Górnośląski SA cyklicznie i systematycznie dofinansowuje mikro, małe i średniej wielkości przedsiębiorstwa z województwa śląskiego. Pieniądze są także dla tych, którzy przyjmują do pracy Ukraińców. To dobra inicjatywa, bo zachęcająca przedsiębiorców do legalnego zatrudniania naszych sąsiadów, a ich samych do podejmowania pracy.

O pieniądze mogą aplikować firmy, które zatrudniają obywateli Ukrainy i „chcą inwestować w rozwój swoich pracowników”. Dofinansowanie można dostać na szkolenia zawodowe oraz na naukę i doskonalenie znajomości języka polskiego.

Fundusz Górnośląski SA szczyci się także tym, że realizuje obecnie aż trzy duże projekty o łącznej wartości 270 mln złotych, w ramach których śląskie firmy mogą uzyskać dofinansowanie na podnoszenie kwalifikacji swoich pracowników (niekoniecznie związane jest to z zatrudnianiem obywateli Ukrainy). O szczegółach dotyczących tych rozbudowanych programów można przeczytać na internetowej stronie Funduszu (https://www.fgsa.pl/dotacje-na-szkolenia/).

Dla uciekających przed wojną

W założeniu wsparcie finansowe, o którym tu piszemy, mogą otrzymać ci przedsiębiorcy, którzy zatrudniają obywateli z Ukrainy, którzy – jak to określono – „uciekając przed wojną starają się odnaleźć swoje miejsce do życia i pracy w naszym województwie”. Pojęcie „ucieczki przed wojną” jest jednak dosyć szerokie i nieostre. Wierzyć jednak należy, że chodzi o te osoby, które przyjechały do nas z terenów Ukrainy rzeczywiście objętych działaniami wojennymi i że ktoś się będzie w tym orientował i sprawdzał, czy tak rzeczywiście jest.

Przyszli, a może i już obecni pracodawcy ukraińskich obywateli – sami mogą zdecydować, na jakie szkolenia skierować swoich pracowników. Jak czytamy, potrzeby ukraińskich uchodźców są bardzo różne – dla jednych będzie to nauka języka polskiego, a dla innych jakiś specjalistyczny, potrzebny do pracy kurs. Warunkiem otrzymania wsparcia z Funduszu jest jednak to, by co najmniej 80 proc. uczestników „delegowanych przez przedsiębiorcę do udziału w usługach rozwojowych posiadało obywatelstwo ukraińskie”. Czyli dopuszcza się jednak, że w 20-proc. refinansowanych szkoleń udział mogą wziąć również Polacy.

Warunki otrzymania dotacji

Nabór jest dedykowany, czyli nie są to pieniądze „do ręki” – dotyczy bowiem wyłącznie udziału w usługach szkoleniowych dofinansowanych w ramach pomocy de minimis. Przedsiębiorca musi złożyć wniosek o dofinansowanie nie wcześniej niż sześć miesięcy i nie później niż jeden miesiąc przed planowanym terminem rozpoczęcia usług rozwojowych. Jeśli Ukrainiec pracuje mniej niż trzy miesiące u danego przedsiębiorcy, pieniądze firma również dostanie, tyle że już niższą kwotę (o 20 proc. mniej). Co można dodatkowo pochwalić jako mądre rozwiązanie to to, że pracownicy, na których przedsiębiorca otrzymuje dotację, muszą mieć ubezpieczenie społeczne. Tym samym Fundusz może przyczynić się do redukcji szarej strefy na rynku pracy, która – co jest tajemnicą poliszynela – w przypadku obywateli ukraińskich jest szczególnie szeroka.

Fundusz Górnośląski publikuje cyklicznie na swojej stronie aktualne nabory. W tym roku można spodziewać się kolejnych, także adresowanych do tych przedsiębiorców, którzy zatrudniają lub chcą zatrudnić Ukraińców. Warto więc na bieżąco śledzić stronę Funduszu, bo nabory są organizowane bardzo często, ale niestety w krótkich periodach.

Poprzedni artykułFrancja wykorzystuje kryzys dyplomatyczny pomiędzy Hiszpanią a Algierią
Następny artykułWszyscy jesteśmy populistami, czyli każdy ma swoje 500+