Jak sprawić, by ludzie chcieli pracować akurat dla nas? Czym przyciągnąć nowych, perspektywicznych pracowników? W jaki sposób zapewnić im rozwój i dlaczego warto dbać o kapitał ludzki? O tym rozmawiały uczestniczki panelu „What are the best strategies to win talent in the new social, demographic and cultural era?” podczas Światowego Forum Ekonomicznego w Davos.

Fot. Grupa PZU

Rynek pracy zmienia się bardzo dynamicznie. Po pierwsze, na skutek pandemii COVID-19 większość firm wprowadziło pracę hybrydową. Po drugie, ze względu na starzenie się społeczeństwa we wszystkich krajach europejskich powiększa się deficyt, jeśli chodzi o pracowników. Polskie statystyki podają, że co roku rynek ten opuszcza 150 tys. osób. Według szacunków ekspertów, w 2050 r. będzie pracowało nawet 5 mln mniej Polaków niż obecnie. Po trzecie, inflacja, która wpływa na wzrost oczekiwań płacowych. Po czwarte, rewolucja cyfrowa związana z przejęciem dużej części miejsc pracy przez sztuczną inteligencję i roboty. Ma ona coraz większy wpływ na pojawiąjące się wśród społeczeństwa poczucie strachu przed bezrobociem. I wreszcie po piąte,  na rynek wchodzi nowe „pokolenie Z”, czyli tzw. „postmillenialsi”, którzy nie zamierzają pracować tyle godzin, ile ich rodzice.

Równe szanse

To najpoważniejsze wyzwania, jakie rynek pracy stawia obecnie przed managementem każdej europejskiej firmy. W debacie poświęconej tym trendom, która odbyła się w Domu Polskim (Polish House) w Davos i którą poprowadził starszy ekonomista Banku Światowego – prof. Marcin Piątkowski z Akademii Leona Koźmińskiego w Warszawie, udział wzięły:

  • Aleksandra Agatowska – prezes zarządu PZU Życie;
  • Vera Futorjanski – prezes i założycielka firmy Veritas Ventures;
  • Silvia Console Battilana – prezes i współzałożycielka firmy Auctionomics;
  • Ana Birchall – była wicepremier i minister sprawiedliwości Rumunii.

– W Grupie PZU nie dzielimy ludzi na kobiety, mężczyzn, matki czy ojców. Wszystkich ludzi traktujemy równo. Stworzyliśmy zróżnicowane i włączające środowisko pracy, ale nie poprzez faworyzowanie wybranych grup, lecz poprzez zachęcanie każdego pracownika do korzystania z równych szans rozwoju, jakie mają wszyscy – mówiła Aleksandra Agatowska, prezes PZU Życie.

Dodała, że Grupa PZU była jedną z pierwszych firm w Polsce, które wprowadziły wewnętrzne procedury dotyczące pracy hybrydowej. – Już na stałe przeszliśmy w tryb hybrydowy, pracując – co do zasady – trzy dni w biurze, a dwa zdalnie. Wiadomo, że ludzie są różni. Jedni wolą przebywać ze współpracownikami przez cały tydzień, innym lepiej pracuje się w spokoju w domu. Najważniejszym zadaniem, jakie stoi teraz przed zarządzającymi zespołami, to nie dopuścić do pogorszenia płynności i efektywności pracy. Nasi menedżerowie świetnie sobie z tym wyzwaniem radzą – zaznaczyła prezes PZU Życie.

Relacje międzyludzkie

O tym, że warto inwestować w pracowników z różnych krajów, przekonywała założycielka Veritas Ventures. – Myślę, że kolejna Maria Curie-Skłodowska nie będzie pochodziła z Europy czy USA, ale z Nigerii lub Bangladeszu. Pod warunkiem oczywiście, że będziemy inwestować w rynki wschodzące, co moim zdaniem koniecznie należy robić – mówiła Vera Futorjanski. Jej firma ma siedzibę w Dubaju. – Pracuję tam z wieloma obcokrajowcami. I muszę powiedzieć, że najbardziej wartościowymi pracownikami są Turcy, ponieważ łączą dwie kultury: europejską i bliskowschodnią. Dla nas najważniejsze jest budowanie relacji międzyludzkiej, nie pracownik – pracownik, ale człowiek – człowiek. W taki sposób pozyskujemy młode talenty. Każdy nasz nowy pracownik musi zrozumieć, że aby należał do naszego zespołu, musi wnieść do firmy dużo wkładu własnego – podkreśliła.

A jaki jest sposób na pozyskiwanie młodych talentów w Grupie PZU? – Po pierwsze, liderzy muszą pamiętać o ciągłej nauce, nie tylko w kwestii biznesu, ale także rozumienia ludzi. Po drugie, muszą być blisko swoich współpracowników i umieć pozyskiwać od nich informacje o pracy, o atmosferze w zespole itd. Po trzecie, powinniśmy nie bać się inwestować w naszych pracowników, ale przy tym traktować ich jak ludzi – przyznała Aleksandra Agatowska.

Dodała, że niezwykle istotna jest szeroko pojęta edukacja, gdyż to, jaką wiedzę posiadają pracownicy, ma bezpośredni wpływ na jakość obsługi klientów. – Podczas pandemii COVID-19 tworzyliśmy specjalne projekty edukacyjne i szkoleniowe, nie tylko dla menedżerów, ale dla pracowników każdego szczebla. Około 70 proc. z tysięcy osób, które skorzystały z programów rozwojowych, stanowiły kobiety. Śmiało mogę powiedzieć, że naszą firmę tworzą ludzie, którzy mają potrzebę samorozwoju – mówiła prezes PZU Życie. Wskazywała, że Grupa PZU m.in. opłaca studia podyplomowe pracownikom, organizuje też konferencje, wydarzenia i szkolenia wykraczające poza obszar swojego biznesu, podczas których eksperci i liderzy opinii z różnych branż i krajów dzielą się z pracownikami swoją wiedzą, przemyśleniami, inspirują ich do otwartości i kreatywności.

Pozytywny odbiór

O wyjątkowym szacunku dla rodzin swoich pracowników opowiadała natomiast Silvia Console Battilana, której firma funkcjonuje w branży zdominowanej przez mężczyzn. – Zajmujemy się aukcjami, a jest to świat, w którym większość pracowników stanowią mężczyźni. Pracuje u nas kilka kobiet i dla mnie nie różnią się one niczym od pracowników płci męskiej. W naszej pracy dużo podróżujemy, dlatego dla kobiet, które mają dzieci, nie jest to wygodne. Natomiast nasza firma zawsze pozwala na podróż współmałżonka naszego pracownika i jego dzieci, a nawet opiekunów do dzieci. Wynajmujemy apartament, więc zawsze jest dla nich miejsce do spania. Spotyka się to z bardzo pozytywnym odbiorem i wdzięcznością zarówno ze strony kobiet, jak i mężczyzn. Dlatego każdy pracownik, dla którego rodzina jest najważniejsza, jest lojalny i chętnie u nas pracuje. Bez względu na to, czy jest to kobieta, czy mężczyzna – zaznaczyła prezes Auctionomics.

Materiał powstał we współpracy z Grupą PZU

Poprzedni artykułPrzedsiębiorcy branży kosmicznej mogą już liczyć na szerokie wsparcie
Następny artykuł32 tysiące złotych długu na każdego Polaka!