Niemal ćwierć miliona osób w Polsce ma co najmniej sześcioletnie zaległości alimentacyjne na kwotę ponad 10 mld zł – wynika z danych Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor.

Pexels

Przytaczane dane świadczą o tym, że w ciągu ostatnich trzech lat zmniejszyła się zarówno liczba dłużników alimentacyjnych, jak i kwota ich zaległości. Według danych z końca października mowa tutaj o zmniejszeniu długów o 15 proc. – z 11,8 mld zł do 10,1 mld zł oraz liczby dłużników o 21 proc. – z 361 tys. do 283 tys. osób.

„Niestety nie jest to wyłącznie efekt poprawy ściągalności, ale przede wszystkim przepisów, które weszły w życie we wrześniu 2018 r. Regulacje zadecydowały, że należności starsze niż sześć lat nie mogą być zgłaszane do BIG, a te już wprowadzone wraz z przekroczeniem sześcioletniego terminu powinny być usuwane. W rezultacie, z tego właśnie powodu tylko w tym roku wykreślonych zostało ponad 16,4 tys. osób” – wyjaśniono w komunikacie prasowym.

Największe długi alimentacyjne są widoczne w województwach śląskim i mazowieckim, gdzie wynoszą odpowiednio 1,25 mld zł oraz 1,14 mld zł. Średni dług alimentacyjny to niemal 41 tys. zł, a największe długi mają sami ojcowie. Rekordzistą jest mężczyzna z kujawsko-pomorskiego, który zalega w alimentach na kwotę 0,6 mln zł.

Źródło: BIG InfoMonitor

Poprzedni artykułNobliści apelują o globalną redukcję wydatków na wojsko
Następny artykułChiny będą blokować zagraniczną ekspansję swoich firm