fbpx
czwartek, 18 lipca, 2024
Strona głównaHistoriaNajwiększa impreza średniowiecznej Europy? Wesele polskiej księżniczki w 1475 r.

Największa impreza średniowiecznej Europy? Wesele polskiej księżniczki w 1475 r.

23 lipca w bawarskim miasteczku Landshut zakończył się jeden z największych festiwali średniowiecznych. Podczas trwającego trzy tygodnie festynu, który odbywa się na pamiątkę wystawnego wesela Jadwigi Jagiellonki i Jerzego Bogatego, występuje ponad 2 tys. przebierańców w strojach z epoki, a Landshut odwiedza w tym czasie kilkaset tysięcy turystów.

Do ślubu córki Kazimierza Jagiellończyka Jadwigi Jagiellonki i księcia bawarskiego Jerzego Bogatego doszło 14 grudnia 1475 r., a trwające wiele dni wesele zostało okrzyknięte największą imprezą średniowiecznej Europy. Bawiło się na nim kilkanaście tysięcy biesiadników: wszyscy mieszkańcy miasteczka (ok. 7 tys.) i ok. 10 tys. przybyłych gości. Na weselu stawił się nawet sam cesarz Fryderyk, który osobiście poprowadził pannę młodą w pierwszym tańcu.

300 wołów i 3 wiadra miodu

O tym jak wyglądało wesele, a nawet co serwowano na stoły wiemy dzięki niemieckiemu kronikarzowi Hansowi Seyboltowi, który na niemal dwustu stronach opisał organizację weselnej kuchni, ilości wypitego wina czy dostarczonego owsa dla koni (konkretnie aż 700 ton). Z kolei inny kronikarz – Veit Arnpeck pisał, że świętowano w atmosferze radości i zabawy. Zgodnie z rachunkami na uczcie przygotowanej przez prawie 150 kucharzy zjedzono m.in.: 323 woły, 11,5 tys. gęsi, 40 tys. kurczaków, 194 345 jaj, 140 funtów rodzynek, 730 funtów fig, 3 wiadra miodu, 1,5 kwintala szafranu, 338 funtów pieprzu, 75 tys. krabów. Kronikarz nie omieszkał zaznaczyć, że każdy obywatel miasta oraz wszyscy goście mieli dostęp do wina i chleba wydawanych bezpłatnie dwa razy w ciągu dnia, a darmowe jedzenie było dostępne także w specjalnej kuchni funkcjonującej wyłącznie na potrzeby imprezy. Koszty urządzenia wesela były ogromne i wyniosły ponad 60 tys. guldenów, co dzisiaj można oszacować na ok. 10 mln euro.

Ślub był efektem polityki dynastycznej Kazimierza Jagiellończyka, który chciał wzmocnienia władzy swojego syna Władysława, który został królem Czech. Chodziło dokładnie o to by, by syn Kazimierza Jagiellończyka miał u południowo-zachodnich granic Czech sprzymierzeńca, a nie wroga. Ślub Jadwigi z księciem Jerzym Bogatym miał być gwarantem takiego sojuszu.

Niespełna osiemnastoletnia księżniczka podporządkowała się woli ojca i ruszyła w podróż do Bawarii we wrześniu 1475 roku. Do Poznania towarzyszyła jej jeszcze rodzina, natomiast ze stolicy Wielkopolski jechała już tylko w towarzystwie księżnej cieszyńskiej Anny, wdowy po Bolesławie II (siostrzenicy swojej babki, królowej Zofii Holszańskiej). Orszak Jadwigi był wręcz imponujący, liczył bowiem aż 1200 koni i około setki pojazdów.

Uroczysty wjazd do miasta

Jadwiga Jagiellonka/Wikipedia/domena publiczna

14 listopada Jadwiga wjechała do bawarskiego Landshut w złotej karecie zdobnej w cztery rzeźbione złocone lwy trzymające tarcze z herbami Królestwa Polskiego. Karetę – wedle ówczesnych relacji – poprzedzało czterech Litwinów na małych koniach „(…) ubranych jak Turcy, z kołczanami, łukami i innymi tureckimi narzędziami”. Jak czytamy dalej: „Gdy królowa nadjeżdżała, książęta zsiedli z koni, a wraz z nimi kilku panów i szlachciców, i razem udali się do jej powozu. (…) Królowa siedziała w swoim złotym powozie. Miała na sobie złotą szatę wierzchnią, a jej twarz, za wyjątkiem oczu, spowijała chusta. Nie opuszczając swojego powozu, wyciągnęła rękę i ukłoniła się książętom. Ci pokłonili się nadzwyczaj nisko”.

Panna młoda przywiozła wspaniałą i bogatą wyprawę ślubną, na którą składały się niezwykle cenne tkaniny, klejnoty i przedmioty codziennego użytku, jak ubiory czy pościel. Jak czytamy w inwentarzu ślubnym królewny zawierającym spis tych rzeczy, Jadwiga zabrała ze sobą najpiękniejsze i najkosztowniejsze suknie, futra i tkaniny (np. jedwabne pokrycie łoża ze złotem, bogato zdobione płaszcze i szuby, w tym najwyżej cenione wówczas sobole czy haftowane perłami suknie z aksamitu, jedwabiu i adamaszku), wspaniałe srebra stołowe i łazienkowe oraz mnóstwo klejnotów i ozdób.

Współcześnie punktem kulminacyjnym bawarskiej imprezy jest właśnie procesja, która przechodzi przez centrum miasta na Mszę św. w kościele św. Marcina. W orszaku idą: polska i bawarska szlachta, biskupi, rycerze i giermkowie, radni i mieszczanki, komedianci, a nawet liczni żebracy. Czerwono-złoty powóz dla Jadwigi, zaprzężony w osiem koni rasy pinto, został ręcznie wykonany w Wiedniu na podstawie historycznych źródeł pisanych i ilustracji; kosztował ok. 100 tys. euro.

Fot. Jarosław Mańka

Po przybyciu do Landshut i przywitaniu przez narzeczonego oraz cesarza Fryderyka, Jadwiga udała się do kościoła św. Marcina, gdzie przebrano ją w strój panny młodej. A konkretnie, jak wspominają kronikarze, w: „(…) drogocenną suknię uszytą na miarę zgodnie z polską tradycją; była to czerwona szeroka suknia z atłasowego jedwabiu z szerokimi długimi rękawami, w całości haftowana przepięknymi perełkami”. Szczególnie zachwycające było ślubne nakrycie głowy Jadwigi – składało się z przepaski z pereł utrzymującej fryzurę, cienkiego welonu i wspaniałej, bogato zdobionej klejnotami, złotej korony.

Gdy chór zaintonował Te Deum laudamus, Jadwiga zalała się łzami – wszak osiemnastoletnia dziewczyna nie wiedziała, jaki ją czeka los. Nie dziwi też jej niepokój, skoro przed powiedzeniem sakramentalnego „tak” widziała narzeczonego jedynie przez kilka godzin.

Odosobnienie w Burghausen

Jerzy Bogaty/Wikipedia/domena publiczna

Niestety małżeństwo Jadwigi nie należało do udanych. Ciężki charakter księcia szybko dał o sobie znać. Jerzy był hulaką, pijakiem i rozpustnikiem, co zapewne raniło polską królewnę. Wprawdzie doczekali się pięciorga dzieci, jednak synowie zmarli w dzieciństwie i tylko dwie córki – Elżbieta i Małgorzata – dożyły wieku dorosłego, co mogło stanowić kolejną kość niezgody między małżonkami. Jadwiga z godnością znosiła cierpienie, nie skarżyła się na swój los, jednak wzajemna niechęć narastała, aż ostatecznie Jerzy w 1485 roku oddalił niespełna trzydziestoletnią żonę do zamku w Burghausen, gdzie żyła w odosobnieniu, wprawdzie otoczona służbą, lecz pozbawiona rozrywek czy wygód przynależnych jej urodzeniu i pozycji. Jadwiga poświęciła się pobożności. Odbywała regularne pielgrzymki do St. Wolfgang im Salzkammergut, Mondsee i przede wszystkim do niedalekiego Altötting, gdzie ufundowała świętą kaplicę. Sfinansowała także budowę kilku kościołów w Landshut i okolicach, a także klasztoru Brygidek w Altomünster. Swoją ślubną biżuterią kazała ozdobić koronę figury Matki Bożej w swojej kaplicy zamkowej. Nigdy nie zapomniała, skąd pochodzi. Do końca życia podpisywała się: „Z Bożej łaski urodzona królowa Polski, hrabina Palatynu i księżna Górnej i Dolnej Bawarii”. Używała też pieczęci z polskim orłem. Jadwiga Jagiellonka zmarła nagle w 1502 roku w wieku 45 lat. Spoczęła w klasztorze cystersów w Reitenhaslach niedaleko Burghausen. Mąż nie kwapił się nawet z poinformowaniem o śmierci Jagiellonki jej rodziny w Polsce. Jan Bogaty przeżył swoją żonę zaledwie o rok. Zmarł na marskość wątroby.

Festiwal ku pamięci

W tym roku festiwal zakończył się 23 lipca, po trzech tygodniach świętowania. Następna impreza za cztery lata. Warto ją zobaczyć i choć na kilka godzin przenieść się wyobraźnią do średniowiecza – wszak Landshut to przepięknie zachowane miasteczko, a ponad 2 tys. aktorów w strojach z epoki robi niesamowite wrażenie. Towarzystwo i atmosfera wspaniała, kuchnia bardzo dobra, podobnież i napoje. Polecam.

Fot. Jarosław Mańka

 

Jarosław Mańka
Jarosław Mańka
Dziennikarz, reżyser, scenarzysta i producent, autor kilkunastu filmów dokumentalnych i reportaży (kilka z nich nagrodzonych). Absolwent historii na Uniwersytecie Jagiellońskim. Pasjonat podróży i tajemnic historii. Propagator patriotyzmu gospodarczego. Współpracownik magazynu „Nasza Historia”.

INNE Z TEJ KATEGORII

Pamięć i przestroga: Konfederacja targowicka, czyli krótka historia zdrady

Miesiąc maj większości Polaków kojarzy się z rocznicą uchwalenia Konstytucji w 1791 r., rokrocznie uroczyście obchodzoną w naszym kraju. Jednak maj to także (niestety) miesiąc, w którym część zaprzedanej magnaterii zawiązała konfederację targowicką, która do dziś jest synonimem zaprzedania i hańby. Historię zdrady narodowej doskonale opisał przedwojenny historyk Władysław Smoleński w dziele „Konfederacja targowicka”.
4 MIN CZYTANIA

Męczennik, który sam domagał się, by zostać patronem Polski

16 maja w sanktuarium w Strachocinie uroczyście obchodzony jest odpust św. Andrzeja Boboli w rocznicę jego okrutnej śmierci, jaką odniósł z rąk Kozaków w 1657 r. Męczennik jest prawdopodobni jedynym świętym, który... sam domagał się, by zostać patronem Polski.
4 MIN CZYTANIA

Konstytucja 3 Maja nie była pierwszą w Europie? Wzorowała się na konstytucji Rzeczypospoliej Pawłowskiej

4 kwietnia 1791 roku, miesiąc przed uchwaleniem Konstytucji 3 Maja, Sejm Rzeczypospolitej uchwalił konstytucję (położonej na Wileńszczyźnie) Rzeczypospolitej Pawłowskiej – miniaturowej chłopskiej republiki założonej przez ks. Pawła Ksawerego Brzostowskiego. Ten wizjoner jako pierwszy w Europie ustanowił prawa znoszące pańszczyznę, nadające wolność osobistą oraz formę samorządu.
5 MIN CZYTANIA

INNE TEGO AUTORA

Wiślana Procesja Eucharystyczna w Czerwińsku nad Wisłą

Długi weekend związany ze Świętem Bożego Ciała sprzyja poznawaniu mało znanych zakątków naszego kraju. Z pewnością warto odwiedzić Czerwińsk nad Wisłą, gdzie odbywa się jedyna w Polsce Wiślana Procesja Eucharystyczna. Przy okazji można poznać wiele tajemnic związanych z pięknym czerwińskim klasztorem położonym nad brzegiem Wisły.
5 MIN CZYTANIA

Pamięć i przestroga: Konfederacja targowicka, czyli krótka historia zdrady

Miesiąc maj większości Polaków kojarzy się z rocznicą uchwalenia Konstytucji w 1791 r., rokrocznie uroczyście obchodzoną w naszym kraju. Jednak maj to także (niestety) miesiąc, w którym część zaprzedanej magnaterii zawiązała konfederację targowicką, która do dziś jest synonimem zaprzedania i hańby. Historię zdrady narodowej doskonale opisał przedwojenny historyk Władysław Smoleński w dziele „Konfederacja targowicka”.
4 MIN CZYTANIA

Męczennik, który sam domagał się, by zostać patronem Polski

16 maja w sanktuarium w Strachocinie uroczyście obchodzony jest odpust św. Andrzeja Boboli w rocznicę jego okrutnej śmierci, jaką odniósł z rąk Kozaków w 1657 r. Męczennik jest prawdopodobni jedynym świętym, który... sam domagał się, by zostać patronem Polski.
4 MIN CZYTANIA