Rząd Indonezji, państwa, które jest największym sprzedawcą węgla kamiennego na świecie, zakazał eksportu tego surowca w obawie, że nie będzie w stanie zabezpieczyć potrzeb krajowego rynku w produkcję energii elektrycznej.

Co najmniej do końca stycznia indonezyjskie firmy wydobywcze będą musiały przekazać całą swoją produkcję na potrzeby krajowe, aby zagwarantować, że węgla wystarczy do zasilania elektrowni cieplnych. W Indonezji ponad 60 proc. energii elektrycznej pochodzi właśnie z tego surowca. Nic więc dziwnego, że kraj ten w dobie popandemicznego ożywienia stara się w pierwszej kolejności zabezpieczyć własne potrzeby energetyczne.

Drastyczne środki podjęte przez indonezyjski rząd spowodowane są spadkiem rezerw tego surowca przy jednoczesnym zwiększeniu zapotrzebowania na węgiel. – Jeśli zakaz nie zostanie wprowadzony w życie, prawie 20 elektrowni o mocy 10 850 megawatów zostanie wyłączonych. Jeśli nie zostaną podjęte działania strategiczne, może dojść do blackoutu – powiedział Ridwan Jamaludin, dyrektor generalny ds. minerałów i węgla w tamtejszym resorcie energii.

Zdaniem analityków indonezyjskiego banku Mandiri, zakaz eksportu tylko zwiększy presję cenową na węgiel, który aktualnie za sprawą bezprecedensowej eskalacji cen gazu ziemnego przeżywa swój renesans.

Waga tego minerału w matrycy energetycznej jest szczególnie istotna dla azjatyckich gospodarek wschodzących, takich jak Indonezja, a – zwłaszcza – Chiny.

W 2020 roku Indonezja wyeksportowała ponad 400 milionów ton węgla, a jej głównymi klientami były cztery regionalne potęgi gospodarcze – Chiny, Indie, Japonia i Korea Południowa, które na skutek wprowadzonych regulacji będą musiały szukać innych dużych dostawców tego minerału. Na indonezyjskim zakazie mogą zyskać Rosja, Australia lub Mongolia, które już zadeklarowały możliwość dostaw węgla.

Tymczasem indonezyjscy producenci podkreślają, że polityka rządu całkowicie pomija już podpisane kontrakty eksportowe, wskazując na i tak surowe indonezyjskie prawo, zgodnie z którym jedna czwarta krajowej produkcji węgla musi trafić do państwowego monopolisty energetycznego Perusahaana Listrik Negara, po maksymalnej cenie 70 dolarów za tonę, czyli znacznie poniżej obecnej wartości rynkowych.