fbpx
sobota, 20 lipca, 2024
Strona głównaBiznesNapięcie w relacjach z Chinami szkodzi polskim przedsiębiorcom

Napięcie w relacjach z Chinami szkodzi polskim przedsiębiorcom

Na zamieszaniu wojennym i napięciu na linii Europa–Rosja oraz USA–Chiny, tracą między innymi polscy przedsiębiorcy transportowi. Ich straty pogłębia jeszcze malejący popyt w Kraju Środka, osłabiając tym samym nasz eksport.

Dodatkowo polski kawałek tortu transportowego, będący udziałem obsługi tranzytu dalekowschodniego przez praktycznie jeden tylko port przeładunkowy – w Małaszewiczach na granicy z Białorusią – cierpi na nie najlepszych relacjach z tym naszym wschodnim sąsiadem.

Oczko w głowie Chińczyków

Kolejowe połączenia między Unią Europejską a Chinami, także to przechodzące przez Polskę, są oczkiem w głowie Chińczyków. Chiny realizują inwestycje w ramach rozległej koncepcji Pasa i Szlaku, w tym regionie świata na odcinku tzw. Nowego Jedwabnego Szlaku. Ma on w jak największym stopniu sprzyjać handlowi ChRL z krajami europejskimi. Polscy przedsiębiorcy transportowi obsługujący transport w Małaszewiczach skarżą się, że przedłużająca się agresywna wojna na Ukrainie i związane z nią geopolityczne zawirowania skutkują spadkiem zamówień na transport towarów. Starając się ograniczać koszty, które coraz częściej nie znajdują wystarczającego pokrycia dochodami z zamówień na przewozy, muszą nawet wybywać się swojego taboru. Sytuację naszych firm transportowych mających swoje siedziby pogarszają jeszcze obustronne embarga na linii Polska-Białoruś.

Nowy Jedwabny Szlak słabnie

Z danych zebranych przez firmę UTLC Eurasian Rail Alliance, wyspecjalizowanej w usługach na trasie Chiny-Europa-Chiny wynika, że pomiędzy styczniem a majem 2023 roku tonaż przewiezionych Nowym Jedwabnym Szlakiem spadł (rok do roku) aż o 44,69 procent! Stworzony przez UTLC Eurasian Rail Alliance Index (ERA Index) wskazuje, że w Małaszewiczach pomiędzy styczniem a majem tego roku przyjęto o 2270 ton mniej towarów z Chin niż w analogicznym okresie ubiegłego roku (spadek o ponad 93 proc. rok do roku). Tymczasem Polska deklarowała, że chce zainwestować w rozbudowę portu przeładunkowego w Małaszewiczach ok. 4 mld złotych. Czy warto to zrobić? Na pewno nie w sytuacji, gdy utrzymają się niekorzystne uwarunkowania polityczne hamujące na polskim odcinku wymianę handlową Chiny-Europa. Może okazać się, że inwestowanie w Małaszewicze po prostu nie opłaci się. Z danych ERA obejmujących okres od stycznia do maja 2023 roku wynika, że najwięcej z Polski eksportujemy tworzyw sztucznych (2250 ton – spadek o 57,47 proc. rok do roku) oraz produktów z kategorii „pojazdy inne niż tabor kolejowy i tramwajowy” (1760 ton – spadek o 66,41 proc. rok do roku). Problemy dosięgają także polskie firmy meblarskie. W omawianym okresie wyeksportowaliśmy do Chin tylko 120 ton mebli, co stanowi spadek wolumenu naszych wyrobów o 88,27 procent! O blisko 100 procent mniej eksportujemy też produktów z żelaza. Chiński słabnący popyt tylko częściowo jest pokłosiem lockdownów, które obejmowały całe chińskie kantony. Przyczyn osłabienia jest więcej (do rozważania przy innej okazji).

Są i dobre wiadomości

Z kolei w ciągu pierwszych pięciu miesięcy tego roku zaimportowaliśmy ogółem z Chin (różnymi drogami) 87,63 mln ton sprzętu RTV, co stanowi wzrost o 13 proc. w stosunku do analogicznego okresu ubiegłego roku. Nie sam wzrost importu jest tu tą „dobrą wiadomością”, co raczej jego struktura. Ta zaczyna się zmieniać na korzyść Polski. Mniej wjeżdża do naszego kraju produktów typu elektroniczne gadżety, nie najlepszej jakości rowerów, a więcej półproduktów i komponentów do różnych maszyn. Niemal zniknął przy tym import „napojów, wódek i octów” oraz „wyrobów ze słomy, esparto lub pozostałych materiałów do wyplatania”.

Generalna Administracja Celna Chin podała, że w maju tego roku światowe obroty handlowe Kraju Środka spadły ogółem o 6,2 proc. rok do roku, co jest tłumaczone ochłodzeniem stosunków z USA. Jeśli wierzyć chińskim danym, handel Chin z Unią Europejską od stycznia do maja jednak wzrósł o 3,6 proc. Wydaje się więc, że szlak dalekowschodni jest uznawany przez kraje europejskie za co najmniej perspektywiczny, chociaż czynione są wysiłki (głównie w Brukseli), by część importu z Chin zastąpić odradzaną, europejską produkcją wysokiej jakości. Patrząc na tę sprawę w ten sposób, Nowy Bursztynowy Szlak może być atrakcyjny także dla Polski.

Robert Azembski
Robert Azembski
Dziennikarz z ponad 30-letnim doświadczeniem; pracował m.in. w „Rzeczpospolitej”, „Wprost” , „Gazecie Bankowej” oraz wielu innych tytułach prasowych i internetowych traktujących o gospodarce, finansach i ekonomii. Chociaż specjalizuje się w finansach, w tym w bankowości, ubezpieczeniach i rynku inwestycyjnym, nieobce są mu problemy przedsiębiorców, przede wszystkim z sektora MŚP. Na łamach magazynu „Forum Polskiej Gospodarki” oraz serwisu FPG24.PL najwięcej miejsca poświęca szeroko pojętej tematyce przedsiębiorczości. W swoich analizach, raportach i recenzjach odnosi się też do zagadnień szerszych – ekonomicznych i gospodarczych uwarunkowań działalności firm.

INNE Z TEJ KATEGORII

Branża noclegowa liczy długi i wypatruje gości

Rusza sezon dla turystycznych obiektów noclegowych. Bez wątpienia przedsiębiorcy oferujący zakwaterowanie liczą, że w nadchodzących miesiącach utrzyma się tendencja z zeszłego roku, gdy liczba turystów, którym udzielono noclegów wzrosła o blisko 6 proc.
5 MIN CZYTANIA

„Drapieżne koty” z Polski sprawdziły się na polu walki. Ukraińcy zwiększają zamówienia

Polskie wozy bojowe Oncilla, wyprodukowane przez firmę Mista ze Stalowej Woli, doskonale sprawdziły się na polu walki. Na froncie walczy już setka transporterów. Ukraińska armia zamówiła kolejną partię „drapieżnych kotów”.
2 MIN CZYTANIA

Polski drób niedługo znajdzie się na azjatyckich stołach

– Produkujemy rocznie trzy miliony ton mięsa drobiowego. To najwięcej w UE – zaznacza Dariusz Goszczyński, prezes zarządu Krajowej Rady Drobiarstwa – Izba Gospodarcza (KRD-IG). Według niego, wysoka jakość rodzimego drobiu predestynuje go do sprzedaży nawet na tak wymagających rynkach jak Japonia czy Hongkong.
4 MIN CZYTANIA

INNE TEGO AUTORA

Jak ożywić martwy parkiet nad Wisłą?

Giełda Papierów Wartościowych w Warszawie nie służy tak naprawdę ani inwestycjom indywidulanym, ani małym i średniej wielkości firmom. Tym pierwszym w założeniu miała dawać okazje do zysków, dla tych drugich zaś być miejscem pozyskiwania kapitału na rozwój. Tymczasem uciekają z niej zarówni mali, jak duzi.
4 MIN CZYTANIA

Jesteś „pod wpływem”? Nie ruszysz autem

Amerykańska Krajowa Administracja ds. Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego (NHTSA) chce wykonać zalecenie Kongresu, by wszystkie nowe auta miały zainstalowaną technologię uniemożliwiającą prowadzenie pod wpływem alkoholu.
< 1 MIN CZYTANIA

Obojętnie, co zrobimy, klimat i tak będzie się zmieniał

Nawet zupełne zaprzestanie emisji CO2 pochodzącego z przemysłu nie wpłynie na zatrzymanie zmian klimatu na Ziemi – przekonuje w zamieszczonym we „Wprost” artykule pt. „Klimat a Człowiek” prof. dr hab. inż. Piotr Wolański, przewodniczący Komitetu Badań Kosmicznych i Satelitarnych PAN.
4 MIN CZYTANIA