fbpx
sobota, 2 grudnia, 2023
Strona głównaEkologiaNarasta góra „pandemicznych” śmieci

Narasta góra „pandemicznych” śmieci

Ekolog od ekologisty tym się mniej więcej różni, co certyfikowany psycholog od osoby psychologizującej. Ekologiści często nie chcą zajmować się prawdziwymi, pilnymi problemami i realnym zapobieganiem skutkom niszczenia środowiska naturalnego. Ogromne i rosnące z roku na rok zanieczyszczenie odpadami z tworzyw sztucznych wymaga nie tylko zmiany myślenia, ale ograniczenia produkcji plastikowych rzeczy oraz zastosowania innowacyjnych technologii ich utylizacji.

Od początku ogłoszenia pandemii COVID-19 do 23 sierpnia tego roku mieszkańcy 193 krajów wygenerowali 8,4 mln ton odpadów z tworzyw sztucznych! Z tego – to jest naprawdę wstrząsające – co najmniej 25,9 tys. ton utopiono w oceanach, a niepoliczalną ilość w rzekach, jeziorach, strumieniach i innych zbiornikach wodnych – podał branżowy serwis PNA. Nie trzeba wyjaśniać, jak bardzo zaburza to ekosferę życia człowieka, niszcząc jego biologiczne zaplecze.

Według oceny ONZ – UNEP, zanieczyszczenie tworzywami sztucznymi oceanów, mórz i rzek może się jeszcze podwoić do roku 2030. Przytłaczająca ilość odpadów znacznie przekracza możliwości krajów do ich przetwarzania – nawet krajów najbardziej rozwiniętych.
Pandemia doprowadziła do zwiększonego popytu na przedmioty jednorazowego użytku z tworzyw sztucznych. Takiego zalewu śmieci chyba nikt się nie spodziewał. I teraz chyba nikt też nie wie, co z nimi zrobić.

Pandemia plastiku

– Wyrzucone do wody tworzywa sztuczne mogą być w oceanie transportowane na duże odległości i niszczyć po drodze dziką przyrodę – twierdzą zgodnie naukowcy. Okazuje się też, że – globalnie – większość śmieci zanieczyszczających środowisko naturalne stanowią obecnie odpady szpitalne oraz produkcja „antykoronawirusowa”.
Aż 73 proc. zanieczyszczeń pochodzi, niestety, z Azji. Trzy największe rzeki, do których wyrzuca się odpady związane z pandemią to: Shatt al Arab w południowo-wschodnim Iraku (wyłowiono ich dotąd 5200 ton), Indus w zachodnim Tybecie (4000 ton) i Jangcy (3700 ton). Dziesięć największych rzek na świecie odpowiada za 79 proc. pandemicznego „zrzutu” plastiku. Większość śmieci pochodzi obecnie z odpadów medycznych wytwarzanych przez szpitale oraz przez firmy działające na rzecz ochrony przed tzw. pandemią.

Europejskie śmiecenie

W Europie liderem zanieczyszczania plastikowymi odpadami są… Niemcy. Tak, tak – te „zielone” Niemcy. Niemiecka Federalna Agencja Środowiska (UBA) ocenia, że indywidualni i komercyjni konsumenci końcowi wytworzyli w 2019 r. 18,91 mln ton odpadów opakowaniowych, tj. o 0,2 proc. więcej niż w roku poprzednim i o przeszło 1 proc. więcej niż w roku 2010. Zużycie odpadów opakowaniowych per capita wzrosło tam do 227,55 kg rocznie, podczas gdy średnia europejska wynosi 177,38 kg.
Góra śmieci (w Niemczech i w innych krajach) rośnie nie tylko za sprawą produktów medycznych, ale także przez stosowanie przez producentów coraz mniejszych rozmiarów – ale w coraz większej ilości – opakowań.

Więcej do recyklingu

Szkoda że problem ten nie wybrzmiewa tak wyraźnie na światowych forach klimatycznych jak sprawa emisji dwutlenku węgla. Politycy, ale i prywatne firmy, powinni bić na alarm i promować nowoczesne rozwiązania technologiczne w celu skuteczniejszego zbierania, klasyfikacji, przetwarzania i recyklingu odpadów z tworzyw sztucznych, a także w celu  rozwoju bardziej przyjaznych dla środowiska materiałów. – Konieczne jest lepsze zarządzanie odpadami medycznymi w ich epicentrach wytwarzania, zwłaszcza w krajach rozwijających się – brzmi opinia ONZ-UNEP.
Na całym świecie należy zwiększać świadomość społeczną na temat fatalnego wpływu tworzyw sztucznych na środowisko.

Z nieco innej beczki…

W Niemczech, w Dolnej Saksonii, właśnie zadekretowano obowiązkowe instalowanie paneli PV na dachach. Nie zdziwilibyśmy się, gdyby stał za tym jakiś lobbing ekologistów. Panelami będzie trzeba pokrywać co najmniej 50 proc. powierzchni nowokładzionego dachu, co – nie ma co ukrywać – stanie się dla inwestora bardzo kosztowne. Co prawda obowiązek montażu fotowoltaiki dotyczy na razie tylko nowowznoszonych budynków niemieszkalnych o powierzchni powyżej 75 metrów kwadratowych, ale wszystkie gmachy (także mieszkalne) muszą już być projektowane w taki sposób, by dało się na nich w przyszłości zamontować fotowoltaikę. Czas może przynieść i dalsze podobne „obowiązki”.
Nic tak dobrze biznesowi nie robi jak kontraktowanie się dzięki państwowemu obowiązkowi. Oczywiście to ironia.
Nowy obowiązek ożywi nieco przygasły ostatnio u naszych zachodnich sąsiadów rynek drobnej fotowoltaiki. Czy jednak inne branże i sektory (także te „zielone”) nie będą miały pretensji, że i one nie są tak dopieszczane przez państwo? Niemiecki przykład nie jest chyba dobry do naśladowania?

Robert Azembski
Robert Azembski
Dziennikarz z ponad 30-letnim doświadczeniem; pracował m.in. w „Rzeczpospolitej”, „Wprost” , „Gazecie Bankowej” oraz wielu innych tytułach prasowych i internetowych traktujących o gospodarce, finansach i ekonomii. Chociaż specjalizuje się w finansach, w tym w bankowości, ubezpieczeniach i rynku inwestycyjnym, nieobce są mu problemy przedsiębiorców, przede wszystkim z sektora MŚP. Na łamach magazynu „Forum Polskiej Gospodarki” oraz serwisu FPG24.PL najwięcej miejsca poświęca szeroko pojętej tematyce przedsiębiorczości. W swoich analizach, raportach i recenzjach odnosi się też do zagadnień szerszych – ekonomicznych i gospodarczych uwarunkowań działalności firm.

INNE Z TEJ KATEGORII

Amerykańsko-chińska odwilż. Na jak długo?

Przywódcy USA i Chin spotkali się w San Francisco, by rozmawiać o sytuacji międzynarodowej. Oba kraje borykają się z własnymi problemami w czasie, gdy w świecie przybywa punktów zapalnych. Dlatego dochodzi do chwilowego złagodzenia relacji amerykańsko-chińskich.
6 MIN CZYTANIA

Opłata recyklingowa powinna być wyższa?

System kaucyjny ma ruszyć w Polsce za rok, ale już teraz pojawiają się pierwsze głosy, że proponowana stawka kaucji na poziomie 50 groszy będzie za niska.
2 MIN CZYTANIA

Czy przez UE do Europy wróci malaria?

Komisja Środowiska Parlamentu Europejskiego przegłosowała przyjęcie rozporządzenia Nature Restoration Law, które ma na celu przywracanie terenów bagiennych w krajach członkowskich.
2 MIN CZYTANIA

INNE TEGO AUTORA

Należy odblokować tereny pod zabudowę

Nie dalej jak do końca grudnia 2025 roku każda gmina powinna mieć uchwalony plan ogólny, który określi, co i gdzie można budować. Czy reforma planowania przestrzennego wyznaczy wreszcie jasne reguły dla inwestorów chcących budować, zabezpieczając zarazem interesy mieszkańców?
3 MIN CZYTANIA

Drobni przedsiębiorcy mają coraz więcej długów i próbują je restrukturyzować

Nawet nie upadłości firm, bo na ich miejsce wciąż powstają nowe, ale rosnąca niewypłacalność przedsiębiorców (a nawet całych sektorów) i prowadzone restrukturyzacje powinny stać się sygnałem alarmowym dla gospodarczych decydentów.
2 MIN CZYTANIA

Deweloperzy proponują priorytety mieszkaniowe na pierwsze sto dni rządu

Spójna i długofalowa strategia mieszkaniowa dla Polski, odblokowanie państwowych gruntów pod budowę, koniec z nieuprawnionymi odwołaniami od decyzji administracyjnych oraz zachęty podatkowe dla budownictwa – to główne postulaty środowiska deweloperów. Co na to politycy?
4 MIN CZYTANIA