Nie jest tajemnicą, że polskim małym i średnim firmom trudno przebić się ze swoją ofertą na zagranicznych rynkach. Niemniej udaje się to coraz częściej, szczególnie tym, które wykorzystują narzędzia cyfrowe. Przy ambicjach prowadzenia ekspansji zagranicznej zainwestowanie w nie jest wręcz koniecznością.

Dotąd mniejsi przedsiębiorcy w zbyt małym stopniu wykorzystywali w swojej działalności eksportowej narzędzia cyfrowe, których zakup łączy się oczywiście z niemałymi wydatkami, a dodatkowo z koniecznością przeszkolenia personelu, co też kosztuje. Dla wielu MŚP stanowiło to – i nadal stanowi – barierę nie do pokonania.

– Polski eksport to nie jest eksport małych i średnich przedsiębiorstw. Bardzo mocno rozwinęliśmy go w ostatnich latach, ale wynikało to z naszego silnego włączenia się w globalne łańcuchy wartości, za pośrednictwem przede wszystkim międzynarodowych korporacji – powiedział profesor Mariusz-Jan Radło, kierownik Katedry Globalnych Współzależności Gospodarczych w Szkole Głównej Handlowej w Warszawie, podczas zorganizowanej na SGH dyskusji „Ekspansja zagraniczna małych i średnich firm”.

W polskim eksporcie rzeczywiście bierze udział wiele MŚP. Jednak jest to eksport pośredni – zaznaczył profesor. Zwrócił też uwagę na fakt, że w trakcie pandemii COVID-19 mocno przyspieszyła cyfryzacja działalności MŚP. Tworzy to dobre warunki do symbolicznego „nowego otwarcia” dla polskiego biznesu, także dla eksportowej działalności polskich małych i średnich firm.

Obecnie wojna na Ukrainie postawiła polskich przedsiębiorców przed nowymi wyzwaniami. W pełni jej skutki odczujemy dopiero w drugiej połowie 2022 roku.
– Niestety nie mamy już takiej tarczy, jaka była w przypadku covidu i będziemy tylko obserwować, co się będzie działo jesienią – powiedział profesor Mariusz-Jan Radło.

Pomoc z sfinansowaniu ekspansji

Szczególnie w obecnej sytuacji kolejnych, po koronakryzysie, problemów w gospodarce, ważne jest, by umiejętnie wspierać polskie małe i średniej wielkości firmy. Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości ogłosiła właśnie nabór wniosków do nowej edycji konkursu „Internacjonalizacja MŚP”. Dla przypomnienia: jest to konkurs dedykowany sektorowi MŚP. Celem jest wyłonienie firm, które otrzymają finansowanie kosztów wprowadzania na nowe rynki zagraniczne produktów lub usług. Mogą więc wziąć w nim udział mikro, małe lub średnie przedsiębiorstwa posiadające co najmniej jeden produkt (wyrób lub usługę) o potencjale do tzw. internacjonalizacji, na co najmniej jednym nowym rynku zagranicznym oraz prowadzące swoją działalność na terenie województw Polski Wschodniej. Konkurs, zorganizowany w ramach znanego już programu „Polska Wschodnia” (POPW), obejmuje obszar pięciu województw: warmińsko-mazurskiego, podlaskiego, świętokrzyskiego, lubelskiego i podkarpackiego. Potrwa do 29 czerwca 2022 roku.

W tej edycji nawet 900 tysięcy

Co ważne – maksymalna kwota, jaką może otrzymać firma, została w tej edycji zwiększona do 900 tys. złotych – o ile przedsiębiorca prowadzi ekspansję na co najmniej jednym rynku spoza Europejskiego Obszaru Gospodarczego i Szwajcarii lub do 610 tys. złotych – jeśli działa na rynkach Europejskiego Obszaru Gospodarczego lub w Szwajcarii.

W tej edycji konkursu zwiększone zostały także kwoty dotacji na zakup środków trwałych i wartości niematerialnych i prawnych. Generalnie złagodzono kryteria kwalifikacyjne w konkursie, odstępując na przykład od badania aspektu przychodowego działalności wnioskodawcy w odniesieniu do sprzedaży ogółem oraz sprzedaży poszczególnych produktów na zagraniczne rynki. Nowością jest także położenie akcentu na cyberbezpieczeństwo firmy i jej projektów – przy pokryciu kosztów ewentualnego wdrażania cybernarzędzi, na przykład wspomagających sprzedaż firmy.

Przedsiębiorcy, którzy pozyskają granty z tego konkursu, nie będą mogli jednak wydać pieniędzy na dowolne cele. Mogą je przeznaczyć przede wszystkim na usługi doradcze związane z opracowaniem i przygotowaniem firmy do wdrożenia nowego modelu biznesowego oraz na pokrycie kosztów udziału w międzynarodowych targach, wystawach lub misjach gospodarczych. Wsparcie finansowe może sięgnąć aż 85 procent wartości realizowanego projektu biznesowego, warto więc zainteresować się konkursem.

Poprzedni artykułFałszywe fundamenty nowej ustawy deweloperskiej. Od 1 lipca ceny mieszkań jeszcze bardziej pójdą w górę!
Następny artykułBank Światowy radzi Polsce