fbpx
niedziela, 14 lipca, 2024
Strona głównaGospodarkaNie będzie już polskich śledzi?

Nie będzie już polskich śledzi?

Unia Europejska zamierza radykalnie ograniczyć – i to od 1 stycznia 2024 r. – możliwość połowu śledzia na Morzu Bałtyckim, co uderzy w i tak już poturbowanych przez Brukselę polskich rybaków.

Pod koniec sierpnia br. Komisja Europejska zaproponowała zamknięcie wszystkich połowów ukierunkowanych śledzia, w tym łodziowego rybołówstwa przybrzeżnego, w zachodniej części Morza Bałtyckiego. Planuje też zamknięcie połowów ukierunkowanych i ograniczenie całkowitych dopuszczalnych połowów śledzia do nieuniknionych przyłowów w środkowej części Bałtyku – czytamy w serwisie businessinsider.com.pl.

Ekolodzy – za, rząd – przeciw

Jak zwykle są to działania uzasadniane pretekstem ekologicznym. Ekolodzy od dawna postulowali znaczne ograniczenia połowów śledzia w Bałtyku.

Propozycjom Brukseli sprzeciwia się zarówno polski rząd, jak i władze innych krajów leżących w obszarze Morza Bałtyckiego.

Komisja Europejska planuje, aby uniemożliwić jakiekolwiek połowy od 1 stycznia na tę rybę, a to oznacza de facto likwidację polskiej floty, tej przede wszystkim małoskalowej, w przeciągu tych dwóch-trzech miesięcy. My się na to absolutnie nie zgadzamy

– powiedział wiceminister rolnictwa Krzysztof Ciecióra podczas konferencji prasowej.

Likwidacja całej branży

Polski rząd sprzeciwia się jeszcze jednemu pomysłowi Unii Europejskiej. Otóż Komisja Europejska chce wprowadzenia zakazu stiffeningu. To proces przetwórczy polegający na podmrażaniu ryb. Zdaniem wiceministra Ciecióry doprowadzi to do likwidacji tego sektora przetwórczego w Polsce. Pracę straci 6 tys. osób. I to pomimo tego, że stiffening stosowany w Polsce spełnia wszelkie normy sanitarne, organizacyjne oraz dotyczące jakości żywności.

Źródło: businessinsider.com.pl
Tomasz Cukiernik
Tomasz Cukiernik
Z wykształcenia prawnik i ekonomista, z wykonywanego zawodu – publicysta i wydawca, a z zamiłowania – podróżnik. Ukończył Wydział Prawa i Administracji Uniwersytetu Śląskiego oraz studia podyplomowe w Akademii Ekonomicznej w Katowicach. Jest autorem książek: Prawicowa koncepcja państwa – doktryna i praktyka (2004) – II wydanie pt. Wolnorynkowa koncepcja państwa (2020), Dziesięć lat w Unii. Bilans członkostwa (2005), Socjalizm według Unii (2017), Witajcie w cyrku (2019), Na antypodach wolności (2020), Michalkiewicz. Biografia (2021) oraz współautorem biografii Korwin. Ojciec polskich wolnościowców (2023) i 15 tomów podróżniczej serii Przez Świat. Aktualnie na stałe współpracuje m.in. z miesięcznikiem „Forum Polskiej Gospodarki” (i z serwisem FPG24.PL) oraz tygodnikiem „Do Rzeczy”.

INNE Z TEJ KATEGORII

Jednolity rynek napotyka trudności

Wdrażanie i egzekwowanie przepisów dotyczących wspólnego rynku UE napotyka trudności. W aktualnej kadencji działania Komisji Europejskiej przeciwko naruszeniom jednolitego rynku spadły o 80 proc.
2 MIN CZYTANIA

Konfederacja chce komisji śledczej ws. zboża technicznego

Konfederacja domaga się powołania komisji śledczej w celu zbadania przyczyn i skutków niekontrolowanego importu zboża technicznego z Ukrainy oraz ukarania osób odpowiedzialnych za ten stan rzeczy.
2 MIN CZYTANIA

Wartość unijnej produkcji rolnej bije rekordy

Wartość produkcji sektora rolnego wszystkich państw należących do Unii Europejskiej systematycznie rośnie od ponad dekady i pobiła w ubiegłym roku kolejne rekordy.
< 1 MIN CZYTANIA

INNE TEGO AUTORA

Unia Europejska jako niemieckie imperium w Europie

Dr Magdalena Ziętek-Wielomska stawia w swojej książce tezę, że unijne regulacje są po to, żeby niemieckie koncerny uzyskały przewagę konkurencyjną nad firmami z innych krajów członkowskich Unii Europejskiej.
6 MIN CZYTANIA

Rocznica członkostwa w Unii

1 maja mija 20 lat, odkąd Polska stała się członkiem Unii Europejskiej. Niestety w polskiej przestrzeni publicznej krąży wiele mitów i półprawd na ten temat. Dlatego właśnie napisałem i wydałem książkę „Dwadzieścia lat w Unii. Bilans członkostwa”.
4 MIN CZYTANIA

Urojony klimatyzm

Bardziej od ekologizmu preferuję słowo „klimatyzm”, bo lepiej oddaje sedno sprawy. No bo w końcu cały świat Zachodu, a w szczególności Unia Europejska, oficjalnie walczy o to, by klimat się nie zmieniał. Nie ma to nic wspólnego z ekologią czy tym bardziej ochroną środowiska. Chodzi o zwalczanie emisji dwutlenku węgla, gazu, dzięki któremu mamy zielono i dzięki któremu w ogóle możliwe jest życie na Ziemi w znanej nam formie.
6 MIN CZYTANIA