Instalacje biznesowe elektrowni wiatrowych, farm fotowoltaicznych i biogazowni mają coraz większy problem z włączaniem swoich instalacji do systemu energetycznego.

Według Agnieszki Głośniewskiej, rzeczniczki URE, w 2020 r. przedsiębiorstwa energetyczne zgłosiły regulatorowi ponad 1300 przypadków odmowy wydania warunków o przyłączenie do sieci elektroenergetycznej. Ponad 98 proc. z nich spowodowane było brakiem warunków technicznych przyłączenia do sieci. W 2021 r. przedsiębiorstwa energetyczne zgłosiły 3751 przypadków odmowy wydania warunków o przyłączenie do sieci elektroenergetycznej. Z tego 60 proc. spowodowane były brakiem warunków technicznych przyłączenia do sieci. W 38,5 proc. przypadków decyzja była podyktowana wystąpieniem zarówno braku warunków technicznych, jak i ekonomicznych.

– Niestety, dostajemy masowe odmowy warunków przyłączenia, na skalę dotąd niespotykaną. Idą one w tysiące. Dotyczy to zarówno wiatraków na lądzie, jak i fotowoltaiki – mówi „Dziennikowi Gazecie Prawnej” Janusz Gajowiecki, prezes Polskiego Stowarzyszenia Energetyki Wiatrowej.

Bartosz Piątek, radca prawny z PwC Legal, wyjaśnia, że operatorzy systemów dystrybucyjnych tłumaczą się brakiem technicznych możliwości przyłączenia z uwagi na przestarzałe, już i tak przeciążone sieci elektroenergetyczne.

Zdaniem ekspertów aby rozwiązać ten problem, konieczne będą kosztowne inwestycje w modernizacje sieci, jak i zmiany prawa zmuszające do takich inwestycji.

Poprzedni artykułProjekt zmian w ustawie o cyberbezpieczeństwie całkowicie pomija interesy małych i średnich operatorów
Następny artykułFirmy rozpoczynają współdziałanie ze skarbówką