Co oznacza często powtarzane twierdzenie, że pandemia trwale zmieni działalność firm? Tak właśnie mawiają przedsiębiorcy optymistycznie nastawieni do przyszłości i mający nadzieję, że nowe technologie pozwolą im nie tylko przetrwać na rynku, ale także rozwijać się pomimo koronakryzysu.

Gdy ponad 65 procent ankietowanych przez Polski Instytut Ekonomiczny przedsiębiorców zgadza się ze stwierdzeniem, że „pandemia COVID-19 trwale zmieni funkcjonowanie firm” ma na myśli większe, niż dotychczas, wykorzystanie u siebie nowoczesnych technologii cyfrowych. Ich wdrażanie w firmach poprawia zarówno efektywność pracy zdalnej, jak i usprawnia kontakty z klientami, pozwalając także na poszerzanie oferty usług i produktów oraz na coraz skuteczniejszy marketing.

W tym roku można się więc spodziewać poważnego technologicznego „wyścigu zbrojeń” pomiędzy firmami.

Przeprowadzone w sieciach handlowych w końcu ubiegłego roku badanie AC Nielsen Polska dobitnie wykazało, że do Internetu przenosi się nie tylko komunikacja, ale w coraz większym stopniu także sprzedaż. Powinno być dla każdego oczywiste, że rozwijanie sprzedaży przez Internet oraz usług typu click&collect wymaga znaczącego wsparcia technologicznego dla firm.

Technologia tylko dla dużych?

Inwestycje w nowoczesne technologie deklaruje mniejszość, bo odpowiednio 26,7 i 21,5 procent małych i średnich firm. Najwyższy odsetek przedsiębiorców, którzy o tym myślą, znajduje się – według PKD (Polska Klasyfikacja Działalności) – w tzw. sekcji M, czyli obejmującej działalność profesjonalną, naukową i techniczną. Następnie w sekcji K, czyli w obszarze działalności finansowej i ubezpieczeniowej oraz w sekcji L (działalność związana z obsługą nieruchomości).

Nie oszukujmy się jednak: bardziej zaawansowane rozwiązania technologiczne będą dostępne głównie dla dużych firm i koncernów. Te na ogół są w lepszej sytuacji finansowej niż małe czy średniej wielkości biznesy, które szybko rozwijały się przed pandemią ale teraz koncentrują wszystkie siły na przeciwdziałaniu negatywnym skutkom koronakryzysu.

Należy wesprzeć „małych”

Według Barometru EFL za IV kwartał 2020 roku, tylko pięć procent małych i średnich firm planuje większe inwestycje w pierwszym kwartale 2021. Zdecydowana większość, bo 86 procent, nie zamierza w ogóle inwestować. Czy dlatego, że nie chce mieć u siebie i korzystać z nowoczesnych technologii?

Oczywiście, że nie to jest powodem tej wstrzemięźliwości. Małe i średniej wielkości firmy nie mają po prostu wolnych środków na inwestowanie. Czasem jednak tylko brak im wiedzy, jakie nowe technologie mogłyby się im przydać, a jakie są absolutnie niezbędne, by sprostać rynkowej konkurencji.

Polski sektor MŚP należałoby wesprzeć ze środków publicznych oraz unijnych w celu przyspieszenia jego rozwoju technologicznego. Także w tym roku i pod tym względem powinien on zostać uwzględniony w publicznych programach wsparcia.