fbpx
czwartek, 13 czerwca, 2024
Strona głównaSportNie tylko Kasprowy Wierch

Nie tylko Kasprowy Wierch

Majówka w tym roku rozpieściła nas pogodą i nie zaskoczyła tłumami w sudeckich Karkonoszach czy podhalańskim Giewoncie. I tak, gdy w pierwsze dni maja wyjście w góry wiąże się z dużym ryzykiem niemożności wykonania kroku z powodu tłumu turystów, tak w pozostałe dni miesiąca w polskich górach można pobyć bardziej komfortowo.

Polacy często boją się wybrać na górskie szczyty ze względu na obawy o swoją kondycję fizyczną, warunki pogodowe itp. Tak naprawdę zwykle jest to prosta wymówka przed spakowaniem w plecak ciepłej kurtki, dwóch bananów i butelki wody. Gdyż zazwyczaj właśnie tyle potrzeba na krótką wędrówkę.

Majówka w Tatrach

Majówka w tym roku w całej Polsce była słoneczny i błoga. Ludzie wychodzili z domów spotkać się z przyjaciółmi i rodziną, by zjeść kilka tradycyjnych kiełbasek z grilla. W tym też czasie na fanpage’u Tatr pojawił się post, który w prześmiewczy sposób pokazywał olbrzymią kolejkę turystów czekających, by kupić bilet na Kasprowy Wierch – najchętniej odwiedzany szczyt w Tatrach. Dlaczego? Dzięki łatwej, przyjemnej i niewymagającej kolejce linowej. Takowy wjazd rzeczywiście opłaca się, jeśli chodzi o szybkość dojechania na szczyt (ok. 15 minut), lecz ten kuszący kwadransik obowiązuje tylko wtedy, gdy nie ma kolejki. Z niewiarygodnie długą linią ludzi potrafiących czekać nawet godzinę, wjazd ten wydłuża się i przestaje być tak urokliwy. A wystarczy tylko ruszyć się z miejsca i przejść kilka godzin bardzo łagodnej, najczęściej płaskiej trasy przez Halę Gąsienicową lub Myślenickie Turnie. Szczyt da się zdobyć nawet bez kondycji i z małym dzieckiem. Wystarczy tylko chcieć.

Korona do zdobycia

Ale oprócz tradycyjnego, lecz chyba oklepanego już Kasprowego Wierchu istnieje wiele innych szczytów, które czekają na głodnych adrenaliny, zmotywowanych wspinaczy górskich. Mamy przecież słynną Koronę Gór Polskich – listę 28 najwyższych szczytów. Koncepcja powstała w 1997 roku, a miała na celu nie tylko odciążenie najpopularniejszych gór na czele z Tatrami, ale spopularyzowanie wielu innych, mało znanych pasm i zachęcenie do poznawania tych rejonów kraju; ich przyrody i historii. W chwili obecnej istnieje lista członków Klubu Zdobywców, spośród których wyszczególnieni są Zdobywcy całej Korony Gór Polskich. W roku 2022 ich liczba przekroczyła 4130. W wykazie wszystkich szczytów Korony figurują te o wysokościach przeznaczonych tylko dla doświadczonych wspinaczy górskich (Rysy – 2499 m n.p.m.) jak i szczyty uważane za nieco mniej wymagające (Łysica – 614 m n.p.m.). Polacy najczęściej i najchętniej odwiedzają Tatry – znają Rysy, Giewont i Kasprowy Wierch, a nie umieją wskazać innych szczytów w południowej Polsce. Korona Gór Polskich – jak i wiele innych podobnych spisów (np. Diadem Polskich Gór) – starają się to zmienić.

Tajemnicza Babia Góra

Aby zachęcić do wejścia na jeden z najwyższych szczytów górskich w Polsce przypomnę moje majówkowe wejście na urokliwą Babią Górę, która ma 1725 m n.p.m. i należy do pasma Beskidów Żywieckich. Szczyt można zdobyć o każdej porze roku, z jedyną wadą zimowej pory, ze względu na zamknięcie żółtego szlaku zwanego Percią Akademicką. I choć na sam wierzchołek góry zwanej też Diablakiem (nazwa wywodzi się z legendy o szabatach czarownic urządzanych na jej szczycie) istnieje kilka tras, to jednak najbardziej znany jest czerwony szlak rozpoczynający się na Przełęczy Krowiarki. Cała wyprawa na szczyt powinna zająć niecałe trzy godziny. Należy jednak pamiętać o pozostałym w niektórych miejscach szlaku śniegu i wobec czego o zabraniu odpowiedniego ekwipunku – raków, rękawiczek, a także kijków. Po drodze mija się trzy szczyty prowadzące do Babiej Góry (Sokolica, Kępa, Gówniak). Schodząc warto odwiedzić małe, lecz świetnie wyposażone schronisko Markowe Szczawiny. Końcowa wędrówka po płaskim terenie w kierunku parkingu i miejsca rozpoczęcia wędrówki trwa około dwóch godzin. Babia Góra, choć wymaga wcześniejszej aktywności fizycznej, jest dobrą zaprawą do wyprawy na najwyższe w Polsce Rysy.

Barbara Hofman
Barbara Hofman
Studentka dziennikarstwa, a w bliskiej przyszłości lingwistyki stosowanej na Uniwersytecie Warszawskim. Pasjonatka tenisa, amatorka żeglarstwa, entuzjastka dobrego kina i dobrej książki. Za cel stawia sobie opanowanie do perfekcji przynajmniej pięciu języków Starego Kontynentu (najchętniej angielski, hiszpański, włoski, francuski i portugalski). Lubi śledzić działalność wielkich domów aukcyjnych, a przy wszelakiej sposobności do nich wchodzi i na krótką chwilę zawiesza wzrok na dziełach szczególnie twórców międzywojennych – Amadea Modiglianiego czy Mojżesza Kislinga.

INNE Z TEJ KATEGORII

Iga Świątek kroczy od rekordu do rekordu. Czas na kolejne – w Wielkim Szlemie

W miniony weekend Iga Świątek sięgnęła po swój 20. tytuł WTA. W finale turnieju w Madrycie pokonała wiceliderkę rankingu Arynę Sabalenkę. Na tę chwilę Polka wydaje się nie do zatrzymania. Pytanie, czy to wystarczy do triumfu w wielkoszlemowych turniejach w tym roku. Najbliższy, czyli Roland Garros, rozpoczyna się już 26 maja…
4 MIN CZYTANIA

Real Madryt zanotował królewskie przychody

Real Madryt pierwszy raz od pięciu lat znalazł się na czele zestawienia klubów piłkarskich świata, które uwzględnia największe przychody generowane przez poszczególne drużyny.
2 MIN CZYTANIA

Niemiecki klub pozbawiony rosyjskich pieniędzy stacza się w przepaść

Jeden z najbardziej utytułowanych niemieckich klubów piłkarskich Schalke 04 latami otrzymywał miliony euro od Gazpromu. Teraz grozi mu spadek do trzeciej ligi.
2 MIN CZYTANIA

INNE TEGO AUTORA

Czym festiwal Millenium filmów dokumentalnych zaskoczy nas w tym roku?

Millenium Docs Against Gravity to największy festiwal filmowy w Polsce. W tym roku wraz z twórcami i bohaterami poszczególnych dokumentów obchodzimy jego 21. edycję. Festiwal trwa od 10 do 19 maja. Hasło tegorocznej edycji to „W relacji ze światem”. Tak uniwersalny temat pozwala na pokazanie szerokiego wachlarzu filmów dokumentalnych.
3 MIN CZYTANIA

Iga Świątek kroczy od rekordu do rekordu. Czas na kolejne – w Wielkim Szlemie

W miniony weekend Iga Świątek sięgnęła po swój 20. tytuł WTA. W finale turnieju w Madrycie pokonała wiceliderkę rankingu Arynę Sabalenkę. Na tę chwilę Polka wydaje się nie do zatrzymania. Pytanie, czy to wystarczy do triumfu w wielkoszlemowych turniejach w tym roku. Najbliższy, czyli Roland Garros, rozpoczyna się już 26 maja…
4 MIN CZYTANIA

„Challengers” i tenisowe szaleństwo na całym globie

Do kin wszedł nowy, uważany za przebój tego roku, film „Challengers”. Obsadzona w roli głównej Zendaya promowała produkcję od marca, paradując w tenisowych strojach. To właśnie ta dyscyplina jest głównym tematem filmu. Czy opowieść o rakietach i piłkach jest na tyle dobra, aby tenis utrzymał się w mainstreamie?
4 MIN CZYTANIA