Globalne braki chipów pozostaną na rynku nawet na kilka lat – zapowiedział prezes chińskiego przedsiębiorstwa Hisense Jia Shaoqian.

Pixabay.com

Zdaniem biznesmena niedobory chipów mogą trwać przez kolejne 2 lub 3 lata, jeśli nie dojdzie do „większych problemów” w istniejących już sporach handlowych na świecie.
– Jeśli natomiast kraje nadal będą na siebie nakładać sankcje, to ciężko oszacować jak długo potrwa kryzys – ostrzegł Shaoqian w CNBC. – Moja firma odczuła braki tak samo jak wiele innych przedsiębiorstw i choć działamy normalnie, to koszty produkcji zauważalnie wzrosły – dodał szef wspieranego przez chińskie państwo giganta.

Chipy są kluczowymi elementami podzespołów używanych w praktycznie każdej gałęzi gospodarki. Dla przykładu nowo wyprodukowany samochód może składać się z setek półprzewodników, które znajdują się nie tylko w samochodowych systemach informatycznych ale nawet w hamulcach. Tylko w Wielkiej Brytanii produkcja aut w sierpniu 2021 r. spadła o 27 proc. w porównaniu z rokiem ubiegłym, a General Motors poinformowało we wrześniu, że sprzedaż samochodów w Stanach Zjednoczonych w III kwartale spadła o 30 proc. Natomiast w związku z brakiem chipów gigant technologiczny Apple najprawdopodobniej będzie musiał obniżyć produkcję smartfonów na rok 2021 aż o 10 milionów sztuk.