Polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych otrzymało odpowiedź Berlina na notę dyplomatyczną w sprawie niemieckich reparacji za drugą wojnę światową.

Rynek Starego Miasta, sierpień 1944 r.

Jak poinformował rzecznik prasowy MSZ Łukasz Jasina rząd RFN w odpowiedzi na notę dyplomatyczną Polski z 3 października 2022 r. stwierdził, że „sprawa reparacji i odszkodowań za straty wojenne pozostaje zamknięta”. Jednocześnie „rząd RFN nie zamierza podejmować negocjacji w tej sprawie”.

W związku z powyższym polski resort dyplomacji zapowiedział podjęcie dalszych starań zmierzających do uregulowania należności wynikających z niemieckiej agresji na Polskę. Jednocześnie wiceminister spraw zagranicznych Arkadiusz Mularczyk, który jest pełnomocnikiem rządu do spraw Odszkodowań za Szkody Wyrządzone Agresją i Okupacją Niemiecką w latach 1939-1945, zwrócił się do ONZ o wsparcie starań o odszkodowania za straty wyrządzone Polsce w czasie drugiej wojny światowej.

Na stronie resortu wskazano, że wiceminister Mularczyk „przypomniał w pismach do przedstawicieli ONZ, jak ogromne straty materialne i pozamaterialne zostały Polsce wyrządzone przez Niemcy w czasie agresji i okupacji niemieckiej w latach 1939-1945. Ofiary wojny i ich spadkobiercy, chcący dochodzić roszczeń od państwa niemieckiego, mają zamkniętą drogę prawną w wyniku immunitetu jurysdykcyjnego, na który powołują się Niemcy”.

W trakcie specjalnej konferencji prasowej Arkadiusz Mularczyk zauważył, że poza bardzo ważnym dla Polski aspektem finansowym, nasze roszczenia mają kontekst uniwersalny, który odnosi się do podkreślenia, że „podstawą powojennego porządku światowego jest prymat prawa międzynarodowego nad siłą militarną”. Ewentualny „brak reakcji na zło wyrządzone Polsce i jej obywatelom przez Niemcy, będzie mścić się w postaci zła dokonywanego przez państwa łamiące międzynarodowy ład”.

Zgodnie z rządowym raportem z września 2022 r. straty wojenne Polski wynikające z ataku III Rzeszy oszacowano na 6,2 bilionów złotych.

Poprzedni artykułSzaleństwa aktywistów ekologicznych nie mają końca
Następny artykułTajwan wypłaci obywatelom po 200 dolarów, aby podzielić się wzrostem gospodarczym