fbpx
sobota, 22 czerwca, 2024
Strona głównaŚwiatNiemieckie „nie” wobec polityki Europejskiego Banku Centralnego?

Niemieckie „nie” wobec polityki Europejskiego Banku Centralnego?

Polityka pieniężna Europejskiego Banku Centralnego od lat budzi w Niemczech poważne zastrzeżenia. Na tyle poważne, że zajął się nimi nawet Federalny Trybunał Konstytucyjny. Czemu? Bo część opinii publicznej za Odrą, w tym znani przedstawiciele świata nauki, nie zgadzają się na interwencje wspólnego dla strefy euro banku centralnego.

Chodzi o skupy aktywów, które EBC uruchamiał w ostatnich latach, i które prowadzi także obecnie w związku z przeciwdziałaniem ekonomicznym skutkom pandemii koronawirusa. W telegraficznym skrócie clou tych programów sprowadza się do zakupu na rynku wtórnym obligacji rządowych państw członkowskich eurolandu. Chodzi o to, aby wygenerować na nie popyt i tym samym doprowadzić do spadku rentowności. Dzięki temu część zadłużonych krajów może tanio zaspokajać swoje potrzeby pożyczkowe. Dla części komentatorów w Niemczech takie działania naruszają traktatowy zakaz monetyzacji długu publicznego. Zatem dzięki aktywności banku mającego swoją siedzibę we Frankfurcie Włochy czy Grecja mogą funkcjonować jako pożyczkobiorcy na rynku finansowym.

Swoje „nie” dla podobnych działań niemiecki trybunał wyraził już niemal rok temu. Poddał wówczas w wątpliwość orzeczenie prejudycjalne TSUE, zgodnie z którym EBC działa w zgodzie z prawem unijnym. Teraz pora na kolejny pozew, liczący 150 stron dokument został złożony w FTK przez grupę, na której czele stoi naukowiec i prawnik prof. Markus Kerber. Jak twierdzi, EBC łamie traktaty, dokonując interwencji na rynku obligacji rządowych. To już ósmy tego typu pozew, za jakim stoi Kerber. Jego nieustępliwość musi zaś psuć krew bankierom z Frankfurtu, dla których spory w niemieckim trybunale są poważnym prawnym i wizerunkowym problemem.

Jakby tego było mało, na EBC wywierana jest presja z innej strony. Wielu ekonomistów, głównie z południa Europy, podpisało się pod listem, w którym postulują umorzenie długów suwerennych państw obszaru wspólnej waluty. Chodzi o te zobowiązanie, które są w bilansie Europejskiego Banku Centralnego, a które ten nabył w ramach różnych programów luzowania ilościowego. Łączna wartość tych obligacji to 3 biliony euro, czyli 25 proc. całości długów państwowych członków eurolandu. Jak wskazywali sygnatariusze listu, mamy obecnie do czynienia z sytuacją wyjątkową i unijne regulacje nie powinny stać na przeszkodzie zdecydowanym działaniom.

List odbił się głośnym echem. O możliwości umorzenia długów negatywnie wypowiedziała się jednak prezes EBC Christine Lagarde. Niemniej sprawa wywołała niemałą dyskusję. Podobnie jak zeszłoroczny wyrok FTK w sprawie dokonywanego przez EBC skupu obligacji. Teraz także dużo zależeć będzie od orzeczenia trybunału z Karlsruhe. Jeśli ponownie wypowie się przeciwko działaniom wspólnego dla strefy euro banku i zakaże udziału w nich Bundesbankowi, może być naprawdę bardzo ciekawie.

INNE Z TEJ KATEGORII

Coraz większe obawy europejskich firm działających w Chinach

Wiele europejskich firm w Chinach boryka się z problemami. Koniunktura się chwieje, a utrzymanie się na chińskim rynku w obliczu doskonale prosperujących lokalnych przedsiębiorstw staje się coraz trudniejsze. Obawy budzi również kwestia nadmiernej zdolności produkcyjnej.
3 MIN CZYTANIA

Wskaźnik Bogactwa Narodów 2024. Sprawdź, na którym miejscu jest Polska

Warsaw Enterprise Institute opublikował IV edycję Wskaźnika Bogactwa Narodów, wyjątkowego Indeksu, który oprócz PKB mierzy także jakość wydatków publicznych. Brane są pod uwagę państwa należące do Unii Europejskiej i OECD. Miejsca na podium zajmują Irlandia, Szwajcaria oraz Norwegia, której w tym roku udało się wyprzedzić Stany Zjednoczone. Polska zajmuje dopiero 27. pozycję na 38 gospodarek i 18. pozycję w UE. Jest to wynik przyzwoity, ale nie zadowalający.
3 MIN CZYTANIA

Przerażenie w Londynie: gospodarka Polski może niebawem wyprzedzić brytyjską!

Brytyjskie media szeroko komentują słowa Donalda Tuska, który we wpisie zamieszczonym w serwisie X stwierdził, że za 5 lat Polacy będą zamożniejsi od mieszkańców Wysp Brytyjskich.
3 MIN CZYTANIA

INNE TEGO AUTORA

RAPORT: Banki centralne wobec podwyższonej inflacji

Patrząc na wskaźnik inflacji, można odnieść wrażenie, że jakaś maszyna przeniosła nas o kilka dekad do tyłu. Polski odczyt dynamiki cen jest najwyższy od 20 lat, inflacja konsumencka w Stanach Zjednoczonych osiągnęła poziom niewidziany tam od ponad trzech dekad. Podobnie jest w strefie euro. Niemcy mają inflację porównywalną z tą z początku lat 90. Dziennikarze pytają ekonomistów i polityków, kiedy ceny wyhamują i wszystko wróci do normy.
11 MIN CZYTANIA

DEBATA WIDEO: Skąd ta inflacja? Odpowiadają Kluza, Liberadzki, Sokal

Nie wiesz, skąd ta inflacja? Obejrzyj naszą debatę z udziałem wybitnych ekspertów. Wiele pytań i równie dużo trafnych odpowiedzi!

Prof. Dariusz Gątarek: „Przyczyn inflacji szukałbym poza Polską” [WYWIAD]

O bieżącej sytuacji gospodarczej w Polsce rozmawiamy z prof. Dariuszem Gątarkiem, światowej renomy ekonomistą zajmującym się tematyką zarządzania ryzykiem i wyceną pochodnych instrumentów finansowych. Byłym doradcą prezesa NBP Sławomira Skrzypka.
5 MIN CZYTANIA