fbpx
sobota, 13 lipca, 2024
Strona głównaFelietonNiesprawne państwo? To nie rosyjska dezinformacja, to rzeczywistość

Niesprawne państwo? To nie rosyjska dezinformacja, to rzeczywistość

Brzmi to jak wątek humorystyczny, ale w tej historii jest też coś złowieszczego. Wystrzelony granatnik, prawie rozbity policyjny helikopter i tym podobne sprawy to nie są wymysły rosyjskiej propagandy. Nierzadko to po prostu przejaw bylejakości, jaką mamy zapisaną w genach.

Ostatnio sporo jeżdżę samochodem. Niekiedy jednocześnie słucham radia.

Przepraszam, że nie jestem w stanie posłużyć się dokładnym źródłem ani cytatem, ale prowadząc pojazd, nie byłem w stanie tego zanotować. W każdym razie pewnego słonecznego dnia usłyszałem w głośnikach, jak to zaproszona do studia ekspertka przekonywała słuchaczy, że przewodnim tematem akcji dezinformacyjnej ze strony Rosji będzie teraz… brak sprawczości po stronie państwa polskiego.

Muszę przyznać, że w ten sposób media mogły spowodować niebezpieczeństwo katastrofy w ruchu lądowym. Niemal bowiem zakrztusiłem się kawą. Dotarło do mnie, że to mniej więcej tak, jakby przestrzegać Czechów: „Pozor! Ruská dezinformace ukazují Čechy jako milovníky piva!”.

Wystrzelony granatnik, prawie rozbity policyjny helikopter i tym podobne sprawy to nie są wymysły rosyjskiej propagandy. Nierzadko to po prostu przejaw bylejakości, jaką mamy zapisaną w genach. Wiemy zresztą o tym dobrze od czasów, kiedy w istocie okupowała nas Rosja, ale jeszcze carska, a później radziecka.

Brzmi to jak wątek humorystyczny, ale w tej historii jest też coś złowieszczego. W jaki sposób rozumieć fakt sugerowania publice, jakoby sam fakt krytykowania własnego państwa lub rządu był niemal przejawem zdrady? Czy to nie jest retoryka charakterystyczna dla paranoicznej propagandy państw totalitarnych, które wszędzie widziały szpiegów i zagrożenie z zewnątrz (np. słynne socrealistyczne plakaty „Strzeż tajemnicy państwowej”, „Bądź czujny wobec wroga narodu”)?

Krytyka to nie zawsze przejaw zdrady. To bardzo często przejaw troski. O własny kraj również!

Michał Góra

Każdy felietonista FPG24.PL prezentuje własne poglądy i opinie

Michał Góra
Michał Góra
Zawodowo prawnik i urzędnik, ale hobbystycznie gitarzysta i felietonista. Zwolennik deregulacji, ale nie bezprawia. Relatywista i anarchista metodologiczny, ale propagator umiarkowanie konserwatywnej polityki społecznej.

INNE Z TEJ KATEGORII

Czego oczy nie widzą, tego sercu nie żal

Z pewnością zgodzimy się wszyscy, że najbardziej nieakceptowalną i wywołującą oburzenie formą działania każdej władzy, niezależnie od ustroju, jest działanie w tajemnicy przed własnym obywatelem. Nawet jeżeli nosi cechy legalności. A jednak decydentom i tak udaje się ukryć przed społeczeństwem zdecydowaną większość trudnych i nieakceptowanych działań, dzięki wypracowanemu przez wieki mechanizmowi.
5 MIN CZYTANIA

Legia jest dobra na wszystko!

No to mamy chyba „początek początku”. Dotychczas tylko się mówiło o wysłaniu wojsk NATO na Ukrainę, ale teraz Francja uderzyła – jak mówi poeta – „w czynów stal”, to znaczy wysłała do Doniecka 100 żołnierzy Legii Cudzoziemskiej. Muszę się pochwalić, że najwyraźniej prezydent Macron jakimści sposobem słucha moich życzliwych rad, bo nie dalej, jak kilka miesięcy temu, w nagraniu dla portalu „Niezależny Lublin”, dokładnie to mu doradzałem – żeby mianowicie, skoro nie może już wytrzymać, wysłał na Ukrainę kontyngent Legii Cudzoziemskiej.
5 MIN CZYTANIA

Rozzłościć się na śmierć

Nie spędziłem majówki przed komputerem i w Internecie. Ale po powrocie do codzienności tym bardziej widzę, że Internet stał się miejscem, gdzie po prostu nie można odpocząć.
6 MIN CZYTANIA

INNE TEGO AUTORA

Kiedy jeden minister powie tak, a drugi powie nie

Ucznia p. minister Barbary Nowackiej od studenta medycyny p. ministra Dariusza Wieczorka dzieli zaledwie kilka miesięcy, a więc wakacje pomiędzy egzaminem maturalnym a pierwszym semestrem studiów. Co z tego wynika nie tylko dla koalicji rządzącej?
3 MIN CZYTANIA

O pewności prawa i praworządności słów kilka

Ostatnio publicystyka krajowa koncentruje się na problemach jakości i pewności prawa. Wiąże się to z wszechobecnym w naszym kraju bałaganem, który wygląda tak, jakby Polacy posiadali własne państwo nie od ponad tysiąca lat, ze znanymi przerwami, ale od kilku miesięcy. I podobnie jak właściciel dopiero co kupionego samochodu, ale wykonanego w nowej technologii, kompletnie nie mają pojęcia, jak go obsługiwać.
4 MIN CZYTANIA

Czyżby obrońcy praworządności uważali, że pierwsza Rzeczniczka nie była prawdziwym RPO?

Przez kilka ostatnich lat gremia oficjalne, w tym ponadnarodowe, i media prowadzą ożywioną dyskusję na temat stanu praworządności w Polsce. Jest to trochę zabawne z dwóch powodów. O obu poniżej.
4 MIN CZYTANIA