fbpx
niedziela, 14 lipca, 2024
Strona głównaŚwiatNikt nie ucieknie przed poborem i nikt nie ukryje się przed państwem

Nikt nie ucieknie przed poborem i nikt nie ukryje się przed państwem

Rosyjska mobilizacja pokazała, jak w dzisiejszych czasach organizuje się pobór do wojska. Nikt się za nikim ugania, nie wsadza nawet do więzienia. Wystarczającą karą za uchylanie się od obowiązku służenia ojczyźnie z karabinem w ręku jest odcięcie od świadczeń o charakterze podstawowym, czyli pozwalających przeżyć w społeczeństwie.

Czy to młody przedsiębiorca dopiero rozkręcający rodzinną firmę, czy człowiek uczący się nowego zawodu, czy rolnik mający pieczę nad swoim gospodarstwem – nikt już nie ucieknie od zmobilizowania. Do ścigania uchylających się od strzelania do Ukraińców dyktatura Władimira Putina wsprzęgła właśnie elektroniczny system nadzoru i represji, pod co uchwalono właśnie odpowiednią ustawę. Agencja Intefax donosi, że tworzony jest jednolity elektroniczny rejestr osób podlegających obowiązkowi służby wojskowej. Obok tradycyjnych papierowych wezwań do wojska, wysyłane są także elektroniczne. Wykorzystuje się w tym celu kanały rządowego dotarcia, np. urzędy podatkowe, ichni ZUS, szkoły wszelkiego typu oraz „zaprzyjaźnione” instytucje typu operatorzy telekomunikacyjni czy banki.

Wezwanie „zaksięgowane”, czyli doręczone

Wezwanie w formie elektronicznej uważa się za doręczone od momentu zaksięgowania go na koncie osobistym obywatela, w odpowiednim zasobie informacyjnym w systemie elektronicznym.

Jeżeli wezwanie listowe albo elektroniczne nie zostanie jakimś cudem doręczone, tak czy inaczej uważa się je za takowe po upływie siedmiu dni od dnia wpisania poborowego do rejestru wezwań. Mało tego! Obywatele podlegający poborowi do służby wojskowej, którzy w trakcie poboru z jakiegoś powodu nie otrzymali wezwania z komisariatu wojskowego, tak czy inaczej muszą osobiście stawić się w wojskowym biurze poborowym w celu weryfikacji danych, maksymalnie w ciągu dwóch tygodni od rozpoczęcia kolejnego okresu poboru.

Co grozi za uchylanie się?

Jeżeli obywatel otrzymał wezwanie, ale bez ważnego powodu i „mocnego” usprawiedliwienia na papierze nie pojawił się w wojskowym biurze rejestracji i rekrutacji to po dwudziestu dniach kalendarzowych od daty określonej w wezwaniu zostaną wobec niego zastosowane tzw. środki tymczasowe. O jakich środkach jest tu mowa? Może to być na przykład zakaz obrotu nieruchomościami, ograniczenie prawa do kierowania pojazdami, zakaz państwowej rejestracji pojazdów czy odmowa zawarcia umowy kredytowej. Decyzja o odwołaniu się obywatela od tych środków zapada w ciągu jednego dnia i jej kształt jest łatwy do przewidzenia – jest to odmowa uznania obywatelskiej „reklamacji” wraz z utrzymaniem represji w dotychczasowym wymiarze. Dlaczego skarga obywatela jest standardowo odrzucana? Choćby dlatego, że powstaje w Rejestrze Wojskowym w trybie automatycznym, na gotowym druku, po czym podpisywana jest podpisem elektronicznym komisarza wojskowego. Automat nie przyjmuje żadnych tłumaczeń, pretensji i reklamacji.

Zakaz wyjazdu oraz nakaz kapowania

Obywatele którym „doręczono” wezwanie do wojska dostają automatycznie zakaz opuszczania Federacji Rosyjskiej (nawet, gdyby im się to jakimś sposobem udało inne kraje nie chcą przyjmować uciekinierów przed wojskiem).

– Ponadto kierownictwo regionów otrzymuje możliwość wprowadzenia dodatkowych środków ograniczających, czyli tych, które uznają za konieczne – wyjaśnia zmiany w rosyjskim prawie mobilizacyjnym Andriej Kartapołow, współautor nowej ustawy o poborze, a zarazem szef Komitetu Obrony Dumy Państwowej.

Aby „mysz się nie prześlizgnęła”, do poboru na wojnę z Ukrainą uruchomiono w Rosji specjalne działania służb specjalnych i śledczych, a także Federalnej Służby Podatkowej, sądów, Funduszu Emerytalnego, rosyjskiego ZUS oraz uczelni i organizacji naukowych, które będą wyłapywać studentów. Również pracodawcy zostali zobowiązani do przesyłania informacji do wojskowych urzędów meldunkowych i poborowych „o przypadkach identyfikacji obywateli zobowiązanych, ale niezarejestrowanych w wojsku”.

Jak pokazała wojna za naszą wschodnią granicą, coraz nowocześniejszemu sposobowi werbowania rekrutów odpowiada zgoła stary styl prowadzenia wojny, na której ginie mnóstwo żołnierzy, ale i osoby cywilne. Jeśli ktoś myśli, że nie dotyczy to krajów uznawanych za tzw. wolne demokracje, może w pewnym momencie się srodze zdziwić. „Aksamitne dyktatury” w stylu zachodnim też potrafią być skutecznie bezwzględne, gdy przychodzi składać ofiary z ludzi na ołtarzu czyichś interesów. A wypróbowany w czasie mobilizacji wobec autentycznego czy tylko domniemanego zagrożenia kraju system elektronicznego nadzoru i ścigania, może znakomicie posłużyć i w czasach pokoju.

Robert Azembski
Robert Azembski
Dziennikarz z ponad 30-letnim doświadczeniem; pracował m.in. w „Rzeczpospolitej”, „Wprost” , „Gazecie Bankowej” oraz wielu innych tytułach prasowych i internetowych traktujących o gospodarce, finansach i ekonomii. Chociaż specjalizuje się w finansach, w tym w bankowości, ubezpieczeniach i rynku inwestycyjnym, nieobce są mu problemy przedsiębiorców, przede wszystkim z sektora MŚP. Na łamach magazynu „Forum Polskiej Gospodarki” oraz serwisu FPG24.PL najwięcej miejsca poświęca szeroko pojętej tematyce przedsiębiorczości. W swoich analizach, raportach i recenzjach odnosi się też do zagadnień szerszych – ekonomicznych i gospodarczych uwarunkowań działalności firm.

INNE Z TEJ KATEGORII

Coraz większe obawy europejskich firm działających w Chinach

Wiele europejskich firm w Chinach boryka się z problemami. Koniunktura się chwieje, a utrzymanie się na chińskim rynku w obliczu doskonale prosperujących lokalnych przedsiębiorstw staje się coraz trudniejsze. Obawy budzi również kwestia nadmiernej zdolności produkcyjnej.
3 MIN CZYTANIA

Wskaźnik Bogactwa Narodów 2024. Sprawdź, na którym miejscu jest Polska

Warsaw Enterprise Institute opublikował IV edycję Wskaźnika Bogactwa Narodów, wyjątkowego Indeksu, który oprócz PKB mierzy także jakość wydatków publicznych. Brane są pod uwagę państwa należące do Unii Europejskiej i OECD. Miejsca na podium zajmują Irlandia, Szwajcaria oraz Norwegia, której w tym roku udało się wyprzedzić Stany Zjednoczone. Polska zajmuje dopiero 27. pozycję na 38 gospodarek i 18. pozycję w UE. Jest to wynik przyzwoity, ale nie zadowalający.
3 MIN CZYTANIA

Przerażenie w Londynie: gospodarka Polski może niebawem wyprzedzić brytyjską!

Brytyjskie media szeroko komentują słowa Donalda Tuska, który we wpisie zamieszczonym w serwisie X stwierdził, że za 5 lat Polacy będą zamożniejsi od mieszkańców Wysp Brytyjskich.
3 MIN CZYTANIA

INNE TEGO AUTORA

Jak ożywić martwy parkiet nad Wisłą?

Giełda Papierów Wartościowych w Warszawie nie służy tak naprawdę ani inwestycjom indywidulanym, ani małym i średniej wielkości firmom. Tym pierwszym w założeniu miała dawać okazje do zysków, dla tych drugich zaś być miejscem pozyskiwania kapitału na rozwój. Tymczasem uciekają z niej zarówni mali, jak duzi.
4 MIN CZYTANIA

Jesteś „pod wpływem”? Nie ruszysz autem

Amerykańska Krajowa Administracja ds. Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego (NHTSA) chce wykonać zalecenie Kongresu, by wszystkie nowe auta miały zainstalowaną technologię uniemożliwiającą prowadzenie pod wpływem alkoholu.
< 1 MIN CZYTANIA

Obojętnie, co zrobimy, klimat i tak będzie się zmieniał

Nawet zupełne zaprzestanie emisji CO2 pochodzącego z przemysłu nie wpłynie na zatrzymanie zmian klimatu na Ziemi – przekonuje w zamieszczonym we „Wprost” artykule pt. „Klimat a Człowiek” prof. dr hab. inż. Piotr Wolański, przewodniczący Komitetu Badań Kosmicznych i Satelitarnych PAN.
4 MIN CZYTANIA