Gazprom najpierw ograniczył, a teraz grozi całkowitym zawieszeniem dostaw gazu do Niemiec.

Pexels.com

Ambasador Rosji przy Unii Europejskiej Władimir Czyżow stwierdził, że w najbliższym czasie może zostać całkowicie wstrzymana praca gazociągu Nord Stream. Przyczyną jest przedłużająca się naprawa turbin Siemensa realizowana przez kanadyjskie firmy. Deklaracja ta padła w dzień, w którym wizytę w Kijowie składają m.in. kanclerz Niemiec Olaf Scholz i prezydent Francji Emmanuel Macron.

Kilka dni wcześniej Gazprom poinformował, że ogranicza dostawy surowca tą drogą z 167 milionów metrów sześciennych dziennie do 100 milionów.

Robert Habeck – minister gospodarki Niemiec otwarcie stwierdza, że są to świadome działania Moskwy mające na celu wywołanie niepokojów i wzrost cen surowca. Ten efekt udało się już zresztą osiągnąć, bo kwoty za gaz natychmiast poszły w górę m.in. w Wielkiej Brytanii i Holandii. Zredukowane zostały też rosyjskie dostawy do Włoch.

Powyższe wydarzenia mają miejsce mimo zgody europejskich importerów na uiszczanie, za sprowadzany z Rosji gaz, opłat w rublach.

Niemieckie magazyny gazu są obecnie zapełnione w 55,5 procentach. Aby się przygotować na braki dostaw z Rosji w czasie zimy, Niemcy muszą je uzupełnić do 80-90 procent.

Reuters

Poprzedni artykułPolski rząd chce wydawać coraz więcej. Wspiera go Unia Europejska
Następny artykułDoskonałość, potencjał, tradycja — wielka triada polskiego rzemiosła