Norwegia przestała wymagać od przedsiębiorców przestrzegania środków dystansu społecznego, swobodnie też można tam już korzystać z obiektów sportowych i kulturalnych oraz z restauracji. Kluby nocne będą funkcjonować niemal bez przeszkód. Interesująca jest argumentacja, jakiej użyto przy likwidacji restrykcji.

Alexandra_Koch/Pixabay

Ten zamożny skandynawski kraj zniósł wszystkie ograniczenia związane z COVID-19 od soboty 25 września, dołączając tym samym do rosnącej listy krajów i niektórych stanów USA, które zrobiły to już wcześniej. „Przeszliśmy teraz do takiego etapu, gdy musimy spojrzeć na koronawirusa jako na jedną z kilku chorób układu oddechowego o sezonowej zmienności” – taki komunikat wystosował Norweski Instytut Zdrowia Publicznego, a media szeroko cytują wypowiedź Geira Bukholma – zastępcy dyrektora tegoż Instytutu – utrzymaną w podobnym tonie. W komunikacie podkreśla się, że Norwegowie muszą wrócić do normalnego życia codziennego.

W Norwegii slogan o budowaniu „nowej normalności” jest nieznany. Co istotne – szczególnie dla organizatorów turystyki – norweski rząd wprowadzać będzie stopniowe zmniejszanie ograniczeń wjazdu do tego pięknego kraju.
– Odbędzie się to jednak pod ścisłym nadzorem – zapowiada w oświadczeniu zamieszczonym na stronie internetowej rządu Monica Mæland, minister sprawiedliwości i zarządzania kryzysowego Norwegii.

Całkowicie bez ograniczeń będą wpuszczani do Norwegii turyści z krajów europejskich z tzw. „krajów fioletowej listy” oraz z Wielkiej Brytanii.

Bez paszportów covidowych

Norwegia wdrożyła w ten sposób ostatni z czterech etapów planu usunięcia ograniczeń społecznych i ekonomicznych funkcjonujących od marca 2020 roku. Nadal jednak obowiązuje kwarantanna dla osób zidentyfikowanych jako zarażone wirusem COVID-19. Pewne ograniczenia mają obowiązywać też w stosunku do przybyszów z krajów uważanych za charakteryzujące się wysokim wskaźnikiem infekcji.

Również Szwecja znosi większość ograniczeń COVID-19. Od 29 września cofnięte zostaną restrykcje dotyczące restauracji, teatrów i stadionów, a także znoszona jest konieczność legitymowania się paszportami covidowymi.

Obostrzenia zlikwidowały wcześniej (lub je znacznie złagodziły albo wkrótce złagodzą) takie kraje europejskie jak: Chorwacja, Anglia, Szkocja, Walia, Islandia i Malta. Od 22 października tego roku dołączą do tego grona także Irlandia, a od początku listopada – Niderlandy.

Ogromne straty w turystyce

Światowa Organizacja Turystki (agenda ONZ) oszacowała spowodowane ograniczeniami COVID-19 straty branży turystycznej na 1,3 bln dolarów. Jest to aż jedenaście razy więcej od strat w czasie poprzedniego, dużego kryzysu subprime w latach 2007-2009!
Globalna turystyka na kryzysie pandemicznym, w tym i poprzednim roku, straci ogółem ok. 4,8 bln dolarów – szacuje z kolei oenzetowska agencja ds. handlu i rozwoju UNCTAD. Najwięcej stracą kraje rozwijające się, w tym Polska. Z pracą w światowej branży turystycznej pożegnało się dotąd 100-120 milionów osób i to z pewnością jeszcze nie koniec.

Gina Raimondo, sekretarz handlu USA, liczy na to, że podjęta właśnie decyzja administracji prezydenta Joe Bidena o zniesieniu ograniczeń w podróżach międzynarodowych od początku listopada tego roku, będzie impulsem dla gospodarki amerykańskiej. Stany Zjednoczone nie pozwalają na razie na wjazd do siebie obywatelom z 33 krajów; w tym z Chin, RPA, Brazylii, Indii i dużej części Europy.

Czy to już jest początek końca trwającego od niemal dwóch lat „stanu pandemicznego” w krajach tzw. Zachodu?