fbpx
sobota, 22 czerwca, 2024
Strona głównaZdrowieNowa Zelandia wprowadziła dożywotni zakaz zakupu papierosów

Nowa Zelandia wprowadziła dożywotni zakaz zakupu papierosów

Nowa Zelandia uchwaliła „nowatorski” plan walki z paleniem tytoniu polegający na nałożeniu dożywotniego zakazu kupowania papierosów przez młodych – obecnie – ludzi. Prawo mówi, że tytoń nie może być sprzedawany osobom urodzonym po 1 stycznia 2009 roku.

Nowe prawo oznacza, że w Nowej Zelandii minimalny wiek, w którym można kupować papierosy, będzie stale rósł. Teoretycznie ktoś, kto chciałby kupić paczkę papierosów za 50 lat, potrzebowałby dokumentu potwierdzającego, że ma co najmniej 63 lata.

Władze kraju mają jednak nadzieję, że palenie zniknie na długo przed tym terminem. Celem jest „uwolnienie Nowej Zelandii od dymu tytoniowego do 2025 roku”.

Nowe prawo zmniejsza również liczbę sprzedawców detalicznych, którzy mogą sprzedawać tytoń z około 6000 do 600, oraz ilość nikotyny dozwoloną w palonym tytoniu.

Nowozelandzkie władze uzasadniając nowe prawo przekonują, że system opieki zdrowotnej zaoszczędzi miliardy dolarów na leczeniu chorób spowodowanych paleniem, takich jak rak, zawały serca, udary i amputacje. Ustawa ma „doprowadzić do zmiany pokoleniowej i pozostawi dziedzictwo lepszego zdrowia młodzieży”.

Libertariańska partia ACT, która sprzeciwiła się ustawie twierdzi, że wiele małych sklepików narożnych, zwanych w Nowej Zelandii mleczarniami, zniknie z rynku, z powodu nowych przepisów. Twierdzi też, że zakaz doprowadzi do powstania dużego czarnego rynku, a prohibicja nigdy nie działała i zawsze kończyła się niezamierzonymi konsekwencjami.

Prawo nie dotyczy e-papierosów, które w Nowej Zelandii stały się już popularniejsze niż tradycyjne.

Associated Press/KR

Konrad Rajca
Konrad Rajca
Niezależny analityk i doradca, specjalista w tematyce międzynarodowej, w szczególności azjatyckiej i geopolitycznej. Konsultant Public Relations i Public Affairs. Pracował w mediach, m.in w Polskiej Agencji Prasowej i miesięczniku „Stosunki Międzynarodowe". Publikował m.in. w „Rzeczpospolitej" i „Najwyższym Czasie". Pracował także w sektorze publicznym – w Biurze Przewodniczącego Komisji Spraw Zagranicznych Sejmu i Urzędzie m.st Warszawy, gdzie był rzecznikiem prasowym Urzędu Dzielnicy Wawer m.st. Warszawy. Współpracował z Polsko-Amerykańską Fundacją Edukacji i Rozwoju Ekonomicznego (PAFERE). Absolwent Instytutu Stosunków Międzynarodowych Uniwersytetu Warszawskiego.

INNE Z TEJ KATEGORII

RFN – ujawniono prawdę o złej metodzie walki z pandemią

Z odtajnionych akt Instytutu Kocha – niemieckiej agencji zdrowia publicznego – wynika, że jego eksperci ostrzegali rząd federalny Niemiec przed obowiązkowymi maskami oraz niszczącym lockdownem. Niemiecka opinia publiczna jest wstrząśnięta raportem RKI.
3 MIN CZYTANIA

Wiatraki dewastują zdrowie i różnorodność biologiczną?

Obracające się turbiny wiatrowe wytwarzają nie tylko energię elektryczną, ale także infradźwięki. Szkodzą one zdrowiu okolicznych mieszkańców i w poważny sposób zaburzają równowagę biologiczną – uważa niemiecka badaczka.
3 MIN CZYTANIA

Ukraina stanie się ziemią obiecaną dla producentów marihuany

Ukraińskie władze zliberalizowały zasady produkcji konopi technicznych oraz zalegalizowały możliwość korzystania z marihuany w celach medycznych.
< 1 MIN CZYTANIA

INNE TEGO AUTORA

Przed nami Nowa Era?

Są wynalazki i przełomy, które zmieniają oblicze cywilizacji. Takim było wynalezienia koła, druku czy maszyny parowej. Dziś mówimy o przełomie związanym ze sztuczną inteligencją. Pytanie, jak bardzo zmieni ona nasz świat? Niektórzy mówią o Nowej Erze Sztucznej Inteligencji, która nastąpi – a w zasadzie już następuje – po Erze Wiary i Erze Rozumu.
5 MIN CZYTANIA

Od smartfonów po samochody. Xiaomi rozpoczęło produkcję elektryków

Chiński producent smartfonów Xiaomi wprowadził na rynek swój pierwszy samochód elektryczny. Firma ma nadzieję, że wspólny system operacyjny SU7 z telefonami, laptopami i innymi urządzeniami spodoba się klientom.
2 MIN CZYTANIA

Chiny promują tanie wesela, bo chcą poprawy dzietności

Młode pary w Chinach planujące „proste” wesela, zamiast tradycyjnych z setkami gości, stały się hitem internetu po opublikowaniu przez chiński organ rządowy zajmujący się prawami kobiet artykułu wzywającego do bardziej oszczędnych wesel. Ma się to przyczynić do zwiększenia liczby małżeństw, co ma wpłynąć na większą dzietność.
2 MIN CZYTANIA