Od przyszłego roku w przepisach podatkowych pojawią się ulgi: na robotyzację, prototyp i najlepszych pracowników. Nowe preferencje mają przyspieszyć technologiczny rozwój krajowych firm. Czy tak się stanie? Jeśli jednak ich efekt będzie taki, jak dotychczasowych ulg inwestycyjnych, to nic z tego przyspieszenia nie będzie.

Propozycja nowych ulg podatkowych została zawarta w nowelizacji przepisów ustaw o podatkach dochodowych w ramach programu Polski Ład, który został już skierowany do Sejmu (druk 1532).

Jak podkreślają pomysłodawcy w uzasadnieniu do tej nowelizacji, aby polskie przedsiębiorstwa sprostały zmianom technologicznym niezbędne jest przyspieszenie procesów automatyzacji i robotyzacji. Wszystko po to, aby kraj nad Wisłą był atrakcyjnym rynkiem dla inwestorów. Stąd pomysł na nowe regulacje podatkowe, które mają m.in. sprzyjać tworzeniu tzw. fabryk przyszłości. O co dokładnie chodzi? O tworzenie przedsiębiorstw, wypełnionych procesami automatyzacji i zaawansowaną analityką, która skupia się na zbieraniu i analizie danych, zwiększeniu produktywności, zmniejszeniu ilości odpadów i poprawie bezpieczeństwa pracowników. To wszystko ma się także przełożyć na transformację cyfrową firm i ich przejście do Przemysłu 4.0.

Skoro znamy już cel ustawodawcy, który mu przyświecał przy tworzeniu nowych ulg podatkowych, przybliżmy nieco ich szczegóły.

Dodatkowe odliczenie przy robotyzacji

Pierwsza z nowych ulg to ta związana właśnie z robotyzacją. Ma mieć ona podobną konstrukcję do dzisiejszej ulgi na badania i rozwój. Zgodnie z projektem podatnikowi, prowadzącemu działalność przemysłową (produkcyjną), będzie przysługiwać prawo do odliczenia od podstawy opodatkowania wydatków, które już wcześniej zostały zaliczone do kosztów uzyskania przychodów. Dodatkowe odliczenie nie będzie mogło przekroczyć 50% wysokości kosztów. W praktyce będzie to wyglądać tak, że w pierwszym kroku podatnik poniesione na robotyzację kwoty ujmie w kosztach podatkowych, a następnie będzie mógł je odliczyć w 50 proc. od podstawy opodatkowania. To dodatkowe odliczenie będzie realizowane w rozliczeniu rocznym.

W ramach ulgi na robotyzację przedsiębiorca będzie mógł uwzględnić kwoty (w 50%) poniesione na:

  • zakup lub leasingowanie nowych robotów i kobotów;
  • zakup osprzętu (np. obrotników, sterowników, czujników ruchu, efektorów końcowych);
  • zakup oprogramowania;
  • zakup urządzeń bezpieczeństwa i higieny pracy (BHP);
  • szkolenia dla kadry zajmującej się obsługą robotów.

Opracuj prototyp, a zyskasz na podatkach

Kolejna propozycja rządu zmierzająca do wsparcia innowacyjności w firmach dotyczy ulgi na prototyp. Ma ona pozwolić na tańsze tworzenie prototypów i wdrażanie ich do produkcji. Z nowej ulgi skorzysta każda firma, która opracuje nowy produkt dotychczas niefunkcjonujący na rynku, wyróżniający się wydajnością techniczną, użytecznością i funkcjonalnością. Ważne, że preferencję będzie można zastosować już wtedy, gdy dany produkt będzie innowacyjny w skali firmy, nie wystąpił on dotąd na rynku, ale będzie rozwijał jej ofertę i pozwoli w przyszłości zdobywać nowe rynki, czy kontrahentów.

Ta ulga będzie działać podobnie, jak ta na robotyzację. W konsekwencji firma wydatki poniesione na wytworzenie prototypu zaliczy do kosztów, a dodatkowo w ramach nowej ulgi odliczy je od podstawy opodatkowania. Odliczenie to będzie jednak limitowane do 30 proc. poniesionych wydatków, nie więcej niż 10 proc. dochodu.

Dobry pracownik na wagę złota

I ostatni nowy element do wsparcia innowacyjnych firm to ulga na zatrudnienie pracowników przy działalności badawczo-rozwojowej. Jak podkreślają pomysłodawcy tej preferencji, wytworzenie własności intelektualnej (np. patentów czy wdrożenie innowacji) wymaga zatrudnienia strategicznych pracowników o wybranych wysokich kompetencjach. W ramach nowej ulgi ich wynagrodzenia mają być szczególną kategorią wydatków kwalifikowanych. Zgodnie z projektem nowelizacji przepisów podatkowych w ramach ulgi przedsiębiorca będzie mógł odliczyć od zaliczek na PIT pracowników i osób zatrudnionych na podstawie umów cywilnoprawnych koszty kwalifikowane, których nie odliczył od swojego dochodu w zeznaniu rocznym w ramach odliczenia ulgi B+R.

Ta preferencja podatkowa ma spowodować, że przedsiębiorstwa zatrudniające np. badaczy, programistów, wynalazców, konstruktorów, inżynierów będą mogły skorzystać ze wsparcia i zaproponować takim osobom wyższe wynagrodzenie. Wszystko po to, aby zatrzymać ich w Polsce i aby przyczyniali się oni do rozwoju krajowego biznesu.

Polski Ład wprowadzi też pewne uproszczenia i zmiany w obecnych ulgach: B+R i IP Box, aby ich zastosowanie było szersze. To również elementy, które mają za zadanie wsparcie firm inwestujących w innowacje, nowe technologie, procesy automatyzacji.

Z nowych rozwiązań firmy będą mogły skorzystać od początku 2022 r.