Nowoczesne systemy monitoringu wizyjnego, wirtualne recepcje, kioski awizacyjne – to jedne z wielu przykładów skutecznych rozwiązań technologicznych, wykorzystywanych obecnie w branży ochrony osób i mienia. Co wpływa na koncentrację sektora w sferze cyfrowej? Czy rozwiązania technologiczne są realną alternatywą dla wysokich kosztów w czasach kryzysu? Na te i inne pytania odpowiadają członkowie Polskiego Związku Pracodawców Ochrona.

Chcąc zrozumieć dynamiczny rozwój technologii w branży ochrony osób i mienia, należy zwrócić uwagę na kilka czynników, które wyraźnie do niego się przyczyniły. Po pierwsze, wzrost płacy minimalnej. W 2015 roku najniższa krajowa wynosiła 1750 zł brutto. Po 1 stycznia 2023 roku będzie natomiast na poziomie 3490 zł brutto, a od 1 lipca jej wartość osiągnie 3600 zł brutto. To oznacza, że płaca minimalna w drugim kwartale zbliżającego się roku wzrośnie o 1850 zł (wzrost o 100 proc., bazując na danych z 2015 r.). Sytuacja ta istotnie wpływa na branżę bezpieczeństwa, gdzie znacząca większość pracowników otrzymuje minimalne wynagrodzenie. Po drugie pandemia, która wymusiła rozwój technologii. Ostatnie trzy lata to natomiast okres tzw. czasów pandemicznych, który zmienił sposób zarządzania organizacją pracy. Przełożył się też na formę użytkowania przez firmy biurowców, wpływając tym samym na dynamiczną cyfryzację, również w zakresie ochrony tychże obiektów. Koncentracja na automatyzacji usług bezpieczeństwa jest więc rozwiązaniem, które daje realną alternatywę na obniżenie kosztów, choć nie tylko.

– Nowoczesne rozwiązania, które jako branża proponujemy naszym klientom, są odpowiedzią na wyzwania zmieniającej się rzeczywistości. Podążamy za aktualnymi trendami, wdrażając standardy, w których praca człowieka jest skutecznie wspierana przez nowoczesne narzędzia i zaawansowanie systemy informatyczne – mówi Jarosław Kot, członek zarządu Polskiego Związku Pracodawców Ochrona.

Technologia zaimplementowana w bezpieczeństwo

Jak zauważa Krzysztof Bereza, członek Polskiego Związku Pracodawców Ochrona, notowany bardzo dynamiczny rozwój technologii w ostatnim czasie w branży ochrony osób i mienia skutecznie zastępuje działania pracowników ochrony. Implementowane nowoczesne systemy są w stanie odpowiednio szybko wykrywać zagrożenia i uruchomiać określone procedury, niwelując przy tym skutki zdarzeń niepożądanych. Okazuje się więc, że kiedyś technologia była wsparciem sektora bezpieczeństwa, teraz jest jego niezbędnym elementem.

– Budowa skutecznego systemu bezpieczeństwa obiektu przypomina zaprojektowanie naszego wymarzonego domu. W pierwszym, jak i w drugim przypadku korzystamy z rekomendacji specjalistów w tym zakresie. Przecież nikt w dzisiejszych czasach nie chciałby przy budowie domu bazować na materiałach i rozwiązaniach, stosowanych w budownictwie z lat siedemdziesiątych, to samo dotyczy systemów bezpieczeństwa – wyjaśnia Jarosław Kot.

Paweł Korzybski, członek Polskiego Związku Pracodawców Ochrona, podaje wiele ciekawych przykładów nowoczesnych rozwiązań, potwierdzających słuszny rozwój technologii w omawianym sektorze. Wśród nich jest wirtualna recepcja, dzięki której jeden zdalny operator może obsługiwać kilka lokalizacji naraz. Świetnie sprawdza się to np. przy biurowcach z dwoma wejściami, oczywiście przy optymalizacji obecnego zakresu obowiązków. Ciekawym rozwiązaniem są także depozytariusze kluczy, które za pomocą kart kontroli dostępu udostępniają/przyjmują klucze dostępowe oraz rejestrują ten proces w formie cyfrowej (eliminacja czynnika ludzkiego w omawianym procesie). Pomocne w pracy okazują się także aplikacje na urządzenia mobilne, dzięki którym pracownik ochrony rejestruje czynności wykonywane na obiekcie, tj. raportowanie incydentów, wykonanie obchodów sprawdzających czy potwierdzenie aktualnego stanu zabezpieczenia obiektu w tym wskazanie zaistniałych awarii.

Przy systemach telewizji przemysłowej CCTV, ogromnym wsparciem jest analityka obrazu. Wspomaga ona procesy, tj. identyfikowanie intruza, wykrywanie dymu, zablokowanie dróg ewakuacyjnych, określanie kierunku poruszania się osób oraz liczenie osób przebywających na chronionym obiekcie. Szerokie spektrum zastosowań powyższych rozwiązań, jest uzależnione od typu chronionego obiektu np. dla obiektów handlowych – system ten, może wesprzeć kontrolę liczby osób, co daje bezpośredni dostęp do statystyk odwiedzalności danej lokalizacji i znacząco wspiera proces ewakuacji. Wśród nowoczesnych zastosowań, które wywołały duże zainteresowane, są cyfrowe mierniki temperatury, z powodzeniem stosowne w pandemii np. w zakładach produkcyjnych czy galeriach handlowych.

– W branży budowlanej, do ochrony terenów inwestycyjnych, doskonale spisują się natomiast mobilne wieże monitorujące. Rozwiązanie te praktycznie wyeliminowało ochronę fizyczną z placów budów – dodaje Jarosław Kot.

– Ważnym ułatwieniem pracy są również kioski awizacyjne – zamiast pracownika ochrony przy bramie, który monitoruje ruch, wpuszcza ciężarówki, otwierając szlaban, jest kiosk. Kierowca na parkingu buforowym podchodzi do tego kiosku, awizuje się w nim i dostaje w nim ticket, gdzie jest wskazana kolejność obsługi, może się automatycznie identyfikować na bramie wyjazdowej przez terminal i ta brama sama się otworzy. Dzięki temu rozwiązaniu jest też kontrolowana przez system jego droga dojazdu i czas przebywania na obiekcie. Do tych zadań pracownik ochrony nie jest już zatem potrzebny, jest on przydatny do zarządzania incydentem, np. gdy zostanie zaawizowany niewłaściwy kierowca lub gdy nastąpił zbyt długi czas obsługi – zaznacza Krzysztof Bereza.

– Warto jednak pamiętać, że rozwiązania, które wybiera konkretne przedsiębiorstwo, muszą odpowiadać zagrożeniom i ryzykom, jakie faktycznie mogą pojawiać się w danej lokalizacji. Inne będą dotyczyły obiektów przemysłowych, inne logistycznych, a jeszcze inne galerii handlowych – uzupełnia Jarosław Kot.

Cyfryzacja obniża koszty

Chcąc sprawdzić, w jakim stopniu nowoczesne rozwiązania technologiczne optymalizują koszty, należy przyjrzeć się konwersji, która oznacza zamianę zadań pracowników branży na rzecz systemów ochrony technicznej.

– Obecnie konwersja jest bardzo dynamiczna, co wymusza na branży ustawodawca poprzez waloryzację płacy minimalnej. Szacunkowo przez ostatnie cztery, pięć lat te zasoby fizyczne do celów ochronnych znacząco się zmniejszyły. Zastosowanie innowacji technologicznych ogranicza choćby ilość posterunków patrolowych, a co za tym idzie osób zatrudnionych w branży – wyjaśnia Krzysztof Bereza.

I przytacza sytuację, iż jeden z klientów logistycznych, który dysponuje kilkudziesięcioma obiektami w Polsce, jeszcze cztery lata temu na każdym z nich zatrudniał trzech pracowników ochrony, którzy byli odpowiedzialni za kontrolę procesów. W pewnym momencie zainwestował w zautomatyzowany system obsługi transportu i pozostawił na każdym obiekcie, na posterunku jedną osobę. Dziś natomiast przy skokowym wzroście inflacji i podwyższeniu płacy minimalnej, rezygnuje całkowicie z ochrony fizycznej. Przygotowuje jedno centrum nadzorcze, w którym pracować ma jedna osoba. Bereza zauważa też, iż systemy ochrony technicznej niosą za sobą też pewne koszta, dlatego każda firma, zanim się na nie zdecyduje, musi sprawdzić realną stopę zwrotu, tak aby zgadzał się rachunek ekonomiczny.

Możliwość zagrożeń również realna

Dla przedsiębiorstw rozwiązania technologiczne stanowią bardzo kuszącą szansę na obniżenie kosztów. Są jednak obiekty, gdzie jeśli zostaną wykluczone z nich fizyczne zasoby ochrony, mogą zostać narażone na realne zagrożenia.

– Wśród obiektów, w których pracownik ochrony musi pozostać, są w mojej ocenie przede wszystkim galerie/centra handlowe. To na ich terenach dochodzi do kradzieży, incydentów pomiędzy klientami np. w postaci bójek czy szkód parkingowych, które przecież wymagają natychmiastowej reakcji ludzkiej, opartej na bezpośredniej analizie zdarzenia tj. przegląd zapisów monitoringu wizyjnego. Ponadto do zadań pracownika ochrony należy przeprowadzenie procesu ewakuacji obiektu, w tym bezpośrednia współpraca ze służbami ratowniczymi oraz udzielanie pomocy przedmedycznej – mówi Paweł Korzybski.

Przyszłość branży ochrony osób i mienia

Jaka dalsza przyszłość czeka branżę ochrony osób i mienia? I czy technologia stanie się głównym wyznacznikiem jej funkcjonowania? Które firmy czekają największe zmiany?

– Największe zmiany czekają obiekty, które dotychczas korzystały z ochrony doraźnej, np. tylko w porze nocnej. Wymienione przedsiębiorstwa, najszybciej będą maksymalnie redukować obecność pracowników ochrony na rzecz nowoczesnej technologii. W grupie tej są np. małe zakłady produkcyjne oraz operatorzy logistyczni. Miejsca, gdzie ochrony fizycznej nie może natomiast zabraknąć, są wspomniane wcześniej galerie/centra handlowe oraz sklepy, duże zakłady produkcyjne, budynki biurowe. Warto zaznaczyć, że pracownik ochrony pełni funkcje recepcji, obsługuje systemy PPOŻ, weryfikuje poprawność załadunku i tych funkcji na chwilę obecną nie da się w 100 proc. zastąpić nowoczesną technologią a jedynie wspomóc dotychczas funkcjonujące systemy ochrony (rozwiązania hybrydowe) – zaznacza Paweł Korzybski.

Krzysztof Bereza natomiast zauważa, iż przyszłość przyniesie dalszą automatyzację procesów, która będzie skutkowała zmniejszeniem liczby zatrudnionych osób. Wskazuje też, że nie zmienia to faktu, iż za reakcję i konkretne działania sprawcze w sytuacji krytycznej, może być odpowiedzialny tylko człowiek.

I konkluduje: – Istnieją kraje europejskie, gdzie np. systemy sygnalizacji włamania połączone są bezpośrednio z policją i to ona reaguje na konkretne zdarzenia. Uważam jednak, że w Polsce na tego typu rozwiązania będziemy musieli jeszcze poczekać wiele lat. Czynnik ludzki zatem pozostanie niezmiennie koniecznym ogniwem, aby mogła mieć miejsce skuteczna ciągłość świadczonych usług w zapewnieniu bezpieczeństwa.

Branża ochrony osób i mienia regularnie wprowadza coraz to nowsze zastosowania technologiczne. Trend ten wiąże się zarówno z profesjonalizacją branży jak i poszukiwaniem redukcji kosztów. Warto pamiętać jednak, że maszyny nie są w stanie całkowicie zastąpić pracy człowieka, gdyż technologia choć ważna i niezbędna to jest jedynie wsparciem działań ludzkich.  W obecnej rzeczywistości – przy skokowo rosnącej inflacji, wzroście płacy minimalnej i dynamicznie rozwijającym się rynku, stawki za usługi ochrony od 2023 r. muszą wzrosnąć

*

Przekaz prasowy realizowany w ramach kampanii (Bez)cenne bezpieczeństwo Polskiego Związku Pracodawców Ochrona.

O Polskim Związku Pracodawców Ochrona:
Polski Związek Pracodawców Ochrona to dobrowolna, samorządna i niezależna organizacja skupiająca przedsiębiorców prowadzących działalność gospodarczą w zakresie: ochrony osób i mienia, usług detektywistycznych, specjalistycznego doradztwa, szkolenia kadr, a także: producentów i dystrybutorów umundurowania, sprzętu i urządzeń dla firm ochrony osób, mienia i usług detektywistycznych i pojazdów specjalnych, innych współpracujących z branżą ochrony osób i mienia.
Podstawowy cel działań PZP Ochrona to ochrona praw wyżej wymienionych pracodawców i reprezentacja ich interesów wobec instytucji i administracji państwowej, związków zawodowych, mediów oraz samorządu terytorialnego.
PZP Ochrona aktywnie uczestniczy w tworzeniu uregulowań prawnych, kreowaniu najwyższych standardów rynkowych oraz rozwiązywaniu problemów dotyczących bezpieczeństwa prywatnego i publicznego. Zwracając szczególną uwagę na fakt, iż ochrona osób i mienia jest nie tylko istotnym elementem życia gospodarczego, ale także ważnym elementem systemu bezpieczeństwa państwa.

Poprzedni artykułSamorządy rozwijają się w zrównoważony sposób
Następny artykułDeregulacja etatu może się bardzo opłacić