Historie jak z Radia Erewań to już w Polsce nowa normalność – pisze na temat wydarzeń w Głogowie i interwencji tamtejszej policji Michał Góra.

kobieta pobita przez policje głogów
Fot. Komenda Wojewódzka Policji we Wrocławiu

Z wpisów w mediach społecznościowych dowiedziałem się, że „pisowscy policjanci znowu pobili kobietę”. Internauci nie dzielili się większą liczbą szczegółowych informacji, co od razu wydało mi się podejrzane. Udostępniano po prostu nagranie, na którym kilku policjantów próbuje uformować szyk, a jeden z nich rzeczywiście leje niewiastę po głowie służbową pałką. Nigdy nie byłem zwolennikiem agresji funkcjonariuszy wobec kogokolwiek i nie wiem, jaki był rzeczywisty przebieg opisywanego zdarzenia, jednakże agresywnego uczestnika manifestacji należy spacyfikować niezależnie od tego, czy jest kobietą, czy mężczyzną. Na nagraniu widać jeszcze inną rzecz, która zwróciła moją uwagę – kobieta nie ma na twarzy maseczki.

Ten trop okazał się właściwy i nie musiałem długo szukać informacji o przyczynach całego zajścia. Jak podaje portal Radia Zet, głogowscy policjanci „zareagowali na ok. 200-osobowe zgromadzenie przeciwników obostrzeń przeciw epidemii koronawirusa”. Jeśli relacje prasowe są prawdziwe, to rząd zrobił to, czego porządni obywatele domagają się od kilku miesięcy – zlał porządnie po głowie pałką antycovidową foliarkę, która nie przestrzegała zaleceń w zakresie zakazu gromadzenia się oraz zasłaniania ust i nosa. Skąd zatem niezadowolenie?

Akceptowalny poziom hipokryzji przekroczył w tej sprawie poseł Koalicji Obywatelskiej Michał Szczerba, który tak pisał na Twitterze: Ustalę nazwisko tego policyjnego bandyty z Głogowa. Proszę o informacje na priv. Gwarantuję anonimowość. Złożę zawiadomienia do prokuratury za przekroczenie uprawnień. Za dwa lata nie będzie go w tej formacji. Będzie szukał pracy w białoruskim OMON!.

Rzecz w tym, że jeszcze parę tygodni wcześniej ten sam poseł Szczerba na Twitterze tak pisał o innej sprawie: Halo @PolskaPolicja, obywatel Marcin Warchoł w stanie epidemii, przy 26 tys. zakażeń dziennie, bez maski ochronnej, organizuje zgromadzenie publiczne w Rzeszowie. Zgodnie z interpretacją policji „nielegalne” w pandemii. Wnoszę o natychmiastową interwencję!

No to policjanci zainterweniowali. Wprawdzie z opóźnieniem i nie w Rzeszowie, lecz w Głogowie, i zlali nie obywatela, lecz obywatelkę, ale dla mnie historie jak z Radia Erewań to już w Polsce nowa normalność.