Obniżenie VAT na żywność uderzy w konkurencyjność najmniejszych sklepów w Polsce – alarmuje „Rzeczpospolita”.

Dziennik przypomina, że zerowa stawka VAT-em obejmie tylko produkty opodatkowane dotychczas na 5 proc., ale nie te z VAT-em na poziomie 23 proc. Na skutek tego przeciętny klient zyska może kilkanaście złotych miesięcznie. Poza tym producenci i handlowcy prawdopodobnie wykorzystają sytuację do poprawienia własnych marży.

„Rz” wskazuje na uprzywilejowaną pozycję dyskontów w negocjacjach z dostawcami, gdzie kontrolują one 38 proc. rynku, a także ich olbrzymie możliwości marketingowe.
– Sieci dyskontowe to również najwięksi reklamodawcy. Bez złudzeń: one tę okazję wykorzystają marketingowo do cna, a odczują to oczywiście małe sklepy – powiedziała w „Rzeczpospolitej” Agnieszka Górnicka, prezes firmy badawczej Inquiry. – Obniżka przyspieszy przepływ klientów do innych sieci czy nawet na bazary. Będzie początkiem końca kanału tworzonego przez małe placówki – dodała.

Sytuację małych sklepów pogorszą również plany producentów alkoholów, którzy chcą podnieść swoje ceny o 20 proc., bo to właśnie alkohol i papierosy stanowią aż 40 proc. sprzedaży takich placówek.

Źródło: Rzeczpospolita

Poprzedni artykułNie wiemy, ile zarabiamy
Następny artykułO. Stanisław Jaromi: Bóg powierzył nam świat i chce, żebyśmy byli dobrymi gospodarzami [WYWIAD]