Od 1 lipca 2021 r. zakupy dokonywane na zagranicznych platformach zakupowych, takich jak np. popularny chiński AliExpress, staną się droższe. Konieczne będzie bowiem zapłacenie od nich polskiego VAT.

aliexpress podatek vat - grafika wpisu
Fot. PAP/Albert Zawada

Konieczność wprowadzenia takich zmian w polskich przepisach wynika z regulacji unijnych (tzw. pakietu VAT e-commerce). Wynikają one przede wszystkim z dyrektywy Rady (UE) 2017/2455 z 5 grudnia 2017 r. zmieniającej dyrektywę 2006/112/WE i dyrektywę 2009/132/WE w odniesieniu do niektórych obowiązków wynikających z podatku od wartości dodanej w przypadku świadczenia usług i sprzedaży towarów na odległość (Dz. Urz. UE L 348 z 29.12.2017, s. 7) oraz dyrektywy Rady (UE) 2019/1995 z 21 listopada 2019 r. zmieniającej dyrektywę 2006/112/WE w odniesieniu do przepisów dotyczących sprzedaży towarów na odległość oraz niektórych krajowych dostaw towarów (Dz. Urz. UE L 310 z 2.12.2019, s. 1).

Na podstawie wymienionych dyrektyw państwa członkowskie UE, w tym Polska, zobowiązane są do zaimplementowania w krajowych przepisach podatkowych rozwiązań przewidzianych w pakiecie VAT e-commerce, których celem jest pokonanie barier, w tym uszczelnienie VAT, w transgranicznym handlu elektronicznym pomiędzy przedsiębiorcami i konsumentami (B2C). Ma to umożliwić wprowadzenie w życie „Strategii jednolitego rynku cyfrowego dla Europy”.

To nie koniec zmian. Dodatkowo platformy sprzedażowe (nazywane interfejsami elektronicznymi) zostaną obarczone obowiązkiem poboru i zapłaty VAT od określonych transakcji realizowanych za ich pośrednictwem. I to te właśnie przepisy będą miały największe znaczenie przy zakupach na takich popularnych platformach internetowych jak AliExpress, czy eBay.

Nie jest tajemnicą, że spora cześć zakupów jest dokonywana właśnie na takich platformach i często odbywa się poza kontrolą fiskusa i bez poboru jakichkolwiek podatków czy ceł. Zdaniem resortu finansów oraz unijnych urzędników dyskryminuje to dostawców krajowych. Stąd pomysł, by uszczelnić system poboru podatków w takich przypadkach.

Fiskus ma problem z namierzeniem przesyłek, od których powinien być pobrany VAT i inne należności (np. cła), co wynika m.in. z tego, że sprzedaż jest w prowadzona przez bardzo liczną grupę przedsiębiorców nieposiadających siedziby działalności na terytorium UE. Stąd pomysł nałożenia obowiązku poboru i zapłaty VAT na podatników ułatwiających, poprzez użycie interfejsu elektronicznego, sprzedaż unijnym konsumentom towarów importowanych z państw trzecich w przesyłkach o rzeczywistej wartości nieprzekraczającej 150 euro lub dostawę towarów konsumentom na terytorium UE dokonywaną przez przedsiębiorcę niemającego siedziby w UE (B2C).
Tym samym, podmiotem zobowiązanym do poboru podatku stanie się właściciel interfejsu elektronicznego, czyli np. AliExpress.

Najbliższe tygodnie przyniosą odpowiedź, jak szczelny będzie nowy system i czy rzeczywiście zagraniczne platformy już od pierwszego dnia umożliwią zapłatę podatku od razu przy zakupie. Od praktyki i szczelności tego systemu będzie zależało to, jak bardzo spadnie sprzedaż platform takich jak Aliexpress w Europie.

Cała globalna branża e-commerce w 2020 r. wzrosła o 28 proc., stanowiąc już 18 proc. całej sprzedaży detalicznej. Choć ograniczenia związane z pandemią powoli ustępują, to sprzedaż branży online rośnie. Prognozy na 2021 r. mówią o 14 proc. wzroście sprzedaży online i 5 proc. offline.

W Polsce po gwałtownym wzroście sprzedaży online w marcu o 28,8 proc. w stosunku do poprzedniego miesiąca, w kwietniu odnotowaliśmy wzrost o 6,2 proc., a w maju spadek o 7,2 proc. W maju udział sprzedaży internetowej w całej sprzedaży wyniósł 9,1 proc., wobec 10,8 proc. w kwietniu. Widać, że pandemia znacznie zwiększyła poziom sprzedaży online. Z pięciu rynków, gdzie sprzedaż online jest największa, aż trzy to kraje azjatyckie (Chiny, Japonia, Korea).