Już 1 maja 2021 roku ma wzrosnąć maksymalna wysokość grzywny wymierzanej przez fiskusa w formie mandatu. Zamiast dotychczasowych 5600 zł, mandat taki będzie mógł wynieść nawet 14 tys. zł. Dotyczące mandatów zmiany wprowadzane są przy okazji nowelizacji ustawy o podatku akcyzowym.

25 lutego Sejm uchwalił ustawę o zmianie ustawy o podatku akcyzowym oraz niektórych innych ustaw. Poza zmianami, które wynikają z samej nazwy, znalazły się wśród nich także zmiany w kodeksie karnym skarbowym. Większość z nich dotyczy wykroczeń i przestępstw związanych z obrotem towarami akcyzowymi i nie budzi większych kontrowersji. Jedna ze zmian ma jednak dużo szerszy zasięg (dotyczy wszystkich podatników) i z pewnością można zaliczyć ją do zmian bardzo kontrowersyjnych. Nowelizacja zmienia bowiem wysokość kary grzywny nakładanej w formie mandatu przez przedstawicieli fiskusa.

Schowany przepis

Przypomnijmy, że mandat taki można nałożyć w przypadku wykroczeń skarbowych, a zatem takich naruszeń obowiązków podatkowych, których skutkiem jest to, że do fiskusa nie trafiło w formie podatku nie więcej niż pięciokrotność minimalnego wynagrodzenia. W 2021 roku jest to zatem 14 tys. zł. Jeżeli uszczuplenie jest większe, sprawa traktowana jest jako przestępstwo skarbowe.
Mandaty są zatem nakładane w przypadku naruszeń mniejszej wagi, czego często doświadczali np. podatnicy zobowiązani do stosowania kas fiskalnych. W przypadku, gdy odwiedzały ich kontrole, które przyłapały takiego podatnika na niezarejestrowaniu sprzedaży w kasie lub zrobienie tego z opóźnieniem, sprawa kończyła się zazwyczaj mandatem. Ale spraw, w których grzywna może być nakładana w formie mandatu, jest więcej. Dotyczy to nawet złożenia zeznania podatkowego po terminie.

Zmiana dotycząca mandatów jest kontrowersyjna z co najmniej dwóch powodów. Po pierwsze dlatego, że została w pewien sposób ukryta. Odpowiednie przepisy są zmieniane przy okazji nowelizacji ustawy zupełnie niezwiązanej z tą kwestią. To ostatnio niechlubna tradycja polskiej legislacji, szczególnie widoczna w przypadku nowych regulacji wprowadzonych przez fiskusa. Nie ulega wątpliwości, że taki tryb wprowadzania zmian utrudnia podatnikom bycie „na bieżąco” z wprowadzanymi zmianami. A jak wiadomo, w Polsce obowiązuje stara rzymska zasada, że nieznajomość prawa szkodzi.

Niemal trzy razy w górę

Druga kontrowersja dotyczy treści zmiany. Otóż, obecnie fiskus może nakładać mandaty w wysokości nie wyższej niż dwukrotność minimalnego wynagrodzenia, a zatem 5600 zł (wynagrodzenie minimalne to obecnie 2800 zł). Po zmianie przepisów ma to być pięciokrotność minimalnego wynagrodzenia, czyli 14000 zł. Co więcej, zmiana ta ma zacząć obowiązywać już od 1 maja 2021 r. Maksymalna wysokość mandatu wyniesie zaś dokładnie tyle, ile wynosi dziś granica między wykroczeniem, a przestępstwem skarbowym (o czym już wcześniej wspomniałem).

Warto też pamiętać, że wysokość maksymalna mandatu ulega automatycznej zmianie po każdym podniesieniu płacy minimalnej. W 2020 r. maksymalna wysokość mandatu była o 400 zł niższa niż obecnie i wynosiła 5200 zł. Minimalny mandat wynosił zaś 260 zł. Dziś jest to odpowiednio 5600 zł i 280 zł. 1 stycznia 2022 r. wysokość mandatów znów wzrośnie, adekwatnie do wzrostu płacy minimalnej. Nim to jednak nastąpi, od 1 maja 2021 r. fiskus będzie mógł nakładać mandaty w granicach od 280 zł (tu nic się nie zmienia) do 14 tys. zł

Ustawa nowelizująca trafi teraz do Senatu. Jest jednak mało prawdopodobne, aby w obszarze dotyczącym wysokości mandatów udało się ją jeszcze zmienić. Poprawki przewidujące skreślenie opisanego przepisu zostały już raz przez Sejm odrzucone. Najpewniej to samo spotka poprawki Senatu, jeśli takie zostaną zgłoszone.

Albo mandat, albo grzywna

Karę grzywny w drodze mandatu karnego można nałożyć, jeśli osoba sprawcy i okoliczności popełnienia wykroczenia skarbowego (przypomnijmy raz jeszcze, wykroczenie jest wtedy, gdy szkoda nie przekracza 14 tys. zł) nie budzą wątpliwości i nie zachodzi potrzeba wymierzenia kary surowszej.

Postępowanie mandatowe ma charakter konsensualny – warunkiem skorzystania z tego trybu jest wyrażenie przez sprawcę zgody na przyjęcie mandatu. Jeżeli takiej zgody nie ma sprawa trafia do sądu, a wówczas może być wymierzona grzywna w granicach od 280 zł do 56 tys. zł (wysokość obowiązująca w 2021 r.).

Kodeks karny skarbowy zna dwa rodzaje mandatów: mandat gotówkowy i mandat kredytowany. Generalną regułą jest, że karę grzywny za wykroczenie skarbowe orzeka się przez wystawienie mandatu kredytowanego. Z chwilą zapłaty kary grzywny wystawiony mandat staje się prawomocny. Wydany mandat gotówkowy stanowi jednocześnie pokwitowanie odbioru uiszczonej kary grzywny.

Na zakończenie warto jeszcze przypomnieć, że nie tak dawno, bo na początku roku planowana była inna jeszcze związana z mandatami zmiana. Planowano mianowicie wprowadzenie przepisu, zgodnie z którym osoba ukarana nie mogłaby odmówić przyjęcia mandatu. Dopiero zatem po jego zapłaceniu mogłaby skarżyć się do sądu. Gdyby przepis taki został przyjęty, podatnicy znaleźliby się w szczególnie trudnej sytuacji.

Pomysł ten póki co upadł po tym jak wzbudził ostre protesty. Jednak przemycenie przepisów podnoszących wysokość mandatów w sprawach karnych skarbowych w ustawie akcyzowej, daje sporo do myślenia. Scenariusz, w którym przy okazji zmieniania jakiejś innej ustawy, wprowadzona zostanie także i zmiana dotycząca braku możliwości odmówienia przyjmowania mandatów, wcale nie wydaje się nieprawdopodobny.