Małe i średniej wielkości firmy coraz częściej interesują się odnawialnymi źródłami energii. Chcą mieć możliwość wytwarzania taniej energii elektrycznej, co zredukowałoby koszty działalności – przede wszystkim ogrzewania i oświetlenia. Fotowoltaika i energetyka wiatrowa mają dla sektora MŚP mniejsze znaczenie jako element strategii opartej o odpowiedzialne prowadzenie biznesu czy o założenie bycia eko, niż jako sposób na wymierną poprawę wyników firm.

 

Dziś małej czy średniej wielkości firma może być także prosumentem. Pod warunkiem, że wytwarza energię elektryczną na własne potrzeby, a tego rodzaju działalność nie stanowi przeważającej formy jej aktywności biznesowej. Nadwyżki energii, które wyprodukuje, może rozliczać w korzystnym systemie opustów.

Warto zwrócić uwagę, że np. na mikroinstalacje słoneczne o mocy do 6,5 kW nie potrzeba ani pozwolenia na budowę, ani projektu budowlanego. Nie ma też obowiązku sporządzania i uzgadniania projektu budowlanego – zarówno dla mikroinstalacji fotowoltaicznych jak i biogazu rolniczego.

Sposoby na oszczędzanie

Z ubiegłorocznego badania IBRiS, przeprowadzonego na zlecenie Banku Ochrony Środowiska wynika, że w ciągu ostatnich trzech lat 70 proc. firm z sektora MŚP zainwestowało w co najmniej jedno przedsięwzięcie proekologiczne. Te zielone inwestycje są bardziej motywowane chęcią obniżenia kosztów niż świadomością ekologiczną. Nie trzeba więc tworzyć całej ekoideologii wokół tego tematu. Wystarczy, że coś się po prostu opłaca.

Firmy najczęściej decydowały się na wymianę oświetlenia na energooszczędne (46 proc.), termomodernizację budynku (22 proc.) oraz na wymianę środka transportu na nowszy lub bardziej ekologiczny (19 proc.). Co dziesiąta firma zainwestowała w wymianę źródła energii bądź wymianę lub dodanie nowego, ekologicznego źródła ogrzewania.

Nie jest jednak tak, że firmy odżegnują się od formułowania swoich strategii w oparciu o społeczną odpowiedzialność biznesu. Często z własnej inicjatywy rezygnują z plastiku, segregują odpady i chwalą się publicznie tym, że przyczyniają się do redukcji emisji dwutlenku węgla.

Co na przyszłość?

MŚP chcą podejmować działania, dzięki którym uzyskają wymierne oszczędności z jednej strony, z drugiej zaś przyczynią się do poprawy stanu środowiska. Aż 40 proc. z nich planuje inwestycje w rozwiązania proekologiczne w najbliższych trzech latach. Właściciele firm rozważają przede wszystkim montaż instalacji fotowoltaicznej (13 proc.) i termomodernizację budynków, na co można uzyskać wsparcie ze środków publicznych, nie tylko w postaci kredytu. W dalszej kolejności planują wymianę oświetlenia (5 proc.), działania zmierzające do ograniczenia zużycia surowców lub materiałów (5 proc.) czy wymianę taboru (3 proc.).

Maciej Kłos z firmy doradczej BCO Poland potwierdza, że na wzrost zainteresowania firm sektora MŚP fotowoltaiką wpłynęły zeszłoroczne, korzystne zmiany w ustawie o odnawialnych źródłach energii: “W świetle ostatniej nowelizacji ustawy o OZE, małe i średnie przedsiębiorstwa mogą być prosumentami energii elektrycznej. To oznacza dla nich w okresie nadprodukcji możliwość oddawania nadwyżek do sieci przesyłowej i odbierania ich w momencie, gdy własna produkcja będzie na niższym poziomie. To nie tylko pozwala im na obniżenie kosztów ponoszonych w związku z koniecznością pozyskiwania energii elektrycznej, ale także na zbilansowanie opłat w cyklu rocznym. Dzięki temu prowadzenie biznesu stanie się łatwiejsze, gdyż wydatki przedsiębiorstwa będą pod większą kontrolą”.

Przydałoby się wsparcie

Z raportu PARP „Proekologiczne działania małych i średnich przedsiębiorstw” wynika, że problemem jest, oczywiście, brak środków finansowych na ekoinwestycje. Firmy wprost sygnalizują, że do ich podjęcia skłoniłaby je nawet niewielka ulga podatkowa (w porównaniu z poniesionym wkładem finansowym) czy inna pomoc finansowa ze strony państwa lub dedykowana temu podmiotowi publicznemu.

Problemem nie jest tylko brak pieniędzy. Nawet średniej wielkości firmy mówią o tym, że brakuje im odpowiedniego, wykwalifikowanego personelu, który zająłby się tym tematem. Nie wyobrażają sobie przy tym współpracy w zakresie podejmowania inicjatyw proekologicznych zarówno pomiędzy samymi przedsiębiorcami, jak i pomiędzy przedsiębiorcami a jednostkami naukowymi. Szczególnie ta ostatnia bywa potrzebna – a nawet niezbędna – i to nie tylko przy wielkich inwestycjach. MŚP nie dysponują jednak własnym zapleczem naukowo-badawczym, które mogłoby stanowić alternatywę korzystania z drogich usług doradczych świadczonych przez podmioty zewnętrzne – gdy nowe rozwiązania proekologiczne wykraczają poza skalę działalności firmy.