Grupa ORLEN staje się czwartym co do wielkości graczem na polskim rynku lądowej energetyki wiatrowej. W połowie lutego jej portfel OZE powiększyła farma wiatrowa Kanin, a obecnie trwa realizacja inwestycji dotyczącej przejęcia trzech farm zlokalizowanych na Pomorzu. Po przeprowadzonej akwizycji koncern będzie posiadał aktywa energetyczne o łącznej mocy 3,3 GW, w tym 642 MW w źródłach zeroemisyjnych.

orlen przejmuje trzy elektrownie wiatrowe na pomorzu - grafika wpisu
Fot. PKN ORLEN

– Każda zmiana to szansa. Dlatego na Europejski Zielony Ład powinniśmy patrzeć właśnie z tej perspektywy. Gdy mamy sytuację zastaną, gdy rynek jest już podzielony, a karty zostały dawno rozdane, to nowym technologiom bardzo trudno jest wejść na tę scenę. Ale gdy tylko coś się zmienia, wtedy jest okazja znaleźć nową niszę. I tak się od pewnego czasu u nas dzieje. Wiele polskich firm staje się liderami różnych segmentów rynku, których dawniej nie było, także w energetyce. Dlatego powinniśmy odważnie stawiać na nowe technologie i przy okazji kłaść nacisk na edukację. Wszyscy muszą zrozumieć, że zielona transformacja nie jest wymierzona w konsumenta, tylko przeprowadzana w interesie konsumenta – mówi nam prof. Tadeusz Uhl z Akademii Górniczo-Hutniczej.

Grupa ORLEN  przejmując kolejne lądowe farmy wiatrowe staje się jednym z największych  graczy na tym rynku w Polsce. Działania te wpisane są w strategię ORLEN2030, zakładającą rozbudowę portfela odnawialnych źródeł energii, opartego o własne projekty oraz przejęcia innych, perspektywicznych aktywów. Inwestycja ta to także kolejny krok do budowy nowoczesnego koncernu multienergetycznego i osiągnięcia neutralności emisyjnej w 2050 roku.

– Niektórzy co prawda twierdzą, że zielona transformacja dopiero w Polsce raczkuje, ale patrząc na programy związane z odnawialnymi źródłami energii i środki finansowe skierowane na te programy oraz na inwestycje największych polskich spółek w OZE, możemy uznać, że ta transformacja w ostatnim czasie bardzo mocno przyśpieszyła – komentuje Maria Cholewińska, prezes Fundacji Instytut im. Kazimierza Promyka.

Grupa ORLEN, realizując zapowiedzianą w ubiegłym roku zeroemisyjną strategię, mocno angażuje się zarówno w inwestycje związane z morskimi farmami wiatrowymi (o czym pisaliśmy niedawno), jak i w inwestycje związane z farmami wiatrowymi na lądzie. W połowie lutego jej portfel odnawialnych źródeł energii powiększyła farma wiatrowa Kanin zlokalizowana w województwie zachodniopomorskim. Działająca od 2012 roku instalacja została zakupiona przez koncern od dwóch zagranicznych funduszy inwestycyjnych: Stage Capital i Mashav Energia. Farma wiatrowa Kanin działa w systemie wsparcia zielonych certyfikatów i na podstawie zawartych umów posiada gwarancję odbioru wyprodukowanej energii elektrycznej do 2027 roku. Dotychczas była w stanie wyprodukować do 50 GWh energii rocznie. Położona w okolicach Darłowa farma składa się z 8 turbin o mocy 2,5 MW każda i zlokalizowana jest w obszarze działalności Energa Operator.

Kolejna inwestycja dotyczy przejęcia przez Grupę ORLEN trzech farm na Pomorzu o łącznej mocy ok. 90 MW. Koncern podpisał umowę zakupu tych farm od hiszpańskich funduszy inwestycyjnych. Zlokalizowane są one w miejscowościach Kobylnica (41,4 MW), Subkowy (8 MW) i Nowotna (40 MW). Wszystkie, podobnie ja farma Kanin, objęte są systemem wsparcia zielonych certyfikatów i znajdują się w obszarze działalności Energa Operator. Ich łączna produkcja energii elektrycznej wynosi ok. 280 GWh rocznie. Na podstawie obecnie zawartych umów farmy wiatrowe mają zagwarantowany odbiór wyprodukowanej energii w perspektywie od roku do dziesięciu lat.

Po przeprowadzonej akwizycji Grupa ORLEN będzie posiadała aktywa energetyczne o łącznej mocy 3,3 GW, w tym 642 MW w źródłach zeroemisyjnych. Obejmą one m.in. 58 elektrowni produkujących energię z odnawialnych źródeł, w tym przede wszystkim elektrownie wodne, farmy fotowoltaiczne i lądowe farmy wiatrowe. Segment energetyki wiatrowej będzie tworzyło 10 farm, których łączna moc zainstalowana wyniesie 353 MW. Ponadto Grupa ORLEN posiada dwa nowoczesne bloki parowo-gazowe w Płocku i Włocławku. Koncern posiada również rozbudowaną sieć linii przesyłowych o łącznej długości ok. 200 tysięcy kilometrów, która zapewnia stałe dostawy energii dla ok. 3 milionów odbiorców.

– Transformacja energetyczna w Polsce będzie kosztować 240 miliardów euro. Aby osiągnąć cele klimatyczne UE, Polska będzie musiała zwiększyć roczne inwestycje średnio o 13 mld euro – napisała kilka dni temu na Twitterze sekretarz stanu w Ministerstwie Funduszy i Polityki Regionalnej Małgorzata Jarosińska-Jedynak.

– Czy transformacja energetyczna to szansa dla polskiej gospodarki, czy raczej zagrożenie dla jej konkurencyjności? W momencie, kiedy nasi decydenci nie zdążyliby z przygotowaniem nowych sektorów do nieuchronnie nadchodzących zmian, wówczas polska gospodarka na polityce klimatyczno-energetycznej na pewno by nie skorzystała. To nie jest więc czas na to, by zastanawiać się nad tym, czy zabije nas CO2, bo na pewno w tym układzie zabiją nas ceny za CO2. Trzeba więc odpowiednio przygotować wszystkie regulacje. Musimy też skorzystać z postępu technologicznego. W tym upatrywałbym gigantycznej szansy dla polskich firm i całej naszej gospodarki na znalezienie niszy, która stanie się dla nas wszystkich ogromnym, prorozwojowym impulsem – uważa Marcin Roszkowski, prezes Instytutu Jagiellońskiego.

– Transformacja energetyczna jest obecnie jednym z największych wyzwań dla całej polskiej gospodarki. Ta gospodarka musi utrzymać swoją konkurencyjność, a bez konkurencyjnej energii nie będzie konkurencyjnej gospodarki. Dlatego musimy myśleć o drodze do nowego miksu energetycznego. Taką drogę zapisaliśmy w polityce energetycznej państwa i chcemy ją konsekwentnie realizować – mówi nam Artur Soboń, wiceminister aktywów państwowych. I dodaje, że oczywiście należy sobie zdawać sprawę, iż transformacja energetyczna związana jest z wysiłkiem i kosztami, jakie trzeba będzie podjąć, jednak nie wolno zapominać, że to przede wszystkim szansa na powstanie nowych gałęzi przemysłu, a co za tym idzie – setek tysięcy nowych miejsc pracy.

To wreszcie szansa na dynamiczny rozwój dla polskiej gospodarki,  w który doskonale wpisuje się  Grupa ORLEN.

– W perspektywie najbliższej dekady Grupa ORLEN na inwestycje w nisko- i zeroemisyjne źródła energii przeznaczy łącznie 47 mld zł. Koncern będzie inwestował  przede wszystkim w morską i lądową energetykę wiatrową oraz fotowoltaikę. Do 2030 roku Grupa ORLEN będzie posiadać portfel odnawialnych źródeł energii o łącznej mocy 2,5 GW (liczonych wg udziałów Grupy ORLEN) – powiedział Jarosław Dybowski, Dyrektor Wykonawczy ds. Energetyki.

 

MATERIAŁ PRZYGOTOWANY WE WSPÓŁPRACY Z PKN ORLEN