W związku z rosyjską agresją na Ukrainę polskie stacje benzynowe przeżywały w czwartek oblężenie, co skłoniło niektóre z nich do podniesienia cen paliw nawet do 10 zł za litr. Jak podaje RMF FM te stacje zostały już ukarane.

Według Krzysztofa Berendy z RMF FM koncerny paliwowe zerwały umowy z takimi stacjami.

„W trybie natychmiastowym rozwiążemy umowę z tą stacją, jak również z każdym innym odbiorcą naszych paliw czy operatorem stacji korzystającej z naszego szyldu, który będzie próbował wykorzystać aktualną sytuację do nieuczciwych praktyk i manipulowania cenami paliw” – pisał już wczoraj wieczorem na Twitterze prezes Orlenu Daniel Obajtek w reakcji na zdjęcia cen na stacjach w gminie Błaszki z łódzkiego.

RMF FM podał również zapewnienia polskich spółek paliwowych PKN Orlen, Grupy Lotos oraz PERN, które twierdzą, że są gotowe na każdy scenariusz, a Polska dysponuje odpowiednymi zapasami paliw oraz zdywersyfikowanymi źródłami dostaw ropy naftowej.

Według stacji dziś ceny paliw w Polsce wróciły do poziomu 5,4-5,6 zł za litr.

Źródło: RMF FM

Poprzedni artykułPolski rynek pracy otwarty dla Ukraińców
Następny artykułKapituła konkursu