Przez rosnące ceny w sklepach Polacy przestają marnować żywność — wynika z badania przeprowadoznego przez Quality Watch dla Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor.

czeskie produkty w czeskich sklepach ustawowo - grafika wpisu

Według danych Głównego Urzędu Statystycznego, w czerwcu 2022 r. ceny żywności i napojów bezalkoholowych wzrosły o 14,5 proc. w porównania do czerwca z 2021 r. Najbardziej podrożał cukier (39,3 proc.), mąka (38 proc.), a następnie drób i wołowina (odpowiednio 34,7 i 32,3 proc.) oraz masło (30,6 proc.). Na skutek tego już 60 proc. Polaków kupuje żywność w sposób przemyślany, chociaż ciągle co trzeci Polak traci pieniądze przez zmarnowane jedzenie. Według danych podawanych przez BIG InfoMonitor w lipcu 2022 r. kwota ponoszonych w ten sposób strat wynosiła 37 zł miesięcznie. Do marnowania żywności o wartości poniżej 100 zł miesięcznie przyznało się 26 proc. ankietowanych.

– W ubiegłym roku takiej odpowiedzi udzieliło znacznie więcej pytanych, bo aż 38 proc. Podobnie jest w przypadku osób twierdzących, że w ogóle nie marnują produktów spożywczych. W 2021 można było spotkać się z tym w nieco ponad połowie (52 proc.) polskich domów, natomiast teraz jest tak już w 65 proc. przypadków – powiedział Sławomir Grzelczak, Prezes BIG InfoMonitor. – To doskonale obrazuje, jak bardzo pogorszyła się sytuacja finansowa w polskich gospodarstwach domowych. I o ile efekt jest z pewnością pozytywny – bo na takim oszczędzaniu skorzystamy zarówno my, jak i planeta – to główna przyczyna tej zmiany nie napawa optymizmem – dodał.

Głównym powodem marnowania żywności Polaków jest… zapominalstwo. Aż 52 proc. pytanych osób powiedziało, że wyrzuca jedzenie, bo o nim zapomniało. Z kolei 28 proc. ankietowanych marnuje żywność przez przygotowanie zbyt dużych porcji, a 23 proc. po prostu kupuje za dużo jedzenia. Z kolei 13 proc. respondentów twierdzi, że marnuje żywność, bo robi zakupy bez listy.

– Już niemal 60 proc. pytanych oszczędza pieniądze robiąc zakupy spożywcze w sposób przemyślany, bo w dobie kryzysu racjonalne gospodarowanie zasobami stało się ratunkiem dla domowego budżetu – mówi Sławomir Grzelczak. – Miejmy jednak nadzieję, że gdy inflacja wyhamuje i gospodarka wróci do normy, nasze nawyki zakupowe pozostaną takie same, a oszczędzanie – nie tylko żywności – stanie się czymś naturalnym – podsumował prezes BIG InfoMonitor.

Poprzedni artykułCzy jesienią zabraknie chleba? Produkcja pieczywa przestaje być opłacalna
Następny artykułChcesz zmienić pracę? Te branże szukają pracowników