fbpx
niedziela, 16 czerwca, 2024
Strona głównaEkologiaOwady zamiast schabowego?

Owady zamiast schabowego?

Larwy chrząszcza mącznika młynarka zostały uznane kilka tygodni temu przez Radę Unii Europejskiej za jedzenie. Do wpisania na listę „nowej żywności” czeka już 14 gatunków owadów, a wśród nich świerszcze oraz szarańcza. Czy przyjdzie czas, gdy zamiast schabowego restauracje będą serwować owady?

Mącznik młynarek (Tenebrio molitor) to owad, który za jakiś czas pojawi się w sklepach spożywczych w państwach UE. Mącznik jest chrząszczem z rodziny czarnuchowatych. W naturze owada tego zazwyczaj możemy spotkać w produktach żywnościowych – np. w niehigienicznie utrzymywanych magazynach zboża i mąki. Jego larwy osiągają rozmiar do 30 mm i wkrótce na terenie UE można je będzie kupić w całości (w postaci suszonej) albo zjeść ciastko czy lizaka z nimi właśnie w składzie.
Co więcej – suszone żółte robaki mogą być wkrótce dostępne w sklepach także w postaci sproszkowanej, jako składnik makaronów i ciastek, czy też mogą być oferowane jako ekologiczne kotlety zamiast… schabowego. Dla tradycyjnych mięsożerców brzmi to dość nieprawdopodobnie, ale wystarczy poszperać w sieci – moda na robaki na talerzu pomału staje się faktem.
Zgodę na mącznika wydał już Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności (EFSA). Przed wpisaniem larw do katalogu „nowej żywności” zostały one przebadane i EFSA uznała (w styczniu br.), że są bogatym źródłem białka, tłuszczu i błonnika – tym samym chrząszcz może służyć za „zrównoważone źródło pożywienia o niskiej emisji dwutlenku węgla”. Ekologiczny „specjał” nie jest jednak wskazany dla wszystkich. U osób uczulonych na krewetki i roztocza może on wywołać reakcję alergiczną.
Po wydaniu pozytywnej opinii na temat larwy chrząszcza mącznika młynarka jako nowego produktu spożywczego, w kolejce po „certyfikat” czeka już kolejnych 14 gatunków owadów, a wśród nich świerszcze i szarańcza (suszona, jak i… świeża).

Żywność z owadów – tanio i ekologicznie

Do wyprodukowania 1kg wołowiny wykorzystuje się ok. 14,5 tys. litrów wody, wieprzowiny – ok. 6 tys. litrów, a mięsa drobiowego – ponad 4 tys. litrów. Produkcja 1 kg żywności z owadów pochłania tylko 1 litr wody.
Do tego dochodzi kwestia emisji dwutlenku węgla. Według danych Światowego Forum Ekonomicznego podczas produkcji 1 kg wołowiny powstaje tyle samo CO2, ile emituje samochód przejeżdżając 27 km. Uzyskanie 1 kg wołowiny wiąże się z zanieczyszczeniem atmosfery 26 kg dwutlenku węgla. W przypadku wieprzowiny jest to odpowiednio 8 kg, a drobiu 3,5 kg. Dla porównania – produkcja kilograma żywności z owadów wiąże się z emisją 1 grama dwutlenku węgla do atmosfery.

Bogactwo składników odżywczych

Według Organizacji Narodów Zjednoczonych ds. Wyżywienia i Rolnictwa (FAO) pojawienie się na rynku owadów jako pożywienia to bardzo dobre posunięcie. Chrząszcze zawierają duże ilości błonnika, tłuszczu i białka. Z kolei koszty produkcji białka zwierzęcego stale rosną, dlatego pojawienie się tej alternatywy jest pozytywne nie tylko pod względem zdrowotnym, ale również ekonomicznym i ekologicznym.

Specjaliści przekonują też, że jedzenie owadów jest korzystne dla zdrowia, ale również dla naszej planety. Do stworzenia jedzenia z owadów – w porównaniu do produkcji mięsa – potrzeba znikomej ilości paszy i wody, nie mówiąc już o niewielkiej emisyjności CO2. Dane są alarmujące, ale czy przekonają mięsożerców do rezygnacji z mięsa na rzecz owadów?
To się okaże w przyszłości. Z pewnością kluczowym wyznacznikiem będzie cena. Jeszcze nie wiadomo, ile będą kosztowały produkty na bazie larw mącznika młynarka, bo w Polsce to wciąż niewielka nisza.

Druga kwestia to zmiana nastawienia do jedzenia owadów. Drobiem, wieprzowiną czy rybami zajadamy się od pokoleń, a owady to cały czas w naszym rejonie świata nowość, do której wiele osób podchodzi z dystansem.

Unia Europejska, w ramach walki z głodem na świecie oraz w celu ograniczenia hodowli zwierząt ze względu na jej negatywny wpływ na środowisko, opracowała specjalną strategię. Dzięki niej do masowej produkcji mają być sukcesywnie dopuszczane składniki z tzw. listy novel food (nowa żywność). To określenie na alternatywne produkty, które nie były – w znacznym stopniu – wykorzystywane przy produkcji żywności na terenie UE przed 1997 rokiem. Pojęcie to może się odnosić zarówno do innowacyjnej żywności wytwarzanej przy użyciu nowoczesnych technologii, jak i do składników tradycyjnie spożywanych poza terenem UE. Podobną strategię od dawna rekomenduje ONZ, postulując wprowadzenie przepisów, które będą ułatwiały producentom żywności sprzedaż oraz wytwarzanie tego typu produktów i dodatków do żywności.
Jednym z argumentów części ekologów „za owadami” (jeśli już ktoś nie chce być wegetarianinem) jest m.in. fakt gwałtownego kurczenia się lasów amazońskich, których ogromne połacie zamieniane są w pastwiska.
Wszystko to prawda, ale jak zwykle diabeł tkwi w szczegółach, dlatego warto przyglądać się strategii ONZ i UE ws. novel food. Do każdej strategii warto podchodzić zdroworozsądkowo, w przeciwnym wypadku łatwo wylać dziecko z kąpielą. Wszak to chyba nie na terenie UE rosną lasy tropikalne wycinane „pod hamburgery”…

Jarosław Mańka
Jarosław Mańka
Dziennikarz, reżyser, scenarzysta i producent, autor kilkunastu filmów dokumentalnych i reportaży (kilka z nich nagrodzonych). Absolwent historii na Uniwersytecie Jagiellońskim. Pasjonat podróży i tajemnic historii. Propagator patriotyzmu gospodarczego. Współpracownik magazynu „Nasza Historia”.

INNE Z TEJ KATEGORII

Ludzie nie chcą mieszkać w wiatrakowym lesie [WYWIAD]

Wiatraki oznaczają dewastację terenu w obrębie wielu kilometrów, zabijają ptaki, a ludziom nie dają normalnie żyć – mówi Tomasz Berliński, mieszkaniec pięknych przyrodniczo terenów gminy Górowo Iławeckie, gdzie ma powstać elektrownia wiatrowa.
8 MIN CZYTANIA

Ponowne nawadnianie torfowisk to realne zyski ekonomiczne

Znaczna większość mokradeł w Polsce i w Europie została już osuszona do różnych celów. Tymczasem osuszanie torfowisk i np. wprowadzanie tam lasu daje znacznie mniejsze zyski ekonomiczne niż ponowne ich nawadnianie. Zespół naukowców z udziałem Polaków wykazał, że w skali Litwy ponowne nawodnienie osuszonych leśnych torfowisk przyniosłoby zyski sięgające nawet 170 mln euro rocznie.
< 1 MIN CZYTANIA

Obojętnie, co zrobimy, klimat i tak będzie się zmieniał

Nawet zupełne zaprzestanie emisji CO2 pochodzącego z przemysłu nie wpłynie na zatrzymanie zmian klimatu na Ziemi – przekonuje w zamieszczonym we „Wprost” artykule pt. „Klimat a Człowiek” prof. dr hab. inż. Piotr Wolański, przewodniczący Komitetu Badań Kosmicznych i Satelitarnych PAN.
4 MIN CZYTANIA

INNE TEGO AUTORA

Wiślana Procesja Eucharystyczna w Czerwińsku nad Wisłą

Długi weekend związany ze Świętem Bożego Ciała sprzyja poznawaniu mało znanych zakątków naszego kraju. Z pewnością warto odwiedzić Czerwińsk nad Wisłą, gdzie odbywa się jedyna w Polsce Wiślana Procesja Eucharystyczna. Przy okazji można poznać wiele tajemnic związanych z pięknym czerwińskim klasztorem położonym nad brzegiem Wisły.
5 MIN CZYTANIA

Pamięć i przestroga: Konfederacja targowicka, czyli krótka historia zdrady

Miesiąc maj większości Polaków kojarzy się z rocznicą uchwalenia Konstytucji w 1791 r., rokrocznie uroczyście obchodzoną w naszym kraju. Jednak maj to także (niestety) miesiąc, w którym część zaprzedanej magnaterii zawiązała konfederację targowicką, która do dziś jest synonimem zaprzedania i hańby. Historię zdrady narodowej doskonale opisał przedwojenny historyk Władysław Smoleński w dziele „Konfederacja targowicka”.
4 MIN CZYTANIA

Męczennik, który sam domagał się, by zostać patronem Polski

16 maja w sanktuarium w Strachocinie uroczyście obchodzony jest odpust św. Andrzeja Boboli w rocznicę jego okrutnej śmierci, jaką odniósł z rąk Kozaków w 1657 r. Męczennik jest prawdopodobni jedynym świętym, który... sam domagał się, by zostać patronem Polski.
4 MIN CZYTANIA