229 transakcji fuzji i przejęć w Polsce lub z udziałem krajowych firm – aż o 27 procent więcej niż w 2019 roku pokazuje, że inwestorzy mają pieniądze i czekają na okazje do zakupów; sprzyja im także koronakryzys. Raport M&A Index Poland, przygotowywany przez doradcę transakcyjnego Navigator Capital, pokazuje nowe i ważne tendencje na rynku fuzji i przejęć. Polskie firmy coraz śmielej robią zakupy inwestycyjne w innych krajach, a nasze największe spółki prowadzą akwizycje na wewnętrznym rynku.

Najwięcej przejęć miało miejsce w branży Media/IT/Telecom – 22 procent oraz w sektorze usług finansowych – 9 procent. Wśród podmiotów kupujących także dominowały firmy z branż Media/IT/Telecom – 19 procent i usług finansowych – 12 procent oraz fundusze PE/VC – 9 procent. Ponad 57 procent pośród sprzedających stanowili inwestorzy prywatni.

Największe kontrakty

Transakcją roku było przejęcie Play Communications S.A. przez Iliad SAS – za około 9,6 mld zł. Play jest niewątpliwie atrakcyjną, giełdową firmą telekomunikacyjną, która w 2019 roku osiągnęła przychody w wysokości ponad 7 mld zł i zysk EBITDA w wysokości 2,4 mld złotych. W ten sposób Iliad wszedł na perspektywiczny polski rynek, planując nie tylko utrzymanie silnej pozycji firmy, ale i jej dalszy rozwój, tym razem na drodze inwestycji w usługi stacjonarne.

Pandemia COVID-19 nie przeszkodziła w tym roku inwestorom w rekordowych fuzjach i przejęciach. Raport odnotowuje aż dwukrotny wzrost aktywności branży finansowej po stronie kupujących. Sektor finansowy konsolidował, a potem inwestował w projekty energetyczne oraz na rynku nieruchomości.

Dobre perspektywy na nadchodzący rok 2021 rysują się też przed branżą energetyczną, szczególnie w jej segmencie OZE – tu można spodziewać się wielu inwestycji, przejęć i konsolidacji.

Polacy za granicą

Trzeba zwrócić szczególną uwagę na udane akwizycje polskich firm za granicą oraz na wysoką liczbę transakcji w sektorze Media/IT/Telecom.
Do grona naszych przedsiębiorstw ekspansywnie inwestujących poza granicami Polski dołączyła Selvita, krakowska spółka notowana na GPW, przejmując chorwacką spółkę Fidelta od Galapagos N.V.

Z kolei inna polska firma, Booksy, zakupiła udziały w GoPanache, amerykańskiej platformie do rezerwacji usług. Dzięki temu baza użytkowników przedsiębiorstwa na kluczowym dla niego, amerykańskim rynku, wzrosła o około 500 tysięcy osób.

Innym przykładem udanej akwizycji było przejęcie przez polski Velvet Care (działający w branży FMCG) czeskiego producenta artykułów higienicznych Moracell. Wsparcia przy tej akwizycji udzielił znany z aktywności w Europie Środkowo-Wschodniej fundusz Abris Capital.

Aktywność polskich podmiotów na Półwyspie Iberyjskim zaowocowała z kolei akwizycją dokonaną przez Grupę NEUCA, która przejęła hiszpańską spółkę Experior oraz zdobyciem kontroli przez nasz Oknoplast nad Ampuero – największym hiszpańskim producentem okien PVC.

Coraz odważniejsze wychodzenie polskich firm poza granice kraju pokazuje, że nasze firmy szukają nowych rynków zbytu także na drodze śmiałych przejęć firm zagranicznych. Jeszcze 10 lat temu coś takiego byłoby ewenementem. Od 1990 roku to zagraniczne firmy wykupywały polskie; nigdy na odwrót.

Państwo poważnym inwestorem

Coraz istotniejszym inwestorem na polskim rynku wewnętrznym staje się państwo. Strategię repolonizacji oraz wzmacniania wybranych branż i sektorów oparło na sile kapitałowej kontrolowanych przez siebie największych podmiotów.
Tak jak Polski Fundusz Rozwoju posłużył do realizacji programów pomocowych dla osłabionej pandemią gospodarki oraz wsparciu wybranych branż, tak do kluczowej roli spółki przejmującej podmioty prywatne w Polsce został w jakim sensie desygnowany PKN Orlen. W listopadzie br. nasz narodowy czempion przejął 65 procent udziału w Ruchu, wyznaczając sobie jednocześnie bardzo konkretne plany rozwojowe wobec przejętego przedsiębiorstwa i jego sieci. Pozostałe akcje objęły także państwowe: PZU, PZU Życie oraz Alior Bank.

Duże poruszenie na rynku wywołała zapowiedź wejścia i objęcia kontroli przez Orlen w Polska Press – czołowym wydawcy prasy lokalnej. Sprzedawcą (za 120 mln zł) jest  niemieckie wydawnictwo Verlagsgruppe Passau.

Z kolei Polski Holding Hotelowy (PHH) już od dłuższego czasu skupuje większe obiekty turystyczne, a na remonty i adaptacje przejętych obiektów przeznaczył około 300 mln zł. PHH zastanawia się także nad odkupieniem hoteli należących do PGE, PGNIG a nawet KGHM Polska Miedź. Ponieważ wszystkie te podmioty należą do państwa, tym bardziej nie można wykluczyć dalszej konsolidacji na tym rynku.

Jeśli zostanie podtrzymany plan tworzenia holdingu Krajowej Grupy Spożywczej, to ma on zostać oparty o inwestycje Krajowej Spółki Cukrowej – największego, należącego do państwa, podmiotu z tej branży. W tym holdingu docelowo miałoby się znaleźć 17 spółek kontrolowanych przez Skarb Państwa.

Według analityków BCC państwo polskie posiadało na koniec 2019 roku większościowe udziały w 367 firmach, natomiast w 700 innych – mniejszościowe. Oficjalnie, na koniec września br., resort aktywów państwowych wykazał udziały w 422 spółkach, ale de facto może być ich więcej, chociaż w tym dużo o charakterze mniejszościowym.
Tak czy inaczej, można spodziewać się, że udział państwa w gospodarce, także poprzez przejęcia najbardziej atrakcyjnych z jego punktu widzenia przedsiębiorstw, jeszcze będzie rósł. Odejście od obowiązującego przez wiele lat neoliberalnego paradygmatu nieprowadzenia polityki gospodarczej, filozofii opartej o niewtrącanie się państwa w rozwój sektora prywatnego, staje się faktem.
Realizowana strategia repolonizacji przypomina rozwiązania francuskie, koreańskie czy chińskie, gdzie kapitał publiczny angażuje się i wspiera rozwój rodzimych firm w ich interesie, a zarazem w interesie narodowym.
Jednym z większych wyzwań towarzyszących takiej strategii będzie zapewnienie wysokiej jakości kadr, które podołają efektywnemu zarządzaniu przejętymi przedsiębiorstwami.