fbpx
sobota, 22 czerwca, 2024
Strona głównaHistoriaPapież oczami świata. Świadectwa o Janie Pawle II

Papież oczami świata. Świadectwa o Janie Pawle II

45 lat temu, 16 października 1978 r. Karol Wojtyła został wybrany pierwszym biskupem Rzymu. W wydanej niedawno książce Moniki Jabłońskiej „Papież oczami świata. Świadectwa o Janie Pawle II” rozmówcy autorki wspominają Jana Pawła II. Książka ta jest świadectwem pamięci o papieżu Polaku – pamięci, którą niektórzy „postępowi” i „nowocześni” obywatele chcieliby wymazać.

Pamiętam jak podczas realizacji filmu „Polska Norwida” występujący w nim aktor Andrzej Róg opowiadał o duchowej przemianie, której doznał, gdy zobaczył na papieskiej Mszy św. na Błoniach w Krakowie mrowie ludzi – rodaków. Andrzej Róg przypomniał sobie wtedy dramat Norwida „Krakus” opowiadający o walce młodego księcia ze smokiem, który zniewolił krainę. Tym smokiem okazał się być… strach. Po długich poszukiwaniach książę dotarł do pieczary, w której smok miał mieć swoje legowisko – ta jednak okazała się być pusta. Smoka w niej nie było.

Wystarczy więc pokonać strach. A w tym postanowieniu utwierdzał nas Polak-pielgrzym z Rzymu, gdy mówił: „nie lękajcie się”.

To tak a propos opisywanej właśnie książki Moniki Jabłońskiej „Papież oczami świata. Świadectwa o Janie Pawle II”, w której wspomina się też papieską fascynację Norwidem (do którego publicznie odwoływał się ponad 400 razy podczas kazań i przemówień). Ale to tylko jeden z wątków…

45 lat temu wierni zgromadzeni na placu Świętego Piotra w Rzymie usłyszeli słynne słowa „habemus papam” oraz (po łacinie) imię i nazwisko nowego papieża Polaka, Karola Wojtyły. Polska nie posiadała się ze szczęścia, a władze ZSRR nie posiadały się ze smutku wietrząc na przyszłość niezłe kłopoty. Rocznica wyboru Karola Wojtyły na głównego sternika Kościoła katolickiego, z którym to sternikiem rzymscy katolicy wpłynęli w drugie tysiąclecie, przykryta została przez najważniejsze od 1989 r. wybory w naszym kraju, jednak polskie media poświęciły Karolowi Wojtyle sporo miejsca (15, a zwłaszcza 16 października). Polacy mogli dowiedzieć się wiele o tym, jakim był papieżem z audycji radiowych i telewizyjnych oraz z filmów dokumentalnych.

Czytając książkę Moniki Jabłońskiej składającą się z ponad 50 bardzo interesujących wywiadów autorki ze świadkami pontyfikatu Jana Pawła II można ten obraz dopełnić. Te rozmowy są de facto  świadectwami-relacjami osób znanych (i nieznanych) z całego świata, którzy mieli możliwość spotykać się z Janem Pawłem II codziennie – jak np. jego osobisty fotograf Arturo Mari, jak i okazjonalnie – jak chociażby syn prezydenta Ronalda Reagana.(Michael Reagan skomentował autorkę tymi słowami: „Monika Jabłońska doskonale uchwyciła siłę relacji między św. Janem Pawiem II a moim ojcem, prezydentem Ronaldem Reaganem. Ukazuje ona i potwierdza, że dla Opatrzności nie istnieją przypadki”).

Dziś chyba nikt nie ma wątpliwości, że Jan Paweł II był jedną z najbardziej wpływowych osób na świecie w drugiej połowie XX w. Nikt chyba też tak bardzo nie zaszkodził komunizmowi jak papież Polak do spółki z prezydentem USA Ronaldem Reaganem.

Dożyliśmy czasów, gdy w ojczyźnie św. Jana Pawła II coraz częściej i śmielej jego rodacy domagają się wymazania pamięci o nim, co niezwykle smuci. Dlatego warto, by książkę tę przeczytały właśnie takie osoby, które chyba mało interesują się najnowszą historią naszego kraju. Znajdziemy w niej relacje-świadectwa ludzi Kościoła, którzy współpracowali z papieżem, m.in: najbliższego współpracownika i sekretarza kard. Stanisława Dziwisza, postulatora procesu beatyfikacyjnego papieża – bpa Sławomira Odera czy bliskiego współpracownika Jana Pawła II – ks. Pawła Ptasznika. Są w niej również refleksje kardynałów: Camillo Ruiniego, Angelo Comastriego, Gerharda Ludwiga Müllera, abpa Tadeusza Kondrusiewicza, ale i naukowców: Ryszarda Legutki, Zbigniewa Stawrowskiego, Jana Żaryna, Marka Jana Chodakiewicza, Pawła Skibińskiego. Wśród rozmówców, którzy zgodzili się na wywiad o papieżu znalazł się również ks. Robert Skrzypczak, Grzegorz Górny, Dalajlama XIV, Placido Domingo, Melania Trump, George Weigel (autor biografii Jana Pawła II) i wielu innych. W książce M. Jabłońskiej znajdziemy odniesienia do ważnych tematów nurtujących także i dzisiejszy świat, ale i anegdoty związane z Janem Pawłem II.

Bez wątpienia można rzec, że Karol Wojtyła dosłownie zmienił świat, twardo przeciwstawiając się złu i stając w obronie cywilizacji miłości: instytucji małżeństwa, rodziny, dzieci nienarodzonych. Przestrzegał też przed cywilizacją śmierci i takim stanem rzeczy, który będzie chciał wyprzeć z przestrzeni publicznej Jezusa Chrystusa i jego nauki, dekalog, co w przyszłości nieuchronnie doprowadzi jedynie do samozagłady takiego świata; do wojen i nienawiści. Już wiek XX pokazał, do czego mogą prowadzić systemy, które a priori wykluczyły istnienie Boga (narodowy socjalizm i komunizm). Można w tym momencie zastanowić się nad tym, w którą stronę podąża współczesna Europa (Unia Europejska) – i tutaj także przywołać należy Jana Pawła II, który przestrzegał przed taką demokracją, która ma elementy totalitaryzmu. Na szczęście jego przesłania i nauki mają wpływ także i na dzisiejszy świat – bez wątpienia jednak jest to wpływ zbyt mały. (Swoją drogą ciekawe, co Karol Wojtyła powiedziałby, gdyby odwiedził Polskę dzisiaj, w październiku 2023 roku).

Na koniec i ja dołożę małą cegiełkę do tych opowieści. Będąc na studiach poznałem panie, które w Krakowie do Wojtyły zwracały się per „wujku”. Śpiewały chorał gregoriański w chórze, w którym bardzo krótko śpiewał także papież. Bo wyborze na pierwszego biskupa Rzymu, niektóre z członkiń chórku odwiedzały „wujka” w Castel Gandolfo. W pewnym momencie Jan Paweł II zapytał: „A jak tam chórek?”, po czym, gdy dowiedział się, że już dawno nie istnieje zainspirował do jego reaktywacji. Tym sposobem starsze panie z Krakowa ponownie zaczęły śpiewać. Jedna z nich (pani Bucholtz) dopowiedziała mi historię o tym, jak po wygnaniu z Warszawy w 1944 r. razem z siostrą trafiły do Krakowa. Długo zbierały grosz do grosza, by kupić własny kąt w grodzie Kraka. Gdy wydawało się, że ich wysiłki spełzną na niczym, w ostatnim momencie z pomocą (nie proszony o to) przyszedł Karol Wojtyła i pożyczył im brakującą kwotę, choć sam chodził w starych butach. Gdy siostry chciały potem spłaciły dług, Wojtyła nie chciał go przyjąć, po czym, po naleganiach, wziął pieniądze mówiąc: „No dobrze, będzie dla następnych”.

I na koniec Norwid. Andrzej Róg, uwielbiający jego twórczość, dostrzegł w wierszach Wojtyły… duży wpływ poety, zwłaszcza z jego dramatu „Krakus”. Krakowski aktor postanowił więc fragmenty „Krakusa” przetkać wierszami Wojtyły przerobionymi na pieśni, po czym via Wanda Półtawska przesłał rękopis dzieła (bodajże w 2000 lub 2001 r.) do Jana Pawła II z prośbą o ocenę. Ten potwierdził domysły Roga (o wpływie – w tym przypadku „Krakusa” na jego twórczość), po czym napisał na rękopisie maszynopisu dedykację. I tak powstał jedyny w swoim rodzaju spektakl wystawiany w murach Tyńca, a jedna pieśni (wiersz Karola Wojtyły) znalazła się w „tyłówce” filmu „Polska Norwida”.

 

Jarosław Mańka
Jarosław Mańka
Dziennikarz, reżyser, scenarzysta i producent, autor kilkunastu filmów dokumentalnych i reportaży (kilka z nich nagrodzonych). Absolwent historii na Uniwersytecie Jagiellońskim. Pasjonat podróży i tajemnic historii. Propagator patriotyzmu gospodarczego. Współpracownik magazynu „Nasza Historia”.

INNE Z TEJ KATEGORII

Pamięć i przestroga: Konfederacja targowicka, czyli krótka historia zdrady

Miesiąc maj większości Polaków kojarzy się z rocznicą uchwalenia Konstytucji w 1791 r., rokrocznie uroczyście obchodzoną w naszym kraju. Jednak maj to także (niestety) miesiąc, w którym część zaprzedanej magnaterii zawiązała konfederację targowicką, która do dziś jest synonimem zaprzedania i hańby. Historię zdrady narodowej doskonale opisał przedwojenny historyk Władysław Smoleński w dziele „Konfederacja targowicka”.
4 MIN CZYTANIA

Męczennik, który sam domagał się, by zostać patronem Polski

16 maja w sanktuarium w Strachocinie uroczyście obchodzony jest odpust św. Andrzeja Boboli w rocznicę jego okrutnej śmierci, jaką odniósł z rąk Kozaków w 1657 r. Męczennik jest prawdopodobni jedynym świętym, który... sam domagał się, by zostać patronem Polski.
4 MIN CZYTANIA

Konstytucja 3 Maja nie była pierwszą w Europie? Wzorowała się na konstytucji Rzeczypospoliej Pawłowskiej

4 kwietnia 1791 roku, miesiąc przed uchwaleniem Konstytucji 3 Maja, Sejm Rzeczypospolitej uchwalił konstytucję (położonej na Wileńszczyźnie) Rzeczypospolitej Pawłowskiej – miniaturowej chłopskiej republiki założonej przez ks. Pawła Ksawerego Brzostowskiego. Ten wizjoner jako pierwszy w Europie ustanowił prawa znoszące pańszczyznę, nadające wolność osobistą oraz formę samorządu.
5 MIN CZYTANIA

INNE TEGO AUTORA

Wiślana Procesja Eucharystyczna w Czerwińsku nad Wisłą

Długi weekend związany ze Świętem Bożego Ciała sprzyja poznawaniu mało znanych zakątków naszego kraju. Z pewnością warto odwiedzić Czerwińsk nad Wisłą, gdzie odbywa się jedyna w Polsce Wiślana Procesja Eucharystyczna. Przy okazji można poznać wiele tajemnic związanych z pięknym czerwińskim klasztorem położonym nad brzegiem Wisły.
5 MIN CZYTANIA

Pamięć i przestroga: Konfederacja targowicka, czyli krótka historia zdrady

Miesiąc maj większości Polaków kojarzy się z rocznicą uchwalenia Konstytucji w 1791 r., rokrocznie uroczyście obchodzoną w naszym kraju. Jednak maj to także (niestety) miesiąc, w którym część zaprzedanej magnaterii zawiązała konfederację targowicką, która do dziś jest synonimem zaprzedania i hańby. Historię zdrady narodowej doskonale opisał przedwojenny historyk Władysław Smoleński w dziele „Konfederacja targowicka”.
4 MIN CZYTANIA

Męczennik, który sam domagał się, by zostać patronem Polski

16 maja w sanktuarium w Strachocinie uroczyście obchodzony jest odpust św. Andrzeja Boboli w rocznicę jego okrutnej śmierci, jaką odniósł z rąk Kozaków w 1657 r. Męczennik jest prawdopodobni jedynym świętym, który... sam domagał się, by zostać patronem Polski.
4 MIN CZYTANIA