NULL

Na początku roku Rada Krajowa Federacji Stowarzyszeń Naukowo-Technicznych NOT wybrała Pana wiceprezesem. Czy w Federacji następuje zmiana pokoleniowa?

Jestem z rocznika ’78 i rzeczywiście jestem w zarządzie najmłodszy, ale mam nadzieję, że Rada kierowała się innymi kryteriami. Sądzę, że z jednej strony jestem odbierany jako osoba, która doskonale rozumie rolę i znaczenie Federacji, z drugiej zaś doceniane jest moje nowatorskie podejście. Z działalnością stowarzyszeń naukowo-technicznych jestem związany od 20 lat. Jako student zostałem skierowany przez swojego wykładowcę do Naczelnej Organizacji Technicznej. NOT to marzenie dla młodego inżyniera, miejsce, w którym można spotkać wielu ciekawych ludzi związanych z szeroko pojętą techniką. Każdy z nich ma osiągnięcia i umiejętności, którymi dzieli się z bracią inżynierską. Zawsze mi to imponowało i chciałem być tego częścią. Po latach wejście do Zarządu Federacji było dla mnie wielkim wyróżnieniem.

Jakie wyzwania stawia pan sobie jako członek Zarządu Federacji?

Po pierwsze, chodzi mi o silniejszą integrację naszego środowiska. Chciałbym też kontynuować idee stowarzyszeniowe w trochę nowocześniejszej formie. Bardzo ważne jest, by Federacja wychodziła naprzeciw nowym trendom w obszarze informatyzacji i docierała do jak najszerszej grupy odbiorców, ponieważ działania te są bardzo pożyteczne: wspieramy dzieci i młodzież, staramy się ukierunkowywać młode pokolenie na świadomość techniczną, organizujemy we współpracy z jednostkami rządowymi i samorządowymi wydarzenia naukowe, prelekcje i konkursy. W mojej ocenie kluczowe jest zainspirowanie młodego pokolenia, zwłaszcza że autorytetów w naszej organizacji nie brakuje.

Te osoby są skłonne dzielić się swoją wiedzą?

Zdecydowanie. Federacja zrzesza przeszło 120 tys. członków. W tym gronie są przedstawiciele nauki oraz praktycy. Dysponujemy więc potężnym potencjałem mądrych ludzi. To doskonałe miejsce dla młodych, którzy z czasem chcą stać się silnymi podmiotami na rynku pracy. Współpraca z uczelniami, czy instytutami naukowo-badawczymi daje bardzo duże możliwości oraz kontakty w świecie nie tylko nauki, ale i biznesu.

Wracając do wyborów, w środowisku doceniono też zainicjowane przez pana konferencje naukowo-techniczne.

Tak, to moja autorska inicjatywa, którą powołałem w celu stworzenia interdyscyplinarnej platformy współpracy dla kadry naukowo-technicznej. Poszukiwałem tematu, który mógłby zainteresować techniczne środowisko. Stanęło na inżynierii bezpieczeństwa obiektów antropogenicznych, czyli wszelkich obiektów stworzonych przez człowieka w celu zapewnienia mu bezpieczeństwa. Inicjatywa została również doceniona przez Pana Prezydenta Andrzeja Dudę. Kolejna konferencja stała się już wydarzeniem międzynarodowym, licznie wspieranym przez przedstawicieli rządu oraz jednostki naukowe.

Jest pan też jednym z inicjatorów powstania Stowarzyszenia Rzeczoznawców i Biegłych Sądowych.

Stowarzyszenie tworzą ludzie dążący do realnego usprawnienia systemu działalności biegłych sądowych. Dziś biegłym może zostać osoba, która posiada ogólne kwalifikacje w danym zakresie. To nie zawsze przekłada się na dużą wiedzę. Sam jestem biegłym i zdarza się, że zostaję kolejnym biegłym wyznaczonym przez sąd, co oznacza, że poprzedni nie udźwignęli tematu. Biegłymi powinni zostawać ludzie mający doświadczenie, wiedzę, którzy ciągle podnoszą swoje kwalifikacje. Chcemy, by Stowarzyszenie reprezentowało wszystkie branże, by blisko współpracowało z Ministerstwem Sprawiedliwości i pomagało przy ocenie kandydatów zarówno pod względem merytorycznym, jak i moralnym. Chcemy również doprowadzić do możliwości zapewnienia odpowiednich pakietów ubezpieczenia naszej grupy społecznej w ramach wykonywanej działalności.

Jest reakcja ministerstwa na waszą propozycję

Tak, nasza propozycja współpracy została pozytywnie przyjęta i będzie brana pod uwagę m.in. w konsultacjach publicznych procedowanych w przyszłości projektów aktów prawnych dotyczących biegłych sądowych. To budujące, bo potwierdza zasadność i potrzebę naszej pracy, zrzeszania się i wspólnego działania.

Jakie są pana plany zawodowe w najbliższych miesiącach

Pierwsze miesiące w Federacji chciałbym przeznaczyć na rozpoznanie stanu technicznego Domów Technika, których jest kilkadziesiąt i które traktujemy jako podstawę funkcjonowania Federacji. Ustalenie słabych i mocnych stron poszczególnych ośrodków, pozwoli stworzyć nową strategię działania i krok po kroku osiągać wyznaczone cele. We wrześniu czeka mnie kolejna, już trzecia, edycja Międzynarodowej Konferencji Naukowo-Technicznej pt. Problemy Inżynierii Bezpieczeństwa Obiektów Antropogenicznych. W międzyczasie sesja egzaminacyjna i obrony moich studentów.

Adam BARYŁKA

Doktor nauk technicznych, inżynier budownictwa lądowego, magister inżynier architekt, absolwent Wydziału Inżynierii Lądowej Politechniki Warszawskiej, Wydziału Inżynierii Chemii i Fizyki Technicznej WAT oraz Wyższej Szkoły Ekologii i Zarządzania. Wykładowca akademicki w Wojskowej Akademii Technicznej oraz Uczelni Techniczno Handlowej im. H. Chodkowskiej w Warszawie. Wiceprezes Zarządu Głównego Federacji Stowarzyszeń Naukowo Technicznych NOT. Prezes Zarządu Głównego Polskiego Stowarzyszenia Rzeczoznawców i Biegłych Sądowych. Wiceprezes ZG Stowarzyszenia Inżynierów i Techników Przemysłu Materiałów Budowlanych. Prezes Oddziału Warszawskiego SIMP. Redaktor naczelny czasopisma „Inżynieria Bezpieczeństwa Obiektów Antropogenicznych” oraz członek Rad Naukowych w kilkunastu czasopismach naukowo-technicznych. Posiada uprawnienia architektoniczne i konstrukcyjno-budowlane bez ograniczeń, jest rzeczoznawcą budowlanym oraz rzeczoznawcą SIMP, biegłym sądowym i biegłym skarbowym. Autor 19 publikacji książkowych z zakresu budownictwa, autor i współautor kilkuset artykułów i referatów naukowych. Od 2006 r. pracuje w Centrum Rzeczoznawstwa Budowlanego – firmie, którą założył.